dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
9 dni temu
Leżę sobie właśnie na łóżku, leniwa i zadowolona z życia, aż tu nagle przypominam sobie, że zaraz koniec wakacji. I doznaję totalnej załamki.

Łączmy się w bólu.
pozostało 1000 znaków
Zacznę od tego, że mam 16 lat i jakiś czas temu przeprowadziłem się do innego kraju. Na początku nikogo nie znałem, więc zacząłem szukać znajomych w klasie, a jako że to jest jeden z tych krajów, który przyjmuje bardzo dużo uchodźców, to nie dziwne, że byłem jedynym europejczykiem w mojej klasie. Na początku się załamałem, ale po jakimś czasie zaczęła mi się podobać taka muzułmanka. Wiecie, taka muzułmanka w stu procentach, z hidżabem na głowie i w ogóle. Szukałem jej na FB, ale jako Arabka z pochodzenia, nie miała napisanego imienia zwykłymi literami, tylko tymi szlaczkami, wiec nie znalazłem jej. Może mi nie uwierzycie, ale po paru godzinach od mojego szukania jej na FB sama wysłała mi zaproszenie, dzięki czemu byłem przeszczęśliwy.

Zaczęliśmy pisać, okazało się, że zna świetnie angielski i mieliśmy mnóstwo wspólnych tematów. Zaczęliśmy się również spotykać na takie niby "randki", moja radość szybko jednak minęła bo moi i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć, stwierdziłem, że muszę podzielić się z wami tą historią.
Na początku wakacji, jak co roku, pojechałem na mój ulubiony obóz, jeżdżę już tam któryś rok z kolei. Już kilka miesięcy przed, dowiedziałem się, że jedzie na niego pewna dziewczyna z mojej szkoły. Jest ona postrzegana w szkole jako dziewczyna lekkich obyczajów, czyli mówiąc dzisiejszym językiem - wszyscy mają ją za dziwkę. Słyszałem różne historie, takie jak to, że dawała się macać niejednemu albo że robi kolegom dobrze ustami, jak się ją odpowiednio poprosi.

Kiedy przyszedł czas obozu, była tam samotna, nikt jej nie lubił, włącznie ze mną. Któregoś dnia, postanowiliśmy z kolegą wykorzystać to, że jest łatwa, przyszliśmy do jej pokoju i zaczęliśmy ją dotykać. Nie miała nic przeciwko, nawet sama tego chciała. Po pewnym czasie, inni zaczęli ją wyzywać od "chodzącego burdelu" i od innych, naprawdę wulgarnymi słowami. Mieli w 100% rację, co nie oznaczało,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
12 dni temu
To trochę stara historia, ale mnie strasznie śmieszy. Kiedy przychodziłam na wywiadówkę do córki, nauczycielki były dla mnie bardzo miłe, zagadywały, aż w końcu musiałam zapytać, o co chodzi, bo z czwarty raz usłyszałam, że byłoby fajnie, jakby zamiast mnie na wywiadówkę przyszedł mój mąż.

Co się okazało? Moja córka lubi fantazjować, więc z racji posiadanego nazwiska, opowiedziała wszystkim dzieciom i nauczycielkom, że jej tata... to ten piosenkarz, Michał Wiśniewski.

I wyobraźcie sobie, że wszystkie nauczycielki to łyknęły, żadna nie zadała sobie trudu żeby sprawdzić, że wcale tak nie jest. A przecież moja córka nie nazywa się Vivienne-Vienne-Etienette-Salamandra, tylko Agnieszka. Już sam ten fakt powinien im dać do myślenia...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
12 dni temu
Jestem opiekunką w przedszkolu. Chodzi do nas niewidomy Kamilek, który wymaga specjalnej opieki, ale rodzicom zależało, żeby chłopiec od czasu do czasu bawił się ze zdrowymi dziećmi. Kamilek często jest obiektem żartów kolegów, którzy nazywają go ślepcem i pytają: "Jakie to uczucie, gdy nigdy nie będziesz mógł zobaczyć swojej matki?". Po jednym z takich żartów Kamilek rozpłakał się i długo musiałam go uspokajać.

Na drugi dzień przyszedł do przedszkola w koszulce z napisem: "Może nie widzę mojej mamy, ale ona widzi was. I następnym razem spuści wam srogi łomot".

1:0 dla mamy :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 14 lat, chodzę do jednego z najlepszych gimnazjów w Warszawie i postanowiłam napisać na Wyznajemy o tym, jak wyglądają realia dzisiejszej szkoły. Zdaję sobie sprawę, że zapewne niewiele osób to zainteresuje, bo z tego co wiem takie rzeczy dzieją się wszędzie, ale zawsze warto spróbować przemówić do rozsądku dziewczynom, którym wydaje się, że to co robią jest fajne i chłopakom, którzy myślą że mogą wszystko.

Kiedy jeszcze chodziłam do podstawówki, bardzo długo byłam wyśmiewana. I to wcale nie dlatego, że byłam brzydka czy gruba, ale dlatego, że dobrze się uczyłam. Serio? Nigdy nie przechwalałam się ocenami i nie byłam kimś, dla kogo szkoła jest jedynym sensem życia. "Koleżanki" potrafiły się obrazić, bo dostałam lepszą ocenę z kartkówki. Nic dziwnego, że ich zachowanie zaczęło mnie irytować, więc przestałam się z nimi zadawać i kontakty ograniczyłam do minimum. Jak możecie się domyślić, byłam bardzo samotna, płakałam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
261 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
190 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
195 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
5 dni temu
Jestem młodym mężczyzną, potrafię zarobić na siebie, ale powiem szczerze, że nie przelewa mi się za bardzo.... czytaj dalej
5 dni temu
Wyjaśnijcie mi proszę o co tu chodzi, bo moje zdolności pojmowania tutaj wysiadają. Dlaczego Polki na Erasmusie... czytaj dalej

reklamy ukryte