reklamy ukryte
reklamy ukryte
Witam, chciałabym podzielić się z Wami swoimi przeżyciami, a jednocześnie ostrzec wszystkie dziewczyny będące w ciąży lub planujące w niej być. Kilka miesięcy temu urodziłam zdrowego synka. I to był prawdziwy cud, który wymodliłam... Gdy byłam w 33 tygodniu ciąży, na rutynowym badaniu okazało się, że właśnie przechodzę świeże zakażenie toksoplazmozą. Nie będę się zagłębiać w temat (jak kogoś interesuje, wpiszcie w google "toksoplazmoza w ciąży"), napiszę tylko, że nie mam pojęcia jak się tym cholerstwem zaraziłam, i o ile ta choroba nie jest groźna dla dorosłego człowieka tak dla dzieciątka w łonie matki może być tragiczna...

Rozpacz, łzy, nerwy, których nie da się opisać - tak wyglądały ostatnie tygodnie ciąży, która przecież jest radosnym czasem. Jeszcze udawanie przed bliskimi że wszystko jest w porządku - nie chcieliśmy nikogo martwić, bo sami nie wiedzieliśmy, na czym stoimy. Dziecko mogło się urodzić z przeróżnymi upośledzeniami - niedosłuch, ślepota, wodogłowie, głębokie upośledzenie umysłowe. Długo by wymieniać. W skrajnych przypadkach rodzą się dzieci w stanie wegetatywnym.

Lekarz oczywiście natychmiast zapisał mi specjalny antybiotyk, który miał pomóc w tym, żeby choroba nie przedostała się przez łożysko.

I tak się właśnie stało! 1 lipca urodziłam chłopca - ślicznego, wyśnionego, wymarzonego. Obiecałam sobie, że będę go kochać pomimo wszystko i jeśli będzie trzeba, będę się nim opiekować do końca życia. Jeszcze tego samego dnia pobrano krew do badań. Wyniki nie budziły żadnych wątpliwości - choroba nie przedostała się przez łożysko.

Synek rośnie, rozwija się prawidłowo, nie choruje i jest moim małym Cudem. Drogie Panie, prawdopodobieństwo zarażenia się toksoplazmozą w ciąży jest mniejsze niż 1%. I mi się to przytrafiło. Nawet jeśli chodzicie do lekarza państwowo, lub nawet prywatnie ale lekarz nie zaleca tego badania - róbcie je dla świętego spokoju, raz na 3 miesiące. To koszt rzędu 40, 50 zł. A w razie czego można szybko wdrożyć leczenie, które...
57 6

pozostało 1000 znaków
SkrytaWCieniudodano 72 dni temu
1%... Jeśli masz kontakt z kotem lub zanieczyszczeniami pochodzącymi z gleby, ryzyko jest dużo większe. Po drugie, toksoplazmoza często doprowadza do poronienia. Skoro byłaś w 33 tygodniu ciąży, to był to 8 miesiąc czyli... rozwiń komentarz
dmnkadodano 71 dni temu
Uwielbiam kobiety które ledwo co zostały matkami i 'ostrzegają' czy też 'radzą' innym nawet nie pytane bo przecież mają już taki bagaż doświadczeń. Zagrożeń w ciąży masa, każda przechodzi ją inaczej, z róż... rozwiń komentarz
Jawiem1210dodano 74 dni temu
Wreszcie wartościowe wyznanie.
1 odpowiedź
aniolek14dodano 71 dni temu
Jak się chodzi do dobrego lekarza (nie koniecznie prywatnie) to zleca to badanie od razu... przynajmniej ja je miałam razem z pierwszymi badaniami.
1 odpowiedź
reklamy ukryte
reklamy ukryte
filemonadodano 74 dni temu
fascynujące doprawdy.
Patoldodano 55 dni temu
najważniejsze ze dziecko zdrowe...!
GirlCuzGirldodano 70 dni temu
Współczuje Ci , dobrze , że wszystko skończyło się dobrze ;)
fawkulcedodano 53 dni temu
daruj sobie
BatyushkaSashkadodano 74 dni temu
Jak? Najprawdopodobniej kot...
5 odpowiedzi

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
dziś
Spotkałam dziś swojego byłego chłopaka, który mnie zdradził i przez którego bardzo cierpiałam. Był przebrany za... czytaj dalej
dziś
Planowaliśmy z mężem dziecko i było dla nas dużym szokiem, kiedy okazało się, że będziemy mieli bliźniaki.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem dziewczyną, mam rocznikowo 19 lat i jak każdy mam kompleksy. Ale jeden z nich po prostu rujnuje mi życie.... czytaj dalej
dziś
Miałam w szkole prześladowczynię, dziewczyna znęcała się nade mną potwornie, zniszczyła mi połowę... czytaj dalej
dziś
Jestem mamą kilkumiesięcznej dziewczynki, jest to chyba najlepsza sprawa, jaka mnie w życiu spotkała, ale dziś nie... czytaj dalej