dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Byłam w 3 klasie liceum, wtedy do szkoły dołączył nowy katecheta, świeżo po święceniach świeckich, miał gdzieś koło 25 lat. Sądząc po wieku powinien mieć już poważny wygląd, a tymczasem wyglądał jak słodki, ale męski nastolatek. Był i jest strasznie przystojny, wesoły i zabawny. Zawsze miał grono dziewczyn wokół siebie, które go zagadywały, zwłaszcza na przerwach.

Pierwszego dnia jak prowadził zajęcia dziewczyny były nim oczarowane, ja również, chociaż sie do tego nie chciałam przyznać nawet przed sobą. Przed kolejnymi zajęciami z religii dziewczyny się malowały i czesały. Na lekcji zamiast rozmawiać o Bogu, kościele itd, rozmawiano na różne błahe tematy, dziewczyny go zagadywały i nawet lekko flirtowały, na co ksiądz się jedynie uśmiechał, a chłopaki kręcili głowami z zażenowania. Ja siedziałam w tej klasie i myślałam - co za idiotki, za księdza się biorą, owszem, może i był diabelsko przystojny, ale ksiądz to jednak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam taki mały problem, z którym trochę nie umiem sobie poradzić. Bo sama nie wiem, czy nie zostałam wykorzystana. Wyjechaliśmy z naszą klasą na szkolną wycieczkę i popełniłam być może największy błąd mojego życia. Mój pan od angielskiego podobał mi się od zawsze, ma jakieś 32, może 35 lat i naprawdę, na jego widok robiło mi się słabo.

Często o nim fantazjowałam, a gdy okazało się, że będzie prowadził moją grupę na wycieczce, cieszyłam się mega. Lubiłam z nim spędzać czas, rozmawiać z nim, nawet lekko flirtować, choć wiedziałam, że tak nie powinnam robić, poza tym on ma chyba żonę albo dziewczynę, ale jest z nią długo, ma jej zdjęcie na tapecie telefonu.

Na wycieczce nocowaliśmy w wielopokojowym ośrodku, w jednym z nich trwała w najlepsze impreza nauczycieli. Każdy o tym wiedział, ale nikomu tego nie zgłaszamy, bo u nas też uczniowie przemycają piwo, palą papierosy i obie strony udają, że nie widzą, co robi druga z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
9 dni temu
Mojej sprzątaczki ze szkoły nie przebije NIKT. Podsłuchaliśmy, że kiedy jakiś nauczyciel pyta, czy są może klucze do jakiejś wolnej sali, żeby zrobić lekcję gdzie indziej, ona robi minę cwaniaka i zaczyna intonować: "Saaal, nie ma saal, nie ma saaal, nie ma saaaal" - na melodię hitu Podsiadło.

Pani Gienia - troll stulecia.
pozostało 1000 znaków
Mam 2 córki i od początku ustaliliśmy z mężem, że nasze dzieci będą miały orginalne imiona. Pierwszą córkę nazwaliśmy Luna, a drugą - Nika. Nawet nie wiecie ile urzędów objechaliśmy, żeby wreście znaleźć taki, w którym takie imię przyjmą.

Od począdku pojawiały się hejty z powodu wybranych imion, ale my mieliśmy to w nosie, ba, nawet cieszyliśmy się, że nie będzie kolejnej Julki, Mai czy Nikoli w klasie. Jednak teraz dużo osób mówi, że zniszczyliśmy im życie.

Na razie chdzą do przedszkola, ale jak zaczną chodzić do szkoły - zaczną się z nich naśmiewać. Mąż twierdzi, że przesadzają, ale ja mam coraz większe wątpiwości, czy nie powinniśmy nazwać ich inaczej. Co sądzicie?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hej wszystkim. Jestem studentką geografii, obecnie kończę 3 semestr. Właśnie doświadczam pogromu wszystkich studentów, jakim jest sesja, ale do rzeczy. Niedawno miałam wykłady z pewnym doktorem. Na oko gość ma ok. 42 lata. Na zajęciach w sumie nic ciekawego nie działo się. Miałam czasami wrażenie, że A. mi się bacznie przygląda, ale nie zwracałam na to specjalnie uwagi.

Nasz kontakt rozpoczął się od smsa, którego wysłał do mnie pewnego popołudnia (jestem starostą grupy, stąd miał numer). Napisał na temat uczelni, bo miał do mnie kilka pytań odnośnie kolegów z mojej grupy, dlaczego nie podeszli do egzaminu w 1-szym terminie, ale od słowa do słowa zaczął wypisywać, że imponuję mu swoją wiedzą, że mam śliczny uśmiech itp. Pisze do mnie codziennie od 6 dni w tym stylu.

Z jednej strony schlebia mi to, a z drugiej czuję się z tym dziwnie. Miałam wrażenie, że jest poukładany - żona, 2 synów. Nie wygląda i nie zachowuje się na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
12 dni temu
Wiem, że my, nastolatkowie, jesteśmy niewdzięczni. Wiem, że wielu z Was, dorosłych, ma o nas złą opinię, zresztą nie całkiem bez przyczyny. Zdarzają się wśród nas tacy, co piją, palą, ćpają... Tak, są tacy, ale to nie wszyscy.

Mam piętnaście lat, ale nikt z moich znajomych nie bierze narkotyków, nie pije alkoholu, nie pali papierosów. To pewnie kwestia otoczenia, że między sobą nie rzucamy rasistowskich żarcików, a dyskutujemy o gramatyce, budowie kwasów karboksylowych czy książkach. Może jesteśmy dziwni, może mi nie uwierzycie, ale też jesteśmy nastolatkami.

O nas się nie mówi, bo po co? Nie wzbudzamy kontrowersji, nie interesujemy ludzi. Nagłaśnia się przypadki skrajnej patologii. Bo to sensacja.

Owszem, zdarza nam się pokłócić z rodzicami. Części z nas raz na jakiś czas wyrwie się wulgaryzm. Uznajemy, że dorośli nas nie rozumieją, dlatego nawet nie próbujemy zrozumieć ich. Nie jesteśmy idealni i wiemy o tym.

Chcę tylko... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Dostałem na WFie piłką w łeb i to tak, że zemdlałem.

Okazało się, że podczas majaczenia, zanim się... czytaj dalej
dziś
Dzisiaj mija dokładnie 365 dni od mojego ostatniego picia. Przez ten rok udało mi się odświeżyć kilka starych... czytaj dalej
0 dni temu
Marzeniem mojej siostry zawsze było zobaczyć na żywo słonia, z bliska, móc go dotknąć. Niestety, rak zabrał ją,... czytaj dalej
dziś
Moja ciotka kupiła za 500zł "yorka" z jakiejś pseudohodowli na necie. Piesek urósł i okazało się, że to wcale... czytaj dalej
0 dni temu
Założyłem się z babcią o to, kto pierwszy zrobi prawo jazdy - ja, czy ona, która ma 72 lata i większą motywację... czytaj dalej

reklamy ukryte