dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
24 dni temu
Polecam życie w akademiku.

W niehandlową niedzielę zabrakło mi jednego jajka, poszedłem więc po piętrach w celu pożyczenia. Zebrałem dwa piwa, pół litra domowego bimbru, słoik z pulpetami od mamy i cztery papierosy, a także wróciłem do pokoju pijany. Co prawda bez jajka, ale było mi już bez różnicy.

Polecam każdemu.
pozostało 1000 znaków
27 dni temu
Moja nauczycielka od matematyki zawsze mi powtarzała, że jak nie widzę sensu wkuwania na pamięć wzorów skróconego mnożenia, to skończę jako zwykły robol.
Miała rację.

W zeszłym tygodniu remontowałem jej łazienkę, za dwa dni pracy skasowałem tyle, ile ona odkładała przez rok.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moi rodzice planowali dla mnie zawód lekarza, prawnika, a przynajmniej jakiegoś architekta, od dzieciństwa byłam zmuszana do chodzenia na jakieś durne zajęcia, do szkoły muzycznej, całe dzieciństwo robiłam to, co rodzice chcieli, żebym robiła.

Zbuntowałam się i po liceum poszłam na kosmetologię. Skończyłam taki kierunek na prywatnej uczelni, na którą sobie sama zarobiłam, a rodzice do tej pory chcą mnie wydziedziczyć. Uważają, że robienie paznokci albo rzęs to praca dla nizin społecznych, dla biedy umysłowej i ich córunia z dobrego domu nie powinna takim czymś się zajmować. A ja to kocham i nie mam zamiaru rezygnować.

Myślicie, że to przesada, że zdecydowałam się tak bardzo postawić na swoim? Że zmarnowałam szansę, którą mogłam mieć, bo rodzice opłaciliby mi porządne studia, a ja wybrałam beznadziejnie?

Nie wiem sama, ale nie zamierzam rezygnować z pracy, która jest dla mnie pasją.
pozostało 1000 znaków
Mam 16 lat i rzucam szkołę, postanowiłam i już nie cofnę decyzji. Moi rodzice oczywiście mówią, że to błąd i że muszę się uczyć, mam obowiązek skończyć szkołę i tak dalej, no ale trudno, myślę, że nie oddadzą mnie do ośrodka, bo będzie im wstyd przyznać, że ich córka z takiego dobrego domu jest w ośrodku, itd.

Będę zarabiała na Instagramie i zarobię dużo, wystarczy spojrzeć na takie gwiazdy, które mają po pół miliona obserwujących, z tego normalnie można żyć. Moja koleżanka ma 100 tysięcy obserwatorów i ciągle dostaje pieniądze za reklamy różnych rzeczy, jest już totalnie bogata, bogatsza od rodziców.

Ja mam na razie 9 tysięcy obserwujących, ale wiem, że będzie ich więcej, bo jestem ładna i dodaję wyzywające zdjęcia. Jedna firma kosmetyczna już wysłała mi paczkę z kosmetykami, a jak wzrośnie liczba, to wzrosną oferty i będą to pieniądze, a nie kosmetyki.

Taki mam plan na siebie i myślę, że wybrałam dobrze.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam zaledwie 14 lat, a życie już dało mi nieźle w kość. I nie, to nie będzie wyznanie o tym, że mama nie pozwoliła mi iść do kina czy tata nie kupił mi najnowszego iPhona, takimi bzdurami nikt by się normalny nie przejmował. Otóż zawsze miałam życiowego pecha, jeśli chodzi o ciało.

Jestem niezbyt urodziwa. Mam odstające uszy, mało włosów, no ogólnie nie podobam się sobie, przez co byłam wyśmiewana (i dalej jestem) przez rówieśników. Jedyną moją zaletą jest to, że uczę się bardzo dobrze, chociaż przez to też spotkałam się z drwinami ze strony koleżanek i kolegów. Wyśmiewane się w Internecie również nie jest mi obce, gdyż tutaj też dali mi popalić. Jednak to tak naprawdę nic, w końcu uczę się dla siebie, a wygląd zawsze można w przyszłości zmienić.

Jednak to nie to w tym wyznaniu jest najważniejsze. Mam atopowe zapalenie skóry, które również komplikuje mi życie, szpecąc mnie jeszcze bardziej, przez co tym bardziej nie mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
30 dni temu
Nasz synek, Jaś, ma dużą wadę wzroku, nosi bardzo grube szkła i czasami zdarza się, że dzieci się z niego nabijają. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce w jego klasie i nauczycielka zdała relację z tego, co się wydarzyło.

Chłopiec ze starszej klasy nabijał się z synka, że jest "ślepakiem", że ma zeza, stał na przerwie i wyśmiewał Jasia. On ze stoickim spokojem odpowiedział chłopcu, że może i jest ślepy, ale przynajmniej nie jest głupi i że tamten dostanie karę, a on wie, że głupszemu trzeba wybaczać. I po prostu odwrócił się na pięcie i poszedł w inne miejsce na korytarzu trzymając nerwy całkowicie na wodzy.

I jestem z niego potwornie, potwornie dumna. Mały, wielki Jaś.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte