reklamy ukryte
reklamy ukryte
Cześć. Jestem nastolatką i wiem, że zaczyna się u mnie dorastanie i się zastanawiam kim jestem, co chcę, itp.
Akurat wyszło na to, że się zastanawiam, czy na pewno wierzę w Boga. Cała rodzina wierzy i tu nagle wkraczam ja. Zastanawiam się od kilku miesięcy i ja w niego po prostu nie wierzę.

Chociaż zakładam wisiorek, to go nie czuję. Nie czuję obecności jego. Nie wiem, czy mnie kocha, lubi itp. Nie znam go. Może, gdy się modlę, on mnie nie słucha, bo ma innych ludzi do wysłuchania? Ja nie wiem, czy wszystko, co jest w tych bibliach, testamentach, jest prawdą. Może ta grupa ludzi sobie to wymyśliła?

I akurat, gdy się tak zastanawiam, to mam 3 dni chodzenia do kościoła w tygodniu. Wiecie, co roku są dla wszystkich klas. Może się dowiem paru rzeczy, ale matka mi każe iść do spowiedzi.

Ale jaki sens jest mówić o swoich grzechach? Przecież Bóg wie o nich. O wszystkich podobno. Więc po co mam to robić? Aby się poczuć lepiej? Przecież w czasie mszy mówimy "spowiadam się Bogu..." . Czy wtedy nam wybacza grzechy? Czy nie robi tego cały czas? Dlaczego mamy obcej osobie gadać o swoich grzechach?

Możecie mi dać odpowiedzi na te pytania, i pewnie będzie hejt. Dziękuje za uwagę.
70 4

pozostało 1000 znaków
tom572dodano 80 dni temu
Myślę, że kiedy dorośniesz bedziesz wiedziała co robić. Teraz mozesz dla zadowolenia rodziny isc do spowiedzi, lub porozmawiac z mama i jej powiedziec co czujesz. Idąc do spowiedzi z woli matki popełniasz grzech... Ja ma... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
tom572dodano 80 dni temu
Założył kościół, dobrze piszesz. Tylko kościół w innym znaczeniu niż ceglany budynek do zarabiania pieniedzy, a społeczność ludzi w Boga wierzacych.
Tam gdzie zbierze sie kilka osób i o Bogu będą... rozwiń komentarz
2 odpowiedzi
Jawiem1210dodano 79 dni temu
Ksiądz mi powiedział że po to wyznajemy jemu grzechy, by czuć większy wstyd.
1 odpowiedź
tempteddodano 78 dni temu
Myślę, że warto się zastanowić, czy naprawdę grzeszysz, ja nie byłam i spowiedzi od 17 lat i tak naprawdę nie wiem co miałabym tam powiedziec. Ze czasem mi się wyrwie brzydkie słowo? Ze nie chodzę co niedziela do kościoł... rozwiń komentarz
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Mindalandodano 79 dni temu
Heh. To ja powiem tak. Wierzę w Boga i jak ty nie wierzę w sens spowiedzi. Tak samo uważam że skoro nam wybacza to nie widzę sensu plus ksiądz to człowiek więc może omylnie nas osadzic w tym wymiarze. Obecnie nie przypis... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
Pretousdodano 77 dni temu
To ja jeszcze pozwolę sobie wtrącić parę zdań. Osobiście uważam się za osobę wierząca i praktykująca. Ze spowiedzi korzystam regularnie. Tak jak moi przedmówcy powiedzieli ty sama musidz znaleźć odpowiedź. Do wiar... rozwiń komentarz
Szadardodano 78 dni temu
Cześć!
W twoim wieku przechodziłem przez bardzo podobna sytuację. Od małego chodziłem do kościoła a wiara została mi narzucona przez rodzinę i społeczeństwo w którym się wychowywałem. Myślałem, że wierzę do mom... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
konto usuniętedodano 78 dni temu
Sens spowiedzi jest taki jaki jej nadasz. Może to być forma kontaktu ze stwórcą, a może nie przystająca do obecnych czasów pozostałość po dawnym systemie kontroli. Dla mnie ważne w Twoim wyznaniu jest to, ż... rozwiń komentarz
Domaxxxdodano 77 dni temu
Spowiedź to otwarte przyznanie przed Bogiem i sobą do swoich grzechów, to przyznanie się do błędów i obietnica poprawy, ksiądz jest tu powiernikiem, ponieważ pomimo tego że sama możesz to zrobić w trakcie m... rozwiń komentarz
johnySdodano 77 dni temu
Teoria jest piękna. Nasza wiara jest piękna ogólnie. Momentami niezrozumiała... Ale piękna i pokojowa. To my grzesznicy łącznie z naszymi pasterzami ja psujemy. Ostatni przykład z paleniem harrego Pottera. Myślę, ... rozwiń komentarz
gurgundodano 77 dni temu
Jestem co prawda agnostykiem, ale w rozmowach z kilkoma księżmi usłyszałem, że spowiedź jest symbolicznym przyznaniem się do błędu przed ludzmi. I ma to sens. Jeśli żałujemy bledu to aby go naprawić dobrze wpierw się prz... rozwiń komentarz
Adria93dodano 80 dni temu
Nikt nie może Cię autorko do niczego zmusić. Jestem ateistką. Aczkolwiek nie zaprzeczam, że jakaś siła nad nami jest. Swego czasu poszukiwałam, doszłam do własnych wniosków i dlatego ja nie wierzę. Jest dla mnie w... rozwiń komentarz
2 odpowiedzi
johnySdodano 77 dni temu
Ja się orientuję w tym wszystkim... Ale nieraz jest i żal i postanowienie poprawy natomiast czyn w ludzkim rozumieniu jest karygodny i po miłosierdziu i przebaczeniu. Można zaryzykować,że teoria nie idzie z praktyką :/
Latina777dodano 78 dni temu
Do tego czy wierzysz w Boga sama musisz dojść. Nie będę mówić o tym jakiej ja jestem wiary aby ci niczego nie podsunąć. Ale co do wyznania przyznam, że bardzo mądrze napisane :)
tom572dodano 80 dni temu
w każdym innym zawodzie*
Min02dodano 66 dni temu
Jestem w identycznej sytuacji tylko, że ja swojej mamie powiedziałam, że nie pójdę do spowiedzi i koniec, a jak jeszcze mi coś gada to mówię, żeby sama poszła do spowiedzi, a nie mnie zmusza (jest rozw&oacu... rozwiń komentarz
DunajeQdodano 78 dni temu
Powiedz cos w stylu pycha i wincyj grzechow nie pamietam
1 odpowiedź
joshuadodano 77 dni temu
Powinnaś iść. Jeśli nie dla siebie to z szacunku dla rodzica. Rodzic chce dla Ciebie dobrze. Ale wyjaśnij mamie, że robisz to dla niej. Nie dla siebie. Że nie czujesz. Itd. Z czasem i Ty zrozumiesz co dla Ciebie najważni... rozwiń komentarz
Rafau98dodano 74 dni temu
Do wiary w boga nic nie mam, natomiast do kosciola cos by sie znalazlo. Ksiadz, po co to? Tak po chlopsku-jebac smieci. Pozdraeiam
konto usuniętedodano 80 dni temu
Bardzo ciekawe wyznanie! To imponujące, że Autorka pisze tak otwarcie o swoich poszukiwaniach. Bo IMAO to historia o poszukiwaniach, a nie po prostu, niewierze. Wyraźnie nie ma tu aroganckiego poczucia pewności i to świe... rozwiń komentarz
-14
2 odpowiedzi

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam koleżankę, która autentycznie chyba wymaga pomocy lekarskiej. Jest natarczywa, wypisuje do mnie po 40 wiadomości... czytaj dalej
0 dni temu
Moi znajomi od dawna mówili, że zazdroszczą mi tego, że mogę jeść bez ograniczeń, a nie przybieram na wadze -... czytaj dalej
0 dni temu
Nie uwierzycie w to, co wydarzyło się na komunii mojej dalekiej kuzynki. Byłam zaproszona na uroczystość, ale... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem Ula i mam 34 lata. Od dłuższego czasu przeglądam wyznajemy i postanowiłam, że też umieszczę tu swoją... czytaj dalej
0 dni temu
Przyprowadziłam do babci swoją dziewczynę. Byłam cała w nerwach, ale obiecałam, że w końcu przedstawię swoją... czytaj dalej