reklamy ukryte
reklamy ukryte
17 dni temu
Nie pamiętam ile miałem wtedy lat. Pięć? Może sześć? Chyba jeszcze nie chodziłem do szkoły. Któregoś razu ojciec jak zwykle wrócił pijany. Tym razem wrócił w dzień. Przeważnie wracał późno w nocy i dopóki nie wrócił nigdy nie mogłem zasnąć czekając w napięciu aż wtoczy się do mieszkania waląc wcześniej pięściami w drzwi. A gdy się już wtoczył to zaczynały się zwyczajowe krzyki, wyzwiska, szarpanina z mamą i mój płacz. Ale tamtego dnia wrócił w dzień. Mimo wczesnej pory był jednak już napruty. Pamiętam też bielejące usta mamy. Zawsze kiedy ojciec wracał pijany to mama zaciskała szczęki w charakterystyczny sposób, że aż wargi jej bielały. Częsty był to widok. Tamtego dnia dane mi było zobaczyć także zakrwawione wargi. Bo pobił mamę. Pobił na moich oczach. Pamiętam, że mama uciekła wtedy do dużego pokoju. Ja byłem w mniejszym pokoiku ale drzwi miałem otwarte i widziałem całą kłótnię. Ojciec nie gonił mamy. Zamiast tego skierował chwiejne kroki w przeciwnym kierunku, do kuchni. Kiedy przedpokój opustoszał mama wyszła i bezszelestnie zamknęła się w łazience. Jej sylwetka mignęła w otwartych drzwiach na ułamek sekundy. Mam ten obraz wyryty do dziś w pamięci. Widok trwający zaledwie chwilkę, którego nigdy nie zapomnę. Wiecie dlaczego tak to zapadło we mnie? Bo mama coś nosiła ukradkiem dłoni. Niosła zwinięty sznur. Wiedziałem ją niecałą sekundę w otwartych drzwiach swojego pokoiku i przez tę niecałą sekundę zrozumiałem nagle wszystko. Szła się powiesić. W pierwszym odruchu chciałem wybiec za nią, powstrzymać mamę, przecież to moja mama! Ale nie ruszyłem się. Po prostu patrzyłem jak znika za ścianą, słyszałem szczęk zamka w drzwiach łazienki i doszedłem do wniosku, że u bozi będzie jej lepiej niż tu. Nie opłaca się żyć. Kilkuletni chłopiec doszedł doszedł do wniosku, że nie warto żyć.

Mama nie zdążyła się powiesić. Ojciec, choć trudno kogoś takiego nazywać ojcem, wyważył drzwi i "uratował" ją. Bohater, kurwa. Uratował i przy okazji odcinania od sznura pobił jeszcze mocniej.

Dziś...
74 3

pozostało 1000 znaków
karlitoskadodano 20 dni temu
Bardzo przejmująca historia, żadne dziecko nie powinno przejść przez coś takiego. Autorze trzymam kciuki, żeby udało Ci się przedefiniować słowo "tata" :)
tundradodano 16 dni temu
Bardzo, bardzo Ci współczuję. Gdy to czytałem gotowalem się. Bardzo dobrze, że jest już całkiem okej. Mam podobnie z tym słowem. Gdyby u mnie coś takiego sie dzialo i przy moim stanie psychicznym ojca by juz nie b... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
Giermekdodano 16 dni temu
Ojcem może zostać każdy. Na bycie tatą trzeba sobie zasłużyć. Trzymam kciuki za ciebie i twoją rodzinę.
1 odpowiedź

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni