dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
W tym całym strajku nauczycieli ludzie podzielili się na pół. Jedni całym sercem za, drudzy przeciw. Nie popieram strajku. Dlaczego? Na nas, uczniów, nikt nie zwraca uwagi. Nauczyciele narzekają, że praca z nami to koszmar, bo trzeba klasówki sprawdzać (a koniecznie muszą robić je 5 razy w tygodniu), pracują w ogromnym hałasie (ale tylko -naście godziny tygodniowo, ja spędzam ich 35), przygotowują się do lekcji w domu (ale na lekcji i tak czytają wszystko z książki), nauczyciele czują się panami, potrafią poniżyć i wyśmiać wiedzę lub przekonania/upodobania.

Niektórzy strajkują, mimo że w szkole nie robią nic poza wydawaniem rozkazów, ale 1000zł każdy chętnie by przytulił. Nieraz ci cudowni nauczyciele, dbający o kształtowanie naszych umysłów, doprowadzali mnie do płaczu. Może teraz strajk uczniów...?
pozostało 1000 znaków
Moja mama od zawsze chciała, żebym była poukładaną osobą, żebym odniosła w życiu sukces, najlepiej została znanym lekarzem lub prawnikiem, architektem, etc. A do tego miała rodzinę i przyjaciół. Gdy byłam mała, zawsze wpajała mi że żartowanie jest nieładne i nieprzyzwoite, śpiewanie, mruczenie, krzyczenie, głośnie mówienie (wiadomo, jak zachowują się dzieciaki w wieku 4/5 lat) jest nieodpowiednie i przeszkadza innym.

Jednym słowem najlepiej było, gdy byłam spokojna, cicha, nie przeszkadzałam nikomu w przedszkolu/szkole ani tym bardziej w domu.
Zachowywałam się tak aż do klasy 6 szkoły podstawowej. Zero telefonu (max 15 minut dziennie), zero mediów społecznościowych itd, punktualne wracanie ze szkoły, zawsze odrobione i nauczone lekcje, co roku świadectwo z paskiem i średnia minimum 5,5. Miałam znajomych, lecz były to bardzo ciche i nieśmiałe osoby. Nigdy nie zadawałam się z ludźmi, którzy bili się na korytarzach, przeszkadzali... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznijmy od tego - jestem samotną matką 17-latki. Jej ojciec zginął w wypadku samochodowym, a ja z własnej woli nie chcę mieć nowego partnera. Zawsze starałam się być dobrą matką i wychować dziecko "moralnie”, jeżeli tak to można nazwać. Uprzedzam też że w całym tym wyznaniu nie chodzi o fakt orientacji mojej córki, tylko o sam fakt osoby, z którą jest w pseudo związku.

Przechodzą do meritum. Od pewnego czasu domyślałam się, że moje dziecko jest homoseksualne lub biseksualne. Wiem, że Julka prowadzi coś w rodzaju dziennika, więc gdy w zeszłe wakacje wyjechała na obóz postanowiłam go przeczytać. Nie powinnam naruszać jej prywatności i zaufania, ale chciałam po prostu wiedzieć. I wiem, że mogłam się jej zapytać, ale córka na pewno by mi nie powiedziała.

Moje przeczucia się potwierdziły. Gdy tylko Julia wróciła przyznałam się do czytania jej zapisków. Oczywiście była w szoku, ale szybko jej przeszło i nawet obiecała że skoro ją... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Rozumiem, że wuefiści też strajkują, bo są tacy przepracowani... A nawiasem mówiąc, moja mama była nauczycielką kilka lat, a potem zmieniła pracę, mówi wprost, że środowisko nauczycieli się raczej nie przepracowuje przez 18 godzin tygodniowo, a to całe pieprzenie, że zabierają tyle roboty do domu polega na tym, że nie są systematyczni w tym co robią, tylko zostawiają to na ostatnią chwilę.

Dołączam się do tego jako były partner nauczycielki... nic nie robiła, dopiero, jak się jej nazbierało sprawdzianów, kartkówek i innych testów, to zaczynało się siedzenie po nocach. A no i te dramaty, jak trzeba było uzupełnić dzienniki... Sorry, nauczyciele, za 18 godzin w tygodniu 2500 zł to i tak kosmos. Chcecie więcej - idżcie na cały etat.

Pozdrawiam was prózniaki z wymaganiami... bo "niesiecie misję" i kij wam w oko, za to, że teraz matury stoją pod znakiem zapytania. Taka ta wasza "misja".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
28 dni temu
Moja kuzynka wyśmiała mnie, kiedy dowiedziała się, że po maturze chcę iść studiować historię. Że co to za kierunek, co ja po tym będę robić, że beznadzieja.

Ona "z wykształcenia" jest sprzątaczką w szkole podstawowej.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hej, mam na imię Weronika, ale możecie mi mówić Natan. Mam 14 lat.
Mam problem, ponieważ nie wiem kim jestem. Lubię jak ktoś do mnie mówi w rodzaju męskim lub żeńskim. Jestem bi. Nikt o tym nie wie.

Boję się powiedzieć o tym nawet przyjaciółkom, bo mogą zerwać ze mną kontakt. Gdyby ktoś z klasy się o tym dowiedział - zniszczyliby mnie. Jak dobrze, że jestem w 8 klasie i zaraz odchodzę do innej szkoły. Może tam się w końcu otworzę. Mam długie kręcone włosy i jeden bok głowy ogolony. Chciałabym mieć takie coś jak samuraj lub normalną chłopięcą fryzurę.

Jak namówić rodziców na taką zmianę? Proszę, pomóżcie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moją K już cztery lata, zawsze byłem wspierającym chłopakiem, dlatego chciałbym teraz też jakoś ją... czytaj dalej
dziś
W mojej wsi była dziewczyna, którą molestował sołtys, ale nikt jej nie wierzył. Wszyscy zapierali się, że... czytaj dalej
0 dni temu
Moja babcia w ostatnim stadium nowotworu mówiła tylko o jednym - o tym, że chce odejść z tego świata, kiedy... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem dziewczyną, której życie nie rozpieszczało. Musiałam iść wcześnie do pracy, nie miałam możliwości... czytaj dalej
0 dni temu
Pracuję na stacji benzynowej i ostatnio byłam świadkiem sytuacji, w której bardzo znana vlogerka odstawiała cyrk na... czytaj dalej

reklamy ukryte