reklamy ukryte
reklamy ukryte
Moja mama nigdy nie lubiła zwierząt, w dzieciństwie nie miałam nawet chomika, chociaż bardzo chciałam mieć coś żywego. Teraz jestem na studiach, wraz z chłopakiem adoptowaliśmy psa ze schroniska. Kiedy mama dowiedziała się, że będę z nim przyjeżdżać do domu, wpadła w furię. "Nigdy w naszym domu nie będzie kundla", mówiła, ale zmusiłam ją do tego, żeby chociaż spróbowała się z nim zapoznać. Minęło kilka miesięcy.

Teraz, kiedy do mnie dzwoni i pyta "co tam u was", ma na myśli mnie i mojego psa, a nie chłopaka.

W domu czeka na Bazyla worek smakołyków i za każdym razem jakaś nowa zabawka.

A jednak :)
92 7

pozostało 1000 znaków
BigFightdodano 70 dni temu
Moja dawno temu mówiła to samo,az do domu przywiozłem,małego rudego kotka.Zaczęła się drzeć ,zabierz to paskudztwo,to wstrętne jest itd.Mineło kilka godzin,a moja ukochana mamusia już nadała kotu imię,głaskała i m... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
kittykiedodano 64 dni temu
Śmieszne jest to że dużo rodziców jest na nie (obawa przed obowiązkiem głównie) a potem zmiana o 180 stopni

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem wolontariuszką w lokalnym schronisku. Przyszedł do nas ostatnio taki smutnawy dziadek, bo chciał wybrać... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna od pół roku pracowała nad książką. Opowiadała wszystkim wokół, że to będzie prawdziwy hit,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój stary jest mistrzem taktu. Przyprowadziłem swoją dziewczynę do rodziców, żeby mogli się wzajemnie poznać, a... czytaj dalej
0 dni temu
Podjęłam fatalną życiową decyzję i trochę nie wiem, jak ją teraz odkręcić. Dwa lata temu poznałam faceta,... czytaj dalej
dziś
Ostatnio rzuciłem palenie.

W krzaki. Jak w moim kierunku zmierzała policja, żeby mnie wylegitymować.

Ufff.... czytaj dalej