dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
Piszę do was z nietypową prośbą. Otóż moja, można by powiedzieć, że była przyjaciółka wtrąca mi się w związek. Sprawa wygląda tak, że rok temu obie byłyśmy zakochane w jednym chłopaku, tyle że on traktował ją jako przyjaciółkę, a mnie jak kogoś więcej. W końcu zostaliśmy parą, ale oboje nadal się z nią przyjaźnimy ( dodam, że jestem z nim prawie rok).

Dopiero jakiś miesiąc temu zaczęło się to komplikować. Zaczęła mi robić wyrzuty, że więcej czasu spędzam ze swoim chłopakiem, niż z nią, chociaż wcale tak nie jest, bo staram się spędzać tyle samo czasu z nią i z nim. Ona po prostu się przyzwyczaiła, że ma mnie na wyłączność. Ale do sedna.

Jak siedzimy w trójkę to wygląda jakby ze sobą flirtowali, ale nie przejmowałam się tym, dopóki nie zaczęli się umawiać. Rozmawiałam o tym ze swoim chłopakiem, ale on twierdzi, że nie mam się czym przejmować. Ale nie ufam mu w 100%, ponieważ kiedyś naciągnął moje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Od dziecka miałam idealny plan na życie, chciałam być architektem i być rozpoznawalną na rynku. Moje rówieśniczki tego nie rozumiały, zamiast żoną i matką marzyłam o zostaniu swoją własną szefową. Po studiach, będąc w kwitnącym związku, rozpoczęłam pracę w biurze zajmującym się nieruchomościami z działem na architekturę. W kilka miesięcy zdobyłam awans, pracowałam po nocach na niego, więc cieszyłam się jak mało kto. Podobnie mój chłopak, wysoko postawiony prawnik w firmie swojego ojca.

Minęło kilka lat, ja miałam 28, a Krystian 32 lata. Byliśmy wtedy narzeczeństwem, ślubu nie planowaliśmy za szybko. Przynajmniej nie ja, chciałam się rozwijać, a nie zakładać rodzinę, bo po ślubie następnym krokiem wydawałoby się dziecko, na które cała rodzina czekała. Moja młodsza siostra była wtedy matką dwuletniego synka.

Widziałam, jak się męczy z wychowywaniem dziecka, żaliła się na macierzyństwo, ale oczywiście kochała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Historia ze smutnym morałem, który niektórym pewnie się nie spodoba. Jestem młodą dziewczyną, w zeszłym roku skończyłam studia, a za kilka miesięcy miałam brać ślub ze swoim narzeczonym. Byliśmy parą prawie 6 lat, narzeczeństwem od 2 lat. To był mój pierwszy mężczyzna, choć wcześniej miałam dwóch innych chłopaków. Z żadnym nie zdecydowałam się stracić dziewictwa. Chciałam zachować je dla kogoś wyjątkowego.

No i trafiłam na niego. Nasza miłość była piękna. Była między nami przyjaźń, mieliśmy podobne podejście do życia, świetny seks. Dobrze nam się razem mieszkało i było naprawdę świetnie. Znałam go doskonale. A przynajmniej tak mi się wydawało. Przemek był przystojnym facetem, ale nigdy nie był typem flirciarza i podrywacza. Wieczory woleliśmy spędzić oglądając dobry film, grając na x-boxie lub idąc na spacer. Nie byliśmy odludkami, spotykaliśmy się z innymi ludźmi. Zarówno razem, jak i osobno. Gdy obserwowałam jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jakieś pół roku temu poznałam fajnego chłopaka. Świetnie się nam rozmawiało. Potrafiliśmy pół nocy przegadać o wszystkim i o niczym. Taka bratnia dusza, był bardzo podobny do mnie. Tak samo buntowniczy i wygadany. Wymieniliśmy się fotkami i spodobaliśmy się sobie nawzajem.

Przez pol roku pisania smsów, zdążyliśmy się dużo o sobie dowiedzieć. Wiele razy nalegał, żeby się spotkać, pogadać na żywo. Przecież mieszkamy od siebie tylko 30 km. Zawsze tchórzyłam, nigdy nie było odpowiedniego momentu. I nagle bum, spontan. Umówiliśmy się w zeszły wtorek. Był dokładnie taki, jak go sobie wyobrażałam. Przystojny i totalnie w moim guście. Świetnie się nam rozmawiało. Do niczego między nami nie doszło oprócz całowania. Po prostu chemia zadziałała i stało się. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to bardzo mi się podobało. Jemu najwidoczniej też, bo ciągle nalega na kolejne spotkanie.

Wszystko byłoby jak w bajce, gdyby nie fakt, że mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznę od tego, że byłem w związku z moją byłą żoną ponad 11 lat, ale na początku tego roku wszystko zaczęło się psuć. Mamy razem córeczkę, która latem skończy trzy latka. Ale mamy też mnóstwo dobrych i złych wspomnień. A moja żona właśnie przyjęła oświadczyny swojego nowego chłopaka.

Z Niną zaczęliśmy spotykać się jeszcze w szkole średniej, kiedy byliśmy naprawdę bardzo młodzi, ale zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Niestety, zanim związałem się z Niną, spotykałem się z pewna Sandrą, która okazała się być naprawdę okropną osobą i to ona zniszczyła całe moje życie. Odkąd tylko zerwałem z Sandrą dla Niny, moja była utrudniała nam życie jak mogła. Często namawiała mnie do powrotu do siebie, mimo że minęło tyle lat, a ja byłem w poważnym związku. Ale w styczniu tego roku całkowicie przesadziła! Sylwia, jak się później okazało, knuła przeciwko mnie, wykorzystując do tego mojego najlepszego kumpla,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chciałem serdecznie pozdrowić moją byłą dziewczynę, która próbowała mnie zatrzymać przy sobie "na dziecko", choć ja jestem od wielu lat przekonany o swojej bezpłodności. Pogoniłem ją, będąc pewnym, że mnie zdradza - i dziś odkryłem, że miałem rację.

Dodała zdjęcie na Facebooku ze swoją pociechą, która podobno kilka miesięcy temu miała być "moja". Szkoda tylko, że nie jestem czarnoskóry. Buziaczki, Martusiu! Gratulacje!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Od czwartej klasy dostałam od rodziców taki profit, aby i nie wracać samej, ani broń Boże laskiem (w tamtych... czytaj dalej
0 dni temu
Jako młody chłopak sprawiałem pewne problemy wychowawcze, uchylałem się od służby wojskowej, wpadłem w... czytaj dalej
0 dni temu
Piszę to tylko dlatego, żeby sprawdzić, czy ja sobie coś wmawiam, czy jest serio tak jak myślę.
Poznaliśmy się... czytaj dalej
dziś
Moja siostra jest kompletnie uzależniona od telefonu i praktycznie wcale nie wypuszcza go z ręki. Już nawet nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mam ćwierć wieku, od pięciu lat jestem/byłam w szczęśliwym związku. Dlaczego ten ukośnik? Bo już sama nic nie... czytaj dalej

reklamy ukryte