dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Piszę to na gorąco... Moi koledzy w mieszkaniu zatkali nasz jedyny kibel jakimiś papierami i nie wiadomo czym jeszcze. Siedząc w pokoju słyszałem, jak coś przy nim majstrują. Zachciało mi się dwójeczki o 1 w nocy, jak już miałem iść spać.

Poszedłem do łazienki, patrzę - kibelek "czysty", więc pewnie odetkany, zrobiłem co trzeba, spuszczam wodę... strach robi coraz większe oczy, zimny pot spływa po ciele, serce zaczyna szybciej bić.

Nie! Tylko nie to!

Nadal zatkany! I to zatkany na Amen. Szybka analiza sytuacji - będą wiedzieć, czyj to potwór pływa w kiblu, więc nie, będzie wstyd, nie może to tu zostać. Spuszczam wodę 20 razy - ani drgnie. Przepychaczki oczywiście nie mamy. Co robić?

Pomysł spada jak błyskawica - wyłowić reklamówką zawartość i wyrzucić. Biorę więc reklamówkę, wkładam do niej ręce i zanurzam.... O nie! Jest dziurawa! Ale to jedyna jaką mam. Dobra, już trudno, i tak się ręce zamoczyły. Wyławiam szybko co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Niedawno zaczęłam pracę w szkole podstawowej, co było moim marzeniem już w wieku jedenastu lat. Zajęłam posadę nauczyciela matematyki i postawiłam sobie jasno jedną zasadę: "Nie lituj się za często i nie daj obrobić sobie tyłka". Czemu chciałam być tak surowa? Ponieważ pamiętam, jak dzieci w mojej podstawówce, gimnazjum czy nawet liceum, potrafili oszukać łatwowiernych nauczycieli i ich upokorzyć. Ja tego nie chciałam.

Więc byłam takim nauczycielem jakim chciałam być - surowym i czujnym, jednak także wyrozumiałym oraz pomocnym. Nie myślałam, że dzieci w podstawówce mogą być tak bezlitosne - przynajmniej niektórzy szóstoklasiści. Wystawiłam jednej dziewczynie dwie jedynki, za to, że była leniwa, nie odrabiała zadań domowych i nie chciała podchodzić do tablicy. Chciałam ją zmotywować do działania, jednak potem usłyszałam na przerwie: "Ta su*a od matmy się doigra". Byłam zdziwiona takim zachowaniem u trzynastoletniej dziewczynki... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1228 dni temu
Z okazji twojego święta chciałbym podziękować ci:

Za to, że nie zauważasz tego, jak bardzo się staram, ale pamiętasz jeden mój głupi wyskok, który miał miejsce prawie rok temu i do dzisiaj nie dajesz mi o nim zapomnieć.

Za to, że uważasz mnie za współwinnego tego, co robi (teraz już były) mój przyjaciel, chociaż ja nie mam z tymi sprawami nic wspólnego.

Za to, że żeby mnie ocenić wystarczyły ci słowa nauczycielki, która naopowiadała ci samych bzdur na mój temat, a ty nawet nie raczyłaś zapytać mnie jak do jej wypowiedzi się odniosę.

Za to, że wspierasz tylko swoich wybitnie uzdolnionych uczniów, zapominając, że oprócz nich masz w klasie jeszcze kilkunastu, którymi wystarczy tylko dobrze pokierować, aby coś udało im się w swoim życiu osiągnąć.

Za to, że niemal codziennie utwierdzasz mnie w przekonaniu, iż sprawiedliwość nie istnieje.

Za to, że tyle razy swoim zachowaniem próbowałaś mnie przekonać, że jestem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Kilka dni temu spróbowałem po raz pierwszy grzybków halucynków i marihuany razem z moim ziomkiem. Warto zaznaczyć, że zrobiliśmy to w szkole, bo mieliśmy przerwę pomiędzy lekcjami z powodu choroby nauczyciela od polaka.

Ugadaliśmy się dzień wcześniej na taką akcję na Fejsie, ale z założeniem, że nie pójdziemy już na ostatnią lekcję, a spalimy się i zjemy grzybki z pizzą w parku na tej przerwie. Jak się ugadaliśmy, tak zrobiliśmy.

Najpierw blanty, potem jedzonko z grzybkami. Minęło około 30 minut, dzwoni moja matka i pyta z ironią w głosie, ile mam dzisiaj lekcji. Przestraszony mówię, że już się skończyły, a ona na to - „dobrze się składa, widzimy się w Biedronce, bo musisz mi pomóc z zakupami”. Ja spizgany mówię, że zaraz będę. Patrzę na ziomka, mówię o sytuacji, a on na to, że mnie odprowadzi.

Oczywiście towar zaczął już działać. Wybraliśmy się do tej Biedronki, to było pięć minut od nas. Wchodzimy do sklepu, nagle mój... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1236 dni temu
We wrześniu poszłam do liceum. Nowa szkoła, nowi znajomi, nowy początek. Denerwowałam się, bo mam złe wspomnienia z gimnazjum i zależało mi na tym, by jak najszybciej złapać kontakt z nowymi osobami.

Niestety już na drugiej lekcji WF-u złamałam sobie nogę. Diagnoza lekarza: kilka tygodni w gipsie, zakaz wychodzenia z łóżka. Gorzej być nie mogło.

Wyobraźcie sobie, co czułam, gdy kilka dni po wypadku moja mama weszła do mojego pokoju i powiedziała mi, że mam gości. Cała klasa, dwadzieścia osiem osób, wparowała mi do pokoju. Osoby, których kompletnie nie znałam, przez dwie godziny rozmawiały ze mną o wszystkim, a nawet pomagały mi nadrobić materiał.

Teraz wiem, że choćby nie wiadomo co, nie mogę się załamywać. Nareszcie wierzę w ludzi. Pozdrawiam moją klasę! :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Historia mojego upadku miała miejsce kilka lat temu. Odbywałem w ramach mojej szkoły praktyki w domu pomocy społecznej. Miałem, a w zasadzie mieliśmy, zostać dumnymi masażystami. Niestety tego dnia utraciłem dumę na zawsze.

Zajęcia jak zajęcia, trzeba odbębnić. Radość dawało mi jednak to, że masowałem się w parze z dziewczyną, której po zajęciach zdarzało mi się masować również to, co w szkole było zabronione, używając raczej penisa, zamiast dłoni. Ale historia nie o tym.

Nasza relacja była świeża i nie był to etap, kiedy ktoś czuje się swobodnie puszczając pierda przy drugiej osobie.

Wczesne popołudnie. Siedzę i nagle to poczułem. Zew natury, gwałtowny i dziki. Pomimo zbliżającej się za kilka minut przerwy, wyszedłem z sali i pognałem przez korytarz prosto do sracza. Było to miejsce paskudne i mroczne. Toaleta rodem z PRL.

2 kabiny, które się nie domykają, a na przeciwko 2 umywalki i taboreciki. Tak moi drodzy, taboreciki... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte