dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Mam 16 lat i jestem w 1 klasie technikum.

Moja mama uważa, że jestem zjebana, ponieważ nie chcę się zadawać z ludźmi z mojej klasy. Dlaczego nie chcę?

Bo większość osób z mojej klasy to nałogowi palacze, pijący alkohol i nic, tylko imprezki i szlajanie się do 3 nad ranem i najlepiej, jak ktoś chce się z nimi zaprzyjaźnić, to musi robić to samo, a jak nie to się, go/ją zmusi.

A ja? Ja jestem całkiem inna. Nie obchodzą mnie imprezy, ani wóda czy palenie, bo nie chcę mieć przez to problemów jak inni w przyszłości.

Co ja poradzę, że wolę być sobą i nigdy tego nie robić?
pozostało 1000 znaków
Kiedyś zostałam wezwana do szkoły przez mojego syna, który pobił kolegę.
Podczas wizyty u dyrektora on oznajmił: "Pani syn zostanie zawieszony w prawach ucznia, a następnie usunięty ze szkoły".
To był dla mnie szok, nie chciałam aby syn zepsuł sobie całe życie tym incydentem, wpadłam w rozpacz, próbowałam ubłagać dyrektora, ale nie zgadzał się.

W pewnym momencie posunęłam się do ostateczności... to był impuls - skorzystałam z okazji, że była to późna godzina i że w szkole nie było już dużo osób i rozpięłam koszulę - pokazałam mu moje piersi. On zrozumiał o co mi chodzi i zaczął dotykać się po kroczu.
Podeszłam pod niego od boku, uklękłam, wyciągnęłam go ze spodni i wiadomo, co zrobiłam...

Po wszystkim powiedział, że syn dostanie jeszcze jedną szansę.
Cieszyło mnie to, ale na tym jednym spotkaniu w jego gabinecie nie poprzestało, spotykałam się z nim w hotelach, a czasami w jego aucie... dostawałam od niego prezenty i gotówkę - czuję się okropnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W tym roku poszłam do liceum i jestem po prostu rozczarowana. Większość osób dobrze wspomina swoje czasy w liceum, ale teraz to ja nie wiem, co mam sądzić. Jeden nauczyciel potrafi zrobić temat przez dziesięć minut lekcji (niepełny temat), bo się spóźnia, albo gada o swoich prywatnych rzeczach.

Drugi pędzi z tematem i gdy nam coś dyktuje, to trzeba pisać szlaczkami, bo inaczej nie zdąży się z napisaniem i nawet nie mówi o sprawdzianie, który będzie. Wycieczek jest od groma, a lekcje nam wypadają, a potem to jest nasza wina, że nie uzupełniliśmy. Potrafią nam zadać dwa działy na sprawdzian, gdy tak naprawdę zadań jest pięć. A jeden dział ma przynajmniej z trzy tematy, gdzie informacji jest tak wiele, ze nie da się ich ogarnąć.

Ledwo coś zrozumiemy temat, a już zaczyna się następny, którego do końca nie zrozumiemy. Mówią nam żebyśmy przychodzili do nich jak czegoś nie wiemy, po czym mówią nam, że mamy sobie to sprawdzić w internecie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
26 dni temu
Moja siostra jest w ósmej klasie i przyszła do domu z pieśnią na ustach, że miała kartkówkę "jak dla debili". Pytaniem było, jak nazywa się obecny prezydent Polski. Siorka zaśmiewała się, że robią z nich w szkole idiotów, bo "przecież każdy wie, że Kaczyński".

Zawodówo, przybywaj po nową uczennicę!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
29 dni temu
Przyniosłem do szkoły zwolnienie od mojego ojca, na co wychowawczyni, wkurwiona, rzuciła, że ktoś sobie chyba z niej robi żarty i ona nie ma zamiaru rozszyfrowywać, co tu jest napisane, "bo nie zna rosyjskiego" i że bardzo słaby żart.

Mój stary jest lekarzem. To wcale nie był rosyjski.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od początku mojego życia miałam pod górkę, jeżeli chodzi o kontakty z innymi. Chodziłam do małej, wiejskiej szkoły, miałam jedną znajomą, dzieci, jak to dzieci, czasem mi dokuczały. Czasem płakałam, czasem miałam to kompletnie gdzieś. W ostatniej klasie podstawówki znajoma się wyprowadziła, a kontakt się zupełnie urwał. Jestem z natury osobą nieśmiałą i wycofaną. Od tego czasu nie miałam z kim się spotkać po lekcjach ani pogadać, miałam problem z nawiązaniem nowej znajomości i innych po prostu nie obchodziłam, moja pasja i gust muzyczny wcale mi nie pomagały. Nienawidziłam disco-polo czy rapu, inni ze szkoły to uwielbiali, co nas bardzo dzieliło.

Gimnazjum było dla mnie dość ciężkim okresem, nadal byłam w tej samej szkole, wyśmiewanie się ze mnie znacząco się nasiliło. Nadal nie miałam w nikim oparcia, nie mówiłam o niczym rodzicom, bo to tylko nasiliło problemy. Nie miałam do kogo się odezwać i byłam z tym sama przez strach.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte