dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Witajcie! Ten temat przewinął się tu już wiele razy, ale chciałam opowiedzieć namiastkę swojej historii. Moja ciąża, jak się domyślacie, nie była zaplanowana. Klasa maturalna, plany na studia, na pracę, żadne tam dzieci mi w głowie. No ale stało się, dwie kreski na teście - i co teraz? Od razu pomyślałam o aborcji.

Młoda ja, młody mój chłopak, takie rozwiązanie wydawało się najlepszym. No ale zaczęło się przekonywanie, że przecież będę ci pomagał, że damy radę, stworzymy rodzinę. Uległam. Urodziłam. I nie, nie było miłości do dziecka od pierwszego wejrzenia, nie było fajerwerków. Byłam zmęczona fizycznie i psychicznie. W tamtym momencie chciałam jednego - żeby go zabrali. Nie chciałam go. No ale oczywiście nie powiedziałam tego głośno.

Chłopak miał być na chwilę, miał być przygodą, stał się mężem. Miał pomagać, na obietnicach się skończyło. "Usuniesz - będziesz żałować do końca życia", guzik prawda,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Sama nie wiem jak zacząć, mam 16 lat i chłopaka, który ma 29 lat, oczywiście cała moja rodzina jest przeciwna temu związkowi, twierdzą, że w moim wieku nie można prawdziwie kogoś kochać, a on jest zwykłym pedofilem i że pewnie i tak jak się zabawi, to pójdzie do innej.

Mama prawie w ogóle nie wypuszcza mnie z domu, tylko żebym nie spotkała się z nim, ciężko mi to wytrzymać, ale ja kocham go, on kocha mnie i widzę w nim coś, czego nikt inny nie widzi. Może wydaje się czasem wredny, często się obraża, ale dla mnie jest naprawdę kochany.

Czy warto poczekać te 2 lata i być szczęśliwą, czy przekonywać ich do niego, jak myślicie?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
6 lat temu pokochałam go z całego serca, miał problem z alkoholem, ale uważałam, że mogę to zmienić. Niedawno wzięliśmy ślub, a w zeszłym roku urodziła się córka, mąż bardzo chciał dziecko.

Teraz nie zajmuje się nią, a ja jestem popychadlem dla niego, często znika po nocach, złości się o byle co, przyznaję, kłócę się z nim, bo sama nie mogę wytrzymać tego wszystkiego, wymawia mi wszystkie pieniądze, więc poszłam do pracy, mam zajmować się wszystkim i pamiętać też o wszystkim, jednakże ja też jestem tylko człowiekiem.

Kiedy coś jest nie tak - wyzywa mnie, ubliża, jest arogancki i złośliwy, nie mam siły, jestem słaba i nie wiem, czy od niego nie odejść, ale wtedy zaczyna pić, straszy samobójstwem, demoluje mieszkanie...

Co robić?
pozostało 1000 znaków
Zacznę od tego, że 5 lat temu poznałam niezwykłego człowieka zabawnego przystojniaka, który nigdy żadnej nie odmówił seksu, był demonem seksu, podrywaczem. Chciał się ze mną przespać, lecz do niczego nie doszło. Przez około rok byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, mówił mi o wszystkim później, zbliżyliśmy się bardziej. Miał i nadal ma swój nocny klub. Bardzo mnie kocha, pół roku temu mi się oświadczył.

Od początku związku nalega na dziecko i mówi mi, że mamy wystarczająco dużo pieniędzy i że nie muszę pracować, jestem prawniczką, ale ja chcę spełnić się zawodowo. W swoim klubie spędza dużo czasu, ja też, ale nie aż tyle, wiem dobrze o tym, że na boku bzyka laski. W tamtym tygodniu jednego dnia nie wrócił o obiecanej godzinie do domu, martwiłam się, minęła 2h, zadzwoniłam do znajomej barmanki, która pracuje u niego i powiedziała, że zmarł jego brat. Miał wyrzuty sumienia, nie wiem, o co dokładnie, chodziło, ale śmierć brata to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Do tej pory zbytnio nie zwracałam uwagi, kiedy mój dziadek chodził gdzieś po domu. Dopiero kiedy trafił do szpitala miesiąc temu zobaczyłam, jak bardzo mi brakuje tego, jak się krzątał i coś naprawiał. Dzisiaj dowiaduję się, że mój dziadek dostał udaru i prawdopodobnie nie przeżyje najbliższych paru dni. Jeszcze parę dni temu, jak go odwiedziłam w szpitalu, mówił, że za parę dni wyjdzie, żeby przytulić mnie na pożegnanie, bo miałam jechać na obóz. Mówią mi, że to stan krytyczny i że prawdopodobnie nie zobaczę go już nigdy. Miałam dzisiaj do niego jechać. Gotowałam specjalnie dla niego obiad. Ale się okazało, że jest nieprzytomny.

Pamiętajcie o dziadkach i cieszcie się z najmniejszych drobnostek. Bo ja zauważyłam dopiero niedawno, jak dziadek jest ważny w naszym życiu. Wiem, takich wyznań jest tutaj pełno, ale po prostu musiałam to gdzieś napisać. Możecie to zignorować, ale pamiętajcie, że ktoś taki jak dziadek istnieje.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
17 dni temu
Jeszcze w roku szkolnym miałam taką historię, że mój syn wrócił ze szkoły z uwagą i z rozbitą wargą. Byłam przerażona, zapytałam go, co się stało, a on powiedział, że dostał od Maćka. Zapytałam dlaczego, przecież Maciek to taki spokojny chłopak, na co mój syn odrzekł: "No ale ja go uderzyłem pierwszy, bo on powiedział, że mam brzydką mamę, a ty nie jesteś wcale brzydka".

Jestem poparzona po tym, jak mój były mąż - a ojciec synka - wylał na mnie wrzątek w pijackim zwidzie.

Nigdy nie płakałam tak, jak tego dnia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam cudowną malutką córeczkę. Mam męża, który tak jak ja jest seropozytywny. Mamy też mieszkanie i pracę. Mamy... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy moja ukochana spanielka Samba zachorowała na nowotwór, ciągle zastanawiałem się, ile cierpienia może... czytaj dalej
0 dni temu
Babcia poważnie podeszła do tematu związanego z moim stanem singielki. Mam 21 lat i nie mam faceta, a babcia... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z żoną po ślubie kilkanaście miesięcy.
Wszystko zbliża ku końcowi, jak widać...
Mimo że z mojej... czytaj dalej
0 dni temu
Wrzuciłam do sieci ogłoszenie, że poszukuję pracy, bo jest u mnie z tym ciężko. Wypisałam doświadczenie,... czytaj dalej

reklamy ukryte