reklamy ukryte
reklamy ukryte
Z moim chłopakiem spotykałam się prawie 2 lata. Od początku czułam, że ten związek jest wyjątkowy - pokochałam go jak nikogo wcześniej. Wiele rzeczy zrobiłam z nim pierwszy raz, nasz seks był niesamowity. Ufałam mu jak nikomu innemu, dlatego nie wahałam się opowiedzieć o najtrudniejszych zdarzeniach z mojego życia - przemocy ze strony rodziców, depresji, myślach samobójczych. Wspierał mnie w tym wszystkim niesamowicie. Nie zawsze była między nami sielanka, niestety rok wcześniej zdradził mnie i spotkał kilkukrotnie z inna dziewczyną. Jednak wybaczyłam mu i kiedy wróciliśmy do siebie, było lepiej niż kiedykolwiek.

Niestety, z czasem pomimo najlepszego związku, dobrej pracy i stabilności - depresja wróciła. Przestałam się uśmiechać, przestałam mówić mu, jak bardzo go kocham. Codziennie wracając do domu z pracy płakałam, czułam się źle. Nie potrafiłam sobie poradzić ze swoimi myślami, nie potrafiłam cieszyć się tym, co mam. Na wiele rzeczy narzekałam. Nie mogłam znieść mieszkania z rodzicami, którzy ciągle mieli zły wpływ na mój stan psychiczny. Namawiałam ukochanego na wspólne mieszkanie, chciałam się wynieść z domu, w którym nie potrafiłam być szczęśliwa. On niestety omijał ten temat uważając, że to jeszcze nie czas i że "w domu nie może być aż tak źle, żeby nie dało się wytrzymać".

Zaczął się ode mnie oddalać. Prosiłam o pomoc, o wsparcie, jednak coraz częściej słyszałam "idę na siłownię", "muszę pomóc kumplowi na budowie". Czułam się pozostawiona samej sobie, bez pomocy i wsparcia. Całkowicie niezrozumiana. Wiedziałam. że nie mogę wymagać zbyt wiele jednak czułam złość, że ktoś kto powinien przy mnie stać murem, wspierać, zostawia mnie w tak trudnym momencie. Ponadto, myśli o wcześniejszej zdradzie wróciły jak bumerang. Bałam się, że jego oziębłość i brak czasu wynikają z tego, że znowu pojawił się ktoś inny... Podczas jednej z kłótni zostawiłam go. Nie chciałam tego, kochałam go bardzo, jednak ciężko było wytrzymać to, co działo się w ostatnim czasie. To nie...
84 10

pozostało 1000 znaków
LozaSzydercowdodano 130 dni temu
Każda miłość przeminie kiedy wsparcie i poświęcenie jest tylko z jednej strony, a druga tylko ciągle narzeka na wszystko i nie docenia tego co ma.
Spójrz na to z boku, czy naprawdę mu się dziwisz, że odszedł? ... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
Sebastian1991dodano 131 dni temu
On jeszcze kiedyś zrozumie co stracił...byłem w podobnej sytuacji. Moja dziewczyna podupadła zdrowotnej, miała depresję. Odszedłem bo miałem już dość jej humorów. Dzisiaj mija 8 miesięcy od jej samobójczej ... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
ImperiumWiedzydodano 129 dni temu
nie chce cie urazić rozumiem choroba itp ale czy ty chociaż raz pomyślałaś jak mógł czuc sie ten chłopak? on też może nie mógł sobię poradzić z tą sytuacja ludzie sa różni i według mnie wina jest po ... rozwiń komentarz
3 odpowiedzi
wawa40dodano 128 dni temu
Brawo ty i trzymaj się swojego planu. Wierzę że osiągniesz to co zamierzasz. Jak by co odezwij się, pamiętaj nie jesteś sama.
reklamy ukryte
reklamy ukryte
SilverSouldodano 131 dni temu
trzymam kciuki!
Terra2dodano 127 dni temu
Trzymaj się i pokaż mu jak się mylił. Nie poddawaj się. Trzymaj się planu, który sobie ustaliłaś
Agulakdodano 124 dni temu
szczerze? całe szczęście że odszedł. Nie warto plaszczyc się przed kimś dla kogo jego własna wygoda jest ważniejsza.
Ja byłam w podobnej sytuacji. Kiedy poznałam mojego męża byłam na skraju wytrzymałości psychicznej.... rozwiń komentarz
Kashdodano 124 dni temu
Obwiniasz się za to ze cie rzucił ? Ty chyba sobie robisz jaja. On cie powinien był wspierać ! Ludzie wiążą się na dobre i zle, w zdrowiu i chorobie.. On podkulił ogon i stwierdził ze nie kocha cie na tyle żeby zostać . ... rozwiń komentarz
Fayahdodano 124 dni temu
Wyleczysz sie i znajdziesz faceta który cię nie będzie zdradzal
firesunfrndsdodano 124 dni temu
wierze w ciebie z całego mojego serduszka
Leenikadodano 124 dni temu
Spróbuj pogodzić się z tym, ze juz go nie ma. Nie jest Ciebie wart. Stań na nogi i nigdy wiecej nie daj sobie usłyszeć takich slow jakie on wypowiedział Tobie!:) powodzenia !:)
kidmann17dodano 123 dni temu
Zapomnij o nim ! Ja też miałam depresje i często mam jej nawroty ale wiesz co ! Napewno jesteś piękną i wartościową kobietą pamiętaj
totalnieanonimowadodano 121 dni temu
właśnie to mnie bawi- kolejne wyznanie o rozwalonym związku a przed chwilą wyznanie o takiej jednej co je lubi rozwalać i nie widzi w tym nic złego
patologia :)
kurkaNioskadodano 124 dni temu
Współczuję mu. Od leczenia depresji jest lekarz a nie rodzina. Przez cały czas był obarczony twoimi stanami depresyjnymi. Niestety ma rację, ale kobieta z głęboką depresją nie nadaje się na matkę, bo w centrum świ... rozwiń komentarz
Istredddodano 124 dni temu
Nie dziwie mu sie
poprostu_oladodano 120 dni temu
Po tym co napisałaś jestem zszokowana postawą tego chłopaka więc mogę bapisac tylko powodzenia pokaż temu debilowi co stracił
Ragrothdodano 121 dni temu
Żeby wyjść z depresji trzeba mieć silną wolę. To jest walka z samym sobą. Jasne bliscy, lekarze mogą pomóc, ale tak naprawdę od nas samych zależy wynik tej walki. Powodzenia życzę, wiem jak to jest być na dole.
Vattdodano 129 dni temu
Jaka wywłoka
1 odpowiedź

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Robię remonty. Jedna babka tak mnie wkurzyła ciągłym jęczeniem i groźbami, że mi nie zapłaci, że w zemście w... czytaj dalej
0 dni temu
Od kilku dni przygotowywujemy akcję charytatywną w szkole. Dzisiaj, w dniu, kiedy się odbędzie, rozchorowałam się... czytaj dalej
0 dni temu
pierwszy raz nocowałam u mojego narzeczonego - dopóki nie byliśmy po zaręczynach, jego rodzice nie zgadzali się na... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 25 lat, skończyłam studia na kierunku, który mi się podobał i bardzo się z tego cieszę. Nie pracuję w... czytaj dalej
0 dni temu
Mam instagrama od 4 lat i miałam na nim spokój do czasu, bo kiedys coś napisałam niemiłego na pewną znana osobę,... czytaj dalej