dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Moja historia ma happy-end, choć jeszcze kilka lat temu myślałam, że skończyło się całe moje życie. Przejdźmy do konkretów.
Kilkanaście lat temu poznałam chłopaka. Ideał. Zakochałam się po uszy. Byliśmy razem 4 lata, planowaliśmy wspólną przyszłość. Mieliśmy też wspólnych znajomych. Wśród nich była moja przyjaciółka, Marta. Mimo, że miała swojego faceta, ciągle wychwalała mojego. Początkowo mi to nie przeszkadzało.

Jednak po pewnym czasie miałam głupie wrażenie, że próbuje mnie z nim skłócić, oddalić nas od siebie. Któregoś weekendu mój Michał poszedł na noc do pracy, a my ze znajomymi świętowaliśmy urodziny kumpla. Strasznie się wszyscy spiliśmy. Gdy szliśmy na autobus, by wrócić do domu jeden z kolegów prawie wyleciał na ulice pod jadący samochód. Złapałam go pod pachę i doprowadziłam do przystanku, gdy ten zaczął mnie całować. Szybko go odepchnęłam i odeszłam byle dalej, byle o tym zapomnieć.

Następnego dnia... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Poznaliśmy się pod koniec wakacji. Miałem wtedy przeczucie, że coś łatwo mi poszło. Przez desperację to zignorowałem. Jak tylko pamiętam, byliśmy szczęśliwą parą, wszystko było w porządku. Kłótni albo nie było, albo nie były poważne i godziliśmy się jeszcze tego samego dnia.
Zawsze starałem się o nią dbać i dawać z siebie wszystko dla dobra związku.

Niestety, ta sielanka skończyła się po ponad roku bycia razem, gdy dowiedziałem się o jej przeszłości. 2 lata temu, gdy miała trzynaście lat, krótko mówiąc, ostro flirtowała i pokazywała się obcym facetom na jednej z popularnych stronek. Gdy mi to wyznała, kazałem jej pokazać mi screenshoty tych rozmów. Te zdjęcia i filmiki. To wszystko wyglądało jak sen. Nie mogłem uwierzyć że moja mała niewinna księżniczka ma tyle za uszami. Po długich rozmowach wybaczyłem jej to, że przede mną to ukrywała. W końcu nie robiła tego, gdy już byliśmy razem.

Kilka tygodni temu wyjechała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
5 dni temu
Pragnę ogłosić całemu światu, że to JESZCZE NIE KONIEC!

A rakowi i śmierci z kosą powiedzieć - walcie się oboje, znowu was oszukałem!
pozostało 1000 znaków
5 dni temu
Piłam koktajl proteinowy, który pomaga mi po siłowni i przylazła do mnie moja 14-letnia siostra, żebym dała jej łyka. No cóż, nie jest to najlepsze, ale niech sobie spróbuje.

Wzięła łyka i mówi: "Fuuu, paskudne, smakuje jak nasienie".

Dopiero po chwili zrozumiałam i zdębiałam. 14 lat.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
5 dni temu
Może to was będzie bawić, ale wierzę w prawdziwą miłość. Moją dziewczynę poznałem w 2 klasie gimnazjum, miała piękne oczy, zobaczyłem, jak dosiada się do ławki, bo przyszła jako nowa do klasy i poczułem ukłucie w sercu. Zagadałem, tydzień później chodziliśmy już za rękę, nie widziałem poza nią świata.

Rodzice nabijali się z mojej "gimnazjalnej miłości", znajomi, w późniejszym wieku, wyśmiewali mnie, że nie korzystam z życia, tylko wlokę ze sobą wszędzie tą moją dziewczynę, że nie popróbuję, nie posmakuję innych dziewczyn, nie wiem, co tracę.

Nie straciłem nic, a przede wszystkim - miłości mojego życia. Mamy teraz prawie po 30 lat, za dwa tygodnie rodzi nam się pierwsza córka. To naprawdę jest możliwe. Każdemu życzę, żeby przeżył coś takiego.
pozostało 1000 znaków
Mam 20 lat. Kwartał temu związałem się z pewną dziewczyną, po dwóch miesiącach przeżyliśmy swój pierwszy raz. Żyliśmy w pełnej szczerości, przynajmniej z mojej strony była to pełna szczerość. Mówiłem jej o wszystkich istotnych sprawach, nagle pewnego razu powiedziała, że ją zraniłem, bo umówiłem się z przyjaciółką na piwko. Mówiła, że czuje się zagrożona pomimo tego, iż wiedziała, że przyjaciółka ma chłopaka i córeczkę.

W łóżku też nam się przestało układać, ja ją zadowalałem w 100%, ale ona nie potrafiła mnie zadowolić (chyba nawet nie chciała, abym był usatysfakcjonowany ze stosunku). Dla niej wyginałem się jak wąż i próbowałem wszystkimi metodami, aby była zadowolona a gdy już byłem zmęczony (po 30 min każdemu może się zdarzyć ) i prosiłem ją o przejęcie pałeczki, odpowiadała że woli mnie nie dosiadać, bo mnie połamie (Ważyła zaledwie 25 kg więcej niż ja).

I tak oto przeważnie kończył się nasz... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
6 dni temu
Moja matka zapytała mnie: "Co mają wspólnego Wielka Stopa, Potwór z Loch Ness i twoja dziewczyna?".

Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, mama wyrecytowała: "NIE ISTNIEJĄ!". Śmieje się z tego trzeci dzień.



pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłam ostatnio świadkiem sceny, że karma naprawdę wraca.

Patrzyłem przez okno. Na podwórku bawiła się grupka... czytaj dalej
0 dni temu
Moja daleka ciotka jest taką typową Grażyną. W życiu nigdzie nie była, nie przeczytała żadnej książki od... czytaj dalej
0 dni temu
Wiecie, co to jest prawdziwa miłość?

Gdy przychodzicie w odwiedziny do rodziców swojej dziewczyny, przyszła... czytaj dalej
0 dni temu
Mój 23-letni brat dowiedział się właśnie, że tampony służą kobietom podczas okresu, bo do tej pory "widział... czytaj dalej
0 dni temu
Nigdy nie zdradzajcie swojego faceta. Nigdy. A podwójnie nigdy, jeśli jest artystą tatuatorem.

Do dziś spłacam... czytaj dalej

reklamy ukryte