reklamy ukryte
reklamy ukryte
Zapisaliśmy z mężem córkę do prywatnej, bardzo drogiej szkoły. Chodzą tam dzieci artystów, dzieci prawników, lekarzy. Niemal nas na to wykształcenie nie stać, ale wierzymy, że warto dokładać do interesu po to, żeby córka miała godny i dobry start. W końcu po coś ci rodzice zapisują dzieci akurat do takiej szkoły, a nie do państwówki - a potem te dzieci idą śladami rodziców, robią kariery, są bogate.

Problem jednak jest taki, że córka dość mocno odstaje od innych dzieci. Małolaty są jakie są - liczą się dobre ciuchy, buty, markowe sprzęty. Córka ma jako jedyna telefon z Androidem, wszyscy mają iPhony, ale my po prostu nie możemy sobie teraz na to pozwolić. Ciuchy ma z sieciówek, a jej koleżanki noszą torebki Louis Vuitton, bo to w końcu rodzice sponsorują. I przez to wszystko córka czuje się odtrącona, bo nie każdy chce z nią gadać. Nie zabierają jej na imprezy, na wyjścia, może też dlatego, że np. na wyjazdy nas nie stać i nie możemy córce opłacić wycieczek, na które tamci jeżdżą. Niedawno byli na wypadzie za 10 tysięcy, trwał tydzień - skąd mamy na to wziąć?

Co mamy robić? Córka płacze, że jest nieakceptowana, a przecież szkoda by było ją zabierać z elitarnej szkoły, tam są bogaci ludzie z kontaktami, może się gdzieś zakręci. Dobry poziom nauki, wysokie wymagania nauczycieli. Zupełnie nie wiemy, co robić. Może to był błąd?
7 82

pozostało 1000 znaków
Jawiem1210dodano 11 dni temu
1. Jakie kontakty skoro nikt jej nie lubi?
2. Karierę robią ludzie odważni, pewni siebie i dowartościowani. Wasza córka taka nie będzie jeśli będzie gnębiona w szkole.
Lepiej ją zapisać do normalnej szkoły... rozwiń komentarz
BigFightdodano 10 dni temu
Janusz i Grażyna przelali swoje ambicje na córkę,którą wysłali w środowisko dzieciaków tak zmanierowanych,że zapewnili jej kompleksy do końca życia.Gratuluję Cebulaki bycia idiotami.
psq044dodano 11 dni temu
na huj ją zapisujecie do takiej szkoły, kiedy się tam z tymi ludźmi nie asymiluje, kiedy mogłaby po prostu pójść do zwykłej państwówki
1 odpowiedź
LozaSzydercowdodano 11 dni temu
Jak ja uwielbiam Polaczków, którzy starają się żyć na pokaz...
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Kosmitkadodano 10 dni temu
Jeśli wasza córka do końca życia będzie mieć kompleksy, że jest gorsza to raczej nie osiągnie nic dobrego. Tylko traumę robicie dziecku. I od tej ,,szkoły elity" czasami lepsza jest państwowa, np w tym wypad... rozwiń komentarz
violetInezdodano 10 dni temu
Co z tego, że córka cierpi i jest nieszczęśliwa, ważne, że rodzice mogą spełnić swoje chore ambicje.
wiktoria3dodano 10 dni temu
Idioci!! w szkołach publicznych nie jest wcale tak, jak wam się zdaje, nie biją tam dzieci a nauczyciele w wielu przypadkach są bardzo dobrzy. a przede wszystkim to dzieci są normalne, zniszczyliście swojej córce ... rozwiń komentarz
luliludodano 10 dni temu
Krzywdzisz własne dziecko. Sam jestem nastolatkiem i rozumiem twoja córkę. Ja na jej miejscu wolałbym chodzić do zwykłej szkoły w której tez możesz wiele osiągnąć i jesteś akceptowany przez społeczeństwo i ... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
Terra2dodano 9 dni temu
Może odlużcie swoje chore ambicje i przepiszcie córkę do zwykłej szkoły. A karierę to zrobi jak będzie pewna Siebie. Tam jest gnębiona więc nici z tego.
gomezAddamsdodano 10 dni temu
Ja pierdolę ...
calandrinododano 9 dni temu
Sprzedajcie nerki.
zabka3470dodano 7 dni temu
przepisz dziecko do normalnej szkoły, chyba że chcesz ją zniszczyc w imię prestiżu.
Widać bardziej zależy Ci na tym co ludzie powiedzą niż na własnej córce.
Typowe podejście polaczka cybulaczka....
kurkaNioskadodano 7 dni temu
Chcesz elitarnej szkoły to wyślij ja do urszulanek, stamtąd bez problemu dostanie się na porządne studia, dzieci tam chodzą,ale ubrane w mundurki, bez makijażu, iPhonów itp. ( nie ma tam bicia, pedofilii itp) nauk... rozwiń komentarz
smutnyszaryobywateldodano 6 dni temu
Ja chodziłam do prywatnych szkół i nigdy nie zamieniłabym ich na publiczne lol widzę ból dupy polaczków których nie stać na prywatne szkoły i okłamują się mówiąc „nie no publiczne... rozwiń komentarz
Fioletowy_Kotdodano 7 dni temu
To był błąd. Tam pozna tylko banany, które jej w karierze nie pomogą, ani jej nie polubią. Kontakty nawiązuje się na studiach, gdzie bardziej liczy się, co masz w głowie, niż hajs rodziców.
Clematisdodano 7 dni temu
Weź ją stamtąd zabierz, zapisz do normalnej państwowej szkoły i przy okazji Ty sama użyj mózgu. Po co komuś kariera jeżeli jest nieszczęśliwy? Próbujesz na dziecko wylać swoje oczekiwania i fantazje, bo sam... rozwiń komentarz
AnonymousAdodano 6 dni temu
Swoimi chorymi ambicjami odbierasz dziecku dzieciństwo, a do tego fundujesz niezłą traumę- ona się tam nie odnajduje.
bezuczuciowa_sukadodano 6 dni temu
Dużo sławnych osób uczyło się w państwówkach, albo po podstawówce rezygnowało z nauki i robili karierę. Weźcie dzieciaka do zwykłej szkoły zapiszcie i będzie dobrze.
soweczkadodano 6 dni temu
ale pluję na was,tfu:)
obiektywdodano 1 dni temu
rodzice debile, dziecko nieszczescie
niedoceniony33dodano 7 dni temu
ja pierdole najglupsi rodzice swiata zapisali corke do bananowej szkoly dla bananow a ich nie stac i z niej leja tylko te rozpieszczone bahory szych .jestescie debilami powinni was zamknac w psychiatryku a corke zabrac

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
dziś
Byłam z mężem u jego mamusi na obiedzie. Mama zrobiła jakiś makaron, a kiedy nam go podała, podeszła do nas z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Miałem w pracy mega ważne spotkanie biznesowe, jestem z Krakowa, a spotkanie było w Warszawie. Pojechałem... czytaj dalej