dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Pamiętam, jak moja siostra przyjechała do chaty na święta w zeszłym roku, 3 miesiące po tym, jak wyjechała na studia do miasta.

Kiedy mama podała bigos na obiad, siostra wzdrygnęła się i rzekła: "Fuuuu! Nie ma czegoś normalnego? U NAS W KRAKOWIE nie jada się takiego badziewia".

HAHAHA.
pozostało 1000 znaków
62 dni temu
Dowiedziałam się, że mój mąż wziął kredyt po to, żeby móc grać w kasynie. Przegrał wszystkie pieniądze, ponad 40 tysięcy złotych. Jestem teraz obciążona jego długami, bo on, rzecz jasna, nie ma z czego spłacać tego kredytu, a mieszkanie i większość cennych sprzętów w domu jest jednak moja. Nie mamy rozdzielności majątkowej.

Dzięki temu gnojowi, nasze dzieci nie będą miały butów zimowych, nowych kurtek. Będą chodzić w przyciasnych spodniach i z rozwalonymi plecakami. Będą wyśmiewane w szkole, że są "dziadami", a ja będę musiała przez długi czas gotować makaron z serem, bo na nic innego nie starczy pieniędzy.

Żałuję, że wzięłam ślub z tym gnojem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
63 dni temu
Chłopak ze szkoły, do której chodzi mój syn, był przekonany do niedawna, że jest anonimowy w sieci. Że gdy założy fałszywe konto, to nie uda się dojść, kim jest. Że ja - matka - nie znajdę drogi do odnalezienia winnego gróźb karalnych, oszczerstw i słów prześladowania względem mojego syna. Znalazłam.

Gówniarz został właśnie odeskortowany do poprawczaka, mimo udawanej skruchy, bo jest recydywistą w gnębieniu słabszych psychicznie dzieciaków. Nie żal mi go ani trochę. Nie wierzę w wybitną resocjalizację zepsutych do szpiku kości jednostek. 16-latek to już nie dziecko.

Niech siedzi w zamknięciu. Lepiej dla otoczenia.
pozostało 1000 znaków
63 dni temu
Po 2 latach czajenia się, nareszcie udało mi się wypożyczyć książkę z biblioteki szkolnej, na którą czekałam aż się zwolni.

Czuję, że wygrałam życie. Uda mi się ją przeczytać przed śmiercią.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę o tym, aby wyrzucić to z siebie i dowiedzieć się, czy może ktoś ma podobnie.
Wszystko mnie denerwuje, wstaję, otwieram oczy i nic mnie nie cieszy, ciężko zrobić mi śniadanie, wszystko jest dla mnie bez sensu, pocą mi się dłonie, trzęsą się czasem ręce, boję się czasem wyjść do sklepu.

Kiedy usłyszę, że ktoś idzie za mną bije mocno mi serce, ciężko zasypiam, rozmyślam, nie umiem się szczerze uśmiechać, czasem potrafię zrezygnować z wyjścia z domu tylko dlatego, że ubzduram sobie, że jak wyjdę, to może przejedzie mnie auto albo pijany kierowca wjedzie na chodnik prosto we mnie, strasznie to komplikuje mi życie.

Walczę, byłam z tym u psychiatry, brałam antydepresanty ale w głowie jest coś zakodowane. W podstawówce byłam grubsza, śmiali się, w gimnazjum też mi było ciężko, miałam 2 koleżanki - teraz ciężko mi nawet pracować z ludźmi.

To fobia społeczna, nerwica, depresja... Nawet wrogowi nie życzę. Nie bagatelizujcie chorób duszy. Są znacznie gorsze, niż choroby ciała.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
67 dni temu
Byłem ofiarą w domu. Najmłodsze dziecko z patologicznej rodziny - bite przez matkę, ojca i rodzeństwo.

Byłem ofiarą w szkole, od zawsze - mały, chudy, zahukany, z problemami, nieasertywny, słaby. Popychany, opluwany, szykanowany.

Byłem ofiarą w pierwszej pracy - słabe wykształcenie, lęki wyniesione ze szkoły, społeczny nieogar.

Aż poznałem Ją. Ona też miała nielekko. Razem zrozumieliśmy, że nie jesteśmy niczego winni, że to, że ktoś robił nam krzywdę, nie oznacza, że powinniśmy dalej robić ją sobie sami. Pojutrze ślub. Trzymajcie kciuki.

Zaczynamy nasze prawdziwe życie. Szczęśliwe :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte