dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Mam 21 lat, jestem na studiach na prestiżowym kierunku. Mało kto mógłby się jednocześnie dostać na takie studia, bardzo wymagające, i obok tego pracować jako modelka ze względu na swoją niesamowitą urodę. A ja tak właśnie pracuję. Wiem, że jestem piękna, to nie ulega wątpliwości, mam oczy i lustro i wcale mi się nie wydaje, po prostu tak jest.

Mój powab może onieśmielać, to prawda, ale z drugiej strony - nie jestem wcale jakaś niedostępna czy zimna. Znajomi mają mnie raczej za ciepłą i wesołą osobę, lubię nawiązywać nowe znajomości, więc wiecie. Dodatkowo ciężko posądzić mnie o to, że jestem tak zwanym pustakiem, czyli ładna, ale głupia, bo odkąd pamiętam, byłam najlepsza w klasie, miałam zawsze świadectwo z wyróżnieniem, na studiach mam stypendium i, jak mówiłam, jestem na bardzo wymagającym kierunku.

Nie mogę znaleźć chłopaka. Nikt mnie nie chce, chociaż dla wielu w teorii jestem pewnie ideałem. Zupełnie nie wiem, co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cześć. Jestem nastolatką i wiem, że zaczyna się u mnie dorastanie i się zastanawiam kim jestem, co chcę, itp.
Akurat wyszło na to, że się zastanawiam, czy na pewno wierzę w Boga. Cała rodzina wierzy i tu nagle wkraczam ja. Zastanawiam się od kilku miesięcy i ja w niego po prostu nie wierzę.

Chociaż zakładam wisiorek, to go nie czuję. Nie czuję obecności jego. Nie wiem, czy mnie kocha, lubi itp. Nie znam go. Może, gdy się modlę, on mnie nie słucha, bo ma innych ludzi do wysłuchania? Ja nie wiem, czy wszystko, co jest w tych bibliach, testamentach, jest prawdą. Może ta grupa ludzi sobie to wymyśliła?

I akurat, gdy się tak zastanawiam, to mam 3 dni chodzenia do kościoła w tygodniu. Wiecie, co roku są dla wszystkich klas. Może się dowiem paru rzeczy, ale matka mi każe iść do spowiedzi.

Ale jaki sens jest mówić o swoich grzechach? Przecież Bóg wie o nich. O wszystkich podobno. Więc po co mam to robić? Aby się poczuć lepiej? Przecież... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nie rozumiem jakim cudem szkoły prywatne w moim mieście mają takie małe wzięcie. To znaczy z jednej strony rozumiem, że są to płatne placówki, więc nie każdego stać na taki wydatek, ale jednak zamożnych ludzi jest dość dużo, nawet wśród moich znajomych, a prywatne klasy, mimo to, liczą sobie jedynie kilkoro dzieci, w porywach kilkanaścioro. To mnie niezmiernie dziwi, szczególnie kiedy czytam o tym, jak ludzie narzekają na poziom kształcenia, na atmosferę, na degrengoladę młodego pokolenia...

Moja Waneska w życiu nie pójdzie do państwowej szkoły. Nie będzie musiała użerać się z patologią, z palaczami, z dziećmi z plebsu, których celem jest gnębienie słabszych czy bardziej wrażliwych jednostek. Przecież doskonale wiem, co się dzieje w takich szkołach, nauczyciele mają słabo płacone, więc mają kompletnie wywalone na to, co dzieje się z większością dzieci. Nie widzą ich problemów, bo niby jak mają widzieć? W tłumie setek dzieci giną... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Czytam wiele interesujących wyznań i komów o spodziewanym strajku nauczycieli. Muszę powiedzieć, że zapowiedzi, że w jego ramach może dojść do odmówienia dzieciakom prawa do egzaminu i promocji do następnej klasy (takie zapowiedzi dało się usłyszeć), bardzo mnie smucą i - powiem szczerze - doprowadzają do szewskiej pasji. Jeśli kolejna podwyżka jest dla Państwa Nauczycieli ważniejsza od uczniów, powinni zmienić zawód.

W jednym z wyznań przeczytałem, że nauczyciele powinni za wszelką cenę otrzymać od Rządu kolejne podwyżki, bo ich praca jest "trudna". Przypomniała mi się w związku z tym anegdota zaprezentowana przez znajomą nauczycielkę, która opowiedziała, że koleżanka zwierzyła się jej, że lubi jeździć z dziećmi na wycieczki, bo "czasem można kupić coś fajnego, na pamiątkę". Na tym właśnie polega problem: niektórzy nauczyciele nie traktują swojego zawodu jak pracy dla dzieci, misji czy powołania tylko jak... wczasy, na których... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio słyszy się o strajkach nauczycieli. Dla polityków jest to temat rzeka. Wiele osób twierdzi, że nauczyciel idzie do pracy, siedzi w niej kilka godzin, wraca do domu i leni się przez cały dzień.
Wiecie jak naprawdę wygląda praca nauczyciela?

Wyobraźcie sobie, że wstajecie rano i szykujecie się do pracy. Zabieracie ze sobą multum papierów i dokumentów. Idziecie na zajęcia np. do klasy III.
Wchodzicie i na dzień dobry uciszacie 20 osób. Gdy zaczynacie prowadzić lekcję, dzieciaki nie słuchają i gadają ze sobą. Do tego dochodzą awantury, krzyki, piski, chodzenie po klasie, przerywanie nauczycielowi i przeszkadzanie w prowadzieniu lekcji. Tak wygląda lekcja, których na ogół w klasie III jest pięć. Po lekcji jest przerwa. Dzieciaki biegają po korytarzu, drą się i rozrabiają. Tak spędzasz od pięciu do dwudziestu minut. Dodatkowo sprawdzasz miliony sprawdzianów, kartkówek i kart pracy.

Dzieciaki to rozpieszczone i rozwydrzone kreatury. Mówiliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Uważam, że pomysł wycofywania religii ze szkół to porażka i nie wiem, kto na to wpadł i dlaczego w ogóle w mediach pozwala się na dyskusję na ten temat... Tak samo, jak ważna jest matematyka, fizyka czy chemia, tak samo ważny jest język polski i śmiem twierdzić, że religia również. Rozwój duchowy jest obok rozwoju umysłowego niemal tak samo ważny dla dorastającego dziecka. Nie mówię, że musi to być tylko religia katolicka, bo mamy w końcu w Polsce ustawowe poszanowanie innych religii, ale umówmy się, większość dzieci jest wyznania katolickiego, więc dlaczego niby religia miałaby nie być uczona w szkole?

Wiadomo, jak to by było, gdyby religia była nieobowiązkowa i nie w szkole, dzieci by nie chciały jeździć po szkole do salki katechetycznej, nie chciałyby uczestniczyć w żadnych zajęciach, które wymagają minimalnego wysiłku, ba, rodzice pewnie nie mieliby ochoty przywozić i odbierać swoich dzieci... komu to przeszkadza, że religia jest w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moją K już cztery lata, zawsze byłem wspierającym chłopakiem, dlatego chciałbym teraz też jakoś ją... czytaj dalej
dziś
W mojej wsi była dziewczyna, którą molestował sołtys, ale nikt jej nie wierzył. Wszyscy zapierali się, że... czytaj dalej
0 dni temu
Moja babcia w ostatnim stadium nowotworu mówiła tylko o jednym - o tym, że chce odejść z tego świata, kiedy... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem dziewczyną, której życie nie rozpieszczało. Musiałam iść wcześnie do pracy, nie miałam możliwości... czytaj dalej
0 dni temu
Pracuję na stacji benzynowej i ostatnio byłam świadkiem sytuacji, w której bardzo znana vlogerka odstawiała cyrk na... czytaj dalej

reklamy ukryte