dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
Jestem facetem, który z niejednej miski jadł i wie dużo na temat kobiet, głównie z praktyki i obserwacji u kolegów. I powiem wam, że jestem pewny, że wszystkie kobiety są takie same, one po prostu urodziły się po to, żeby zdradzać. Nie dajcie się nabrać na jakąś miłość po grób, przy pierwszej okazji poleci komuś dać, kiedy uzna, że już jej nie wystarczacie.

Rozstałem się z trzema dziewczynami z powodu zdrady i to nieistotne, jaki byłem w związku, bo nawet jeżeli załóżmy zaniedbałem którąś z nich, np. pod kątem seksualnym, to i tak nie jest to argument, że poszła się puszczać z kolegą z pracy. Po prostu nie ma czegoś takiego jak usprawiedliwianie zdrady. Albo kogoś kochasz, albo wynocha, a nie jakieś stany pośrednie, wolne związki czy inne próby puszczania się na boku, które dziewczyny chciały na mnie przeprowadzić.

Koledzy mają takie same doświadczenia jak ja. Każda najpierw zapewnia, jak to bardzo kocha, jak chce spędzić życie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Tydzień przed ślubem moja świadkowa i grupa koleżanek zorganizowały mi imprezę, wieczór panieński. Miało to być spokojne wyjście do klubu, ale wiadomo, jak to bywa - napiłyśmy się do oporu i poszłyśmy w grube tango. Drink za drinkiem, szaleństwo, poznałyśmy jakąś ekipę facetów, która również coś świętowała, więc siedzieliśmy razem i z wieczoru panieńskiego zrobiła się po prostu impreza dużej ekipy ludzi różnej płci. Ci faceci mieli wynajęte pokoje hotelowe, bo byli z innego miasta, po klubie zaprosili nas wszystkie do hotelu, żeby tam na spokojnie się doprawić, bo w klubie już nam było za głośno.

Było bardzo wesoło i fajnie, gadka szmatka, z facetami trochę flirtowałyśmy, ale bez przesady. Wszystko miałam pod kontrolą do momentu, aż moje koleżanki nie postanowiły mnie zostawić samej z jednym z facetów. Był z zagranicy, nieziemsko przystojny. Siedzieliśmy sami w pokoju i zaczęliśmy mocno flirtować, a w pewnym momencie, nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wyszłam za mojego 10 lat starszego męża w zasadzie tylko dlatego, że to nasze rodziny zrobiły z nas parę, my nie czuliśmy nigdy do siebie nic głębszego, a jeżeli już, to mąż do mnie. Ja traktowałam go raczej jak przyjaciela, z którym czasem uprawiam seks. Jednak życie się tak potoczyło, że dwa lata temu poszliśmy przed ołtarz. I powiem wam, dlaczego uważam, że mam życie idealne.

Tak, mam faceta na boku, tak, mąż o tym nie wie i nie musi wiedzieć, ale nawet gdyby się dowiedział, to myślę, że nie byłoby problemu. Bo on na pewno też coś działa na boku, jestem przekonana. Daje mi jednak to, co jest podstawą egzystencji, czyli kasę, bo jest bardzo zamożny i dzięki temu w domu panuje, można powiedzieć, luksus. A kochanek daje mi to, czego nie daje mąż - emocje, uniesienia, spełnienie.

Mam życie idealne. Ludzie gniją w nudnych małżeństwach i zmuszają się do seksu, a ja mam i luksus w domu, i wspaniałe pożycie z młodym facetem.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Może to nie jest jakaś najbardziej sympatyczna historia, ale gwarantuję wam, że jest prawdziwa i że pisząc o tym czuję ścisk w żołądku, że to wszystko się kiedyś wyda. Historia zaczęła się w momencie, gdy poznałam jego - wysoki, przystojny, strasznie w moim typie. Bardzo chciałam się z nim umówić, choć on nie wykazywał jakiejś wyjątkowej woli poznania mnie, ale się zgodził. Później jednak zorientowałam się, że chyba podsuwa mi swojego brata, a sam woli wycofać się póki czas. I dokładnie tak było.

Brat, czyli mój obecny mąż, to taka jego gorsza wersja. Wzięłam, bo nie było wyjścia, chciałam być blisko choćby w ten sposób, przy szwagrze... Ale tak naprawdę zawsze kochałam właśnie jego. Wiem, to okrutne, sama nie wiem, dlaczego tyle lat tkwiłam w związku, w którym nie jestem szczęśliwa, bo całe życie marzyłam o tym, żeby to brat męża był na jego miejscu...

Raz, niestety, ten jeden, nieszczęsny raz, zdarzyło się, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to wyznanie, bo wiem, że osoba, o której mówię, czyta tą stronkę - nieraz udostępniała wasze posty, więc wiem, że to również do niej dotrze, o ile trafi na Facebooka. Kasia, nie podam więcej danych, postanowiła odbić mojego ZAJĘTEGO narzeczonego. Dowiedziałam się wczoraj, że wysyłała mu prawie nagie zdjęcia, flirtowała z nim i usiłowała mi go odbić, bo, cytuję, "jest lepsza, niż ta chodząca pokraka", jak o mnie mówiła.

Przykro mi, ale mój narzeczony wszystko mi opowiedział, bo chciał mieć czystą kartę, powiedział, że woli, żebym się teraz wściekła, niż później go posądziła o jakąś zdradę albo że coś przede mną ukrywa. Nie ukrył. Pokazał mi wszystkie obrzydliwe zdjęcia, którymi go atakowałaś, a ja zgrałam je sobie na kompa.

Jeżeli jeszcze raz odezwiesz się do mojego narzeczonego, cała wieś się dowie, jaka jesteś naprawdę. Choćbym miała drukować te twoje fotki i rozwieszać na przystankach, to to zrobię.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z moim narzeczonym od sześciu lat, znamy się prawie osiem. Niedługo będziemy mieli ślub, bo już w lipcu, ale ja zaczęłam się zastanawiać nad jedną rzeczą. Otóż prawie dwa lata temu, pod wpływem emocji i tymczasowej fascynacji, zdradziłam swojego ukochanego z kolegą. Był to tylko jeden raz, jeden stosunek, nic więcej, żadnego długiego romansu, po prostu chwilę wcześniej flirtowaliśmy i coś mi odbiło.

Oczywiście mu o tym nie powiedziałam, z tamtym już nie pracuję i nie mam żadnego kontaktu, nikt w sumie o tym nie wie, nawet najbliższej przyjaciółce tego nie wygadałam. Nie ma szans, żeby mój narzeczony się o tym dowiedział - i w sumie dobrze, bo ja go naprawdę kocham, a to był jednorazowy incydent. Boję się tylko, że popełnię grzech w kościele ślubując mu wierność, chyba, że to się liczy dopiero od ślubu? A wcześniej się anuluje? Sama nie wiem.

Mam jakieś lekkie wahania, żeby mu o tym powiedzieć, ale raz, że to był... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Spotkałem się ostatnio z kolegą, który jest rekeutantem w dużej firmie i opowiedział mi, co przeżył w pracy.... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dostałam rower od chrzestnego na komunię, to skakałam z radości. Moja kuzynka miała komunię w tym roku -... czytaj dalej
dziś
Moja żona kocha kupować zbędne pierdoły do domu. Mamy więc już garnek do gotowania szparagów, chociaż szparagi... czytaj dalej
0 dni temu
Za dzieciaka mieszkałam z moimi rodzicami na wsi. W 2002 roku moi rodzice podjęli decyzje o rozwodzie. Sprawa byłaby... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka skończyła 18 lat i wtedy wypędziłam ją z domu. Może powiecie, że jestem wyrodną matką - spoko, nie... czytaj dalej

reklamy ukryte