reklamy ukryte
reklamy ukryte
Jesteśmy z żoną już kilka lat po ślubie. Na początku wszystko było świetne, nowe, ale w końcu wkradła się rutyna. Sytuacja zmusiła nas, abym pracował za granicą. Jestem już od kilku lat na obczyźnie, wracając do rodziny co parę tygodni. I wszystko zaczęło się właśnie od tego momentu.

Ciągłe wypominania, że "wyjechałem tylko dla siebie", że "nie wiem co znaczy wychowywanie dziecka". Doszło nawet do tego, iż żona zaczęła wypominać mi, że ZA MAŁO pieniędzy jej daję, choć ma wszystko i stać ją na życie bardzo dobre - miesiąc w miesiąc przeznaczając tylko na swoje potrzeby (ciuchy, buty, kosmetyczki, fryzjerzy) pokaźną sumę. Ale nie to jest w tym najgorsze.

Najgorsze jest to, iż mając problem z tym, że jestem za granicą, ona nic nie robi w tym kierunku żeby naszą sytuację poprawić. Dziecko chodzi już do przedszkola, a ona jak nie szukała pracy bo "dziecko małe i trzeba z nim być", tak teraz nadal nic nie robi, bo jak twierdzi "musi sobie odpocząć". Jak przyjeżdżam to już kompletnie nie nie robi. Jej dzień zaczyna się od wstanie z łóżka o godzinie 9.00. Jak już wstanie to idzie do łazienki i robi koło siebie, wyjdzie dopiero jak już wszystko w domu z rana "ogarnięte" przeze mnie. Obiadów nie gotuje, kolacji nie robi. Ogólnie potrafi przeleżeć cały dzień na łóżku nie robiąc nic i zostawiając wszystko na mojej głowie. Albo się malować.

Wiem, powiecie, że tylko narzekam i nagaduje na nią. Ja rozumiem, że opieka nad dzieckiem jest ciężka, ale powiedzcie mi jak wytrzymać z osobą, która nic nie robi, ciągle narzeka i nie potrafi się przyznać do błędu? No właśnie nie da się. I dlatego postanowiłem się rozwieźć. I wiecie co? Była to najlepsza decyzja w moim życiu.

Z dzieckiem utrzymuję kontakt jaki utrzymywałem, mam więcej czasu dla siebie, a przede wszystkim nie żyję w ciągłym stresie. Jeśli ktoś ma podobny problem, to niech nie myśli o tym co ludzie powiedzą, tylko słucha swojego przeczucia. Ono dobrze podpowiada!
129 6

pozostało 1000 znaków
dabonidodano 8 dni temu
No niestety w małżeństwie oboje powinni pracować inaczej to niepracujące zaczyna się rozleniwiać. Znam takie historie i od strony mężczyzn i kobiet. Trafiłeś na leniwą kobietę - miałeś pecha. Być może decyzja o rozwodzie... rozwiń komentarz
anananadodano 8 dni temu
brawa, w koncu jakis czlowiek czynu.
Żubrowkadodano 7 dni temu
Zdecydowanie dobra decyzja.Małżeństwo to poświęcenie i rozwój dwóch osób,nie tylko jednej.Super,że Twoje kontakty z synkiem przez to nie ucierpiały.
goskanigadodano 4 dni temu
tak robi nasze pokolenie: zamiast zawalczyć o małżeństwo, zmienić coś, pójść na terapię czy cokolwiek to: "ok nie jest tak kolorowa jak myślałem/myślałam, biorę rozwód". A co z dziećmi?? zaraz zac... rozwiń komentarz
2 odpowiedzi
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Pierniczkedodano 4 dni temu
Gratuluję zdrowego rozsądku i odwagi. Oby dla innych w podobnej sytuacji tego nie zabrakło.
Lenardodano 6 dni temu
Nie myślcie co luzie powiedzą < to chyba najmniejszy problem ja tam bym raczej martwiła się o synka
2 odpowiedzi

reklamy ukryte

następne wyznanie
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!

reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja 18-letnia córka zaszła w nieplanowaną ciążę, bo wynalazła w internecie przepis na "ziołową mieszankę... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka ostatnio oznajmiła mi, że ona wie, skąd się biorą dzieci. Ma dopiero 5 lat, nie opowiadaliśmy jej z... czytaj dalej
0 dni temu
Któregoś wieczoru siedzieliśmy z chłopakiem przed komputerem i jak zwykle oglądaliśmy jakieś głupoty w... czytaj dalej
0 dni temu
Może powiecie, że zrobienie w jednym miesiącu prawa jazdy, a także patentu sternika jachtowego i skok na bungee to... czytaj dalej
0 dni temu
Mój brat zapytał, czy może pożyczyć moją maszynkę do golenia - chciał mi zasadzić ten żart, że się zgodzę,... czytaj dalej