reklamy ukryte
reklamy ukryte
Moja mama nigdy nie lubiła zwierząt, w dzieciństwie nie miałam nawet chomika, chociaż bardzo chciałam mieć coś żywego. Teraz jestem na studiach, wraz z chłopakiem adoptowaliśmy psa ze schroniska. Kiedy mama dowiedziała się, że będę z nim przyjeżdżać do domu, wpadła w furię. "Nigdy w naszym domu nie będzie kundla", mówiła, ale zmusiłam ją do tego, żeby chociaż spróbowała się z nim zapoznać. Minęło kilka miesięcy.

Teraz, kiedy do mnie dzwoni i pyta "co tam u was", ma na myśli mnie i mojego psa, a nie chłopaka.

W domu czeka na Bazyla worek smakołyków i za każdym razem jakaś nowa zabawka.

A jednak :)
98 7

pozostało 1000 znaków
BigFightdodano 287 dni temu
Moja dawno temu mówiła to samo,az do domu przywiozłem,małego rudego kotka.Zaczęła się drzeć ,zabierz to paskudztwo,to wstrętne jest itd.Mineło kilka godzin,a moja ukochana mamusia już nadała kotu imię,głaskała i m... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
kittykiedodano 281 dni temu
Śmieszne jest to że dużo rodziców jest na nie (obawa przed obowiązkiem głównie) a potem zmiana o 180 stopni

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni