reklamy ukryte
reklamy ukryte
Rok temu poznałam na czacie faceta, szukałam kogoś kto ma coś konkretnego co mnie kręci i on to miał. To "coś", czego pożądam jest przyczyną jego małej aktywności seksualnej, to nie jest żaden brak, mankament i celowo nie nazywam tego wprost. Złożyło się tak, że w międzyczasie poznałam kogoś innego, a z tym utrzymywałam kontakt telefoniczny i internetowy dość regularny, zaprzyjaźniliśmy się.

Kilka miesięcy temu znów zostałam singielką, a nasza nasza znajomość weszła na nowy etap - od czasu do czasu uprawialiśmy seks przez telefon, było całkiem miło. Facet jawił się jako mistrz kamasutry, kochanek idealny, z wielkim penisem (chwalił się nim, co uważałam za lekko żenujące, mimo to wybaczyłam. Rozmiar penisa naprawdę się nie liczy!) i jeszcze większymi umiejętnościami, gruszki na wierzbie obiecywał, ale ja nie byłam gotowa na coś nowego, choć miał to być układ friends with benefis.

Kilkumiesięczna abstynencja seksualna dała mi popalić i ostatnio pod wpływem impulsu umówiliśmy się. Była 21, a on po mnie był o 23, wynajęliśmy apartament. I tu zaczyna się jazda, zamiast mojego mistrza seksu, boga kamasutry, seksownego rycerza pojawił się on - flejowato ubrany chłoptaś.

Pomyślałam - kurde, dobrze mi się z nim rozmawiało, lubię go, jeśli wszystko inne się zgadza, to może warto nie zwracać uwagi na powierzchowność. Dotarliśmy na miejsce, a to dopiero początek rozczarowań.
W apartamencie wysłałam go od razu pod prysznic bo wiedziałam, że wcześniej nie wiedział o spotkaniu, więc mógł należycie nie zadbać o świeżość.

Rererere przechodzimy do rzeczy, ciuchy na ziemi, a ja w szoku. Gość przy każdej okazji podkreślał mi, że zawsze jest wygolony, a ja widzę chyba kilkuletni busz, jakiego mi nie było dane wcześniej zobaczyć.
Przeżyłam i to, nie wygnam chłopa przez owłosienie łonowe...

Facet nie miał nikogo od lat, ale przez telefon wydawał się sprawiać wrażenie znającego się na rzeczy, pomyślałam - z seksem to jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina....och, jak...
38 8

pozostało 1000 znaków
nikt79dodano 21 dni temu
podobało mi sie te wyznanie.Rzeczywiste podejście do sprawy.trzymam kciuki za autorkę,w dalszym szukaniu.kto wie moze tym razem, szczęście dopisze
BigFightdodano 20 dni temu
Nie wiesz jak się tworzy iluzję w internecie? Popatrz na insta. Tam wszyscy są piękni, bogaci, mają cudowne zycia, sa fit, zwiedzają swiat bla bla bla. Kiedyś poznałem dziewczę z insta. Na instagramie celebryckie życie, ... rozwiń komentarz
Istredddodano 20 dni temu
"seks przez telefon" wtf? Czyli on wklada kutasa w mikrofon a ty wkladasz sobie sluchaweke czy co? Moze walenie konia do porno to tez seks? xd
Istredddodano 20 dni temu
"to cos" co cie kreci i co w nim zobaczylas to chyba ciezkie uposledzenie umyslowe, skad wy bierzecie takich ulomow?
reklamy ukryte
reklamy ukryte
obiektywdodano 19 dni temu
duzo panow i pan przesadza w autoocenie swych walorow
kokainowyGentlemandodano 20 dni temu
Napisz priv.
1 odpowiedź
Kiliandodano 10 dni temu
Ale przypał, szkoda, że ludzie gadają takie głupoty, a tak naprawdę nie znają się na rzeczy.
Kotek_Wiewióreczkadodano 12 dni temu
Chuj z ciebie
1 odpowiedź

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni