dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
951 dni temu
Mam 17 lat, w listopadzie będę miał 18 urodziny. Od 2008 roku grałem w piłkę ręczną, to było całe moje życie.

Problemy zaczęły się we wrześniu 2015 roku. Wszystkich juniorów przenieśli do seniorów, a tam ludzie zachowywali się trochę inaczej. Po treningach trzeba było się kąpać. Na początku jakoś od tego uciekałem, mówiłem że wracam z rodzicami i się śpieszę, albo z kolegą i jego rodzicami. Kolega też się nie kąpał ale, jak szybko zauważyłem, on nie miał takich problemów, jak ja.

Zawsze miałem małego penisa. Myślałem, że do tej 18-tki urośnie, ale jednak się tak nie stało. W listopadzie zakończyłem grać w piłkę reczną.

Po 4 miesiącach od zakończenia treningów porozmawiałem z rodzicami. Było to bardzo ciężkie przeżycie. Nie jesteśmy majętni, ale udaliśmy się do 3 lekarzy. Ceny u tych specjalistów wynosiły od 200 do 400 złotych za wizytę.

Pierwszy doktorek powiedział, że moje 3 centymetry to norma, drugi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Gdy chodziłam do gimnazjum nie byłam szczególnie lubianą osobą. Po części pewnie przez moją nieśmiałość, po części przez to, że miałam straszny trądzik na twarzy, na którego nic nie działało, a także z tego powodu, że byłam biedniejsza od reszty i nie było mnie stać na adidasy za 300 zł.

Byłam zakompleksiona, stałam się obiektem drwin i kawałów. Nie wyróżniałam się pod względem ocen, ale średnia była zawsze koło 4.0. Modliłam się, by ten czas jak najszybciej zleciał. Kiedyś ktoś powiedział mi, że „nikt mnie nie pokocha”.

Sytuacja zmieniła się, gdy poszłam do liceum. Trądzik zaczął się cofać, znalazłam koleżankę. Czas mijał.

Dziś mam 24 lata, ładną buzię, biedy też już nie klepiemy. Wyszłam za mąż, urodziłam córkę i dostałam tytuł magistra. Swoją ciężką pracą udowodniłam, że nie jestem tym, za kogo mnie mieliście.

Chciałam serdecznie pozdrowić moich „oprawców”, którzy traktowali mnie jak gówno. Spójrzcie teraz na siebie, nadal jesteście tacy idealni?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Gdyby ktoś powiedział mi, że Kamil skrywa taką tajemnicę, nigdy bym nie uwierzyła...

Znaliśmy od podstawówki. Mieszkaliśmy w jednym mieście, chodziliśmy razem do klasy, ale chyba nigdy nie zamieniliśmy ze sobą choćby słowa. W liceum nasze drogi się rozeszły, ale zawsze, gdy przyjeżdżałam na wieś i gdzieś go spotkałam, mówiliśmy sobie cześć.

Po latach okazało się, że poszliśmy na te same studia. Nowe miasto, nowi ludzie. Zaczęliśmy się trzymać razem, bo znaliśmy tylko siebie. To nie był już ten sam Kamil co kiedyś. Dawniej cichy, schowany, niedopuszczający ludzi do siebie. Teraz pewny siebie, bywający w towarzystwie. Spędzaliśmy razem coraz więcej czasu. Nie wiem, jak to się stało, ale zaczęliśmy się spotykać... na poważnie.

Nie poznawałam go. Jego zachowanie wobec mnie było tak inne od tego, jak traktował pozostałe dziewczyny. W towarzystwie uchodził za playboya, laski za nim ganiały, a on spławiał je wszystkie po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 21 lat. Obecnie skończyłem pierwszy rok studiów i nauka idzie mi bez najmniejszych kłopotów. Wszystko potrafię pogodzić z dietą, sportem, gdzie startuje w swojej dyscyplinie na poziomie ogólnopolskim, czy nawet z dodatkową pracą w zawodzie.

Na swoją urodę i formę nie narzekam, choć nie uważam się za najprzystojniejszego w okolicy, nie mi to oceniać.

Uciekłem od swoich „demonów przeszłości”, gdzie miałem spore problemy ze sobą (problemy rodzinne, brak ojca, „wyalienowanie”, chęć ucieczki z domu, czy nawet samobójstwo, patologiczne towarzystwo). Obecnie chyba większość rzeczy w miarę mi się układa, oprócz jednego tematu… kobiet.

Mógłbym opisać wiele moich historii - jak na przykład poznanie świetnej dziewczyny, która po jakimś czasie okazała się być moją krewną (o czym nie wiedziałem wcześniej), wyjście na spacer z pewną koleżanką, która spotykając po drodze swoich „ziomeczków” po prostu, ot tak, z nimi pojechała, dziewczynie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem wyrzutkiem. Tak, nie mam pomysłu, jak inaczej nazwać mój status społeczny. Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie.

„Z kim przystajesz, takim się stajesz”. Jak nikt inny wiem, jak prawdziwe są te słowa. Ale po kolei.

Nocą osiedle zamieniało się w miejsce porachunków, dewastacji, dilerki, demoralizacji. Byłem chłopakiem, którego wychowała ulica, rodzice nie potrafili do mnie dotrzeć, a ja, wychowany "ulicznym savoir-vivre”, nie chciałem z nimi rozmawiać. Na ulicy nauczono mnie jednego - „Nie ufaj nikomu, nie współczuj nikomu, bo nawet nie wiesz, kiedy przyjaciel dźgnie Cię nożem w plecy”. Dobre… credo?

Ta sentencja towarzyszyła mi przez całą młodość, osoby z ulicy to byli moi najbliżsi pobratymcy, robiłem wiele złych rzeczy. Chcieliśmy fałszywej wolności, a sami byliśmy spętani łańcuchami nienawiści i samotności. Nasze zachowanie oraz światopogląd były następstwem odrzucenia przez społeczeństwo.

Można nazwać nas... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój horror zaczął się, gdy poszłam do gimnazjum. Nie tylko byłam poniżana i wyzywana, ale i gnębiona fizycznie. Nie dość, że w szkole musiałam znosić prześladowanie, to jeszcze na dzielnicy wszyscy mieli do mnie problemy przez mojego brata (który wszystkich prowokował, a odbijało się to na całej rodzinie). Na tamten czas byłam szczupła i niebrzydka, ale moja samoocena była poniżej zera.

W pierwszej klasie liceum poznałam Pawła. Był starszy ode mnie o dziesięć lat i był mną szczerze zainteresowany. Dzięki niemu czułam się wspaniale. Ktoś w końcu mnie zauważył, nie widział we mnie jakiejś idiotki, którą łatwo powyzywać. Już wtedy byłam bardzo nieśmiała i do teraz nie wiem, jakim cudem wtedy się przełamałam i z nim byłam.

Nie wszystko było jednak takie kolorowe, jak na początku myślałam. Paweł bił mnie, poniżał, by po chwili przepraszać. Wybaczałam mu, wmawiałam sobie, że hej, lepiej nie trafię, wystarczy spojrzeć, co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte