dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
1817 dni temu
Mam ponad 60 i w sumie chciałem poszczycić się swoją głupotą.

Jestem szanowanym człowiekiem, mam własną kancelarię, wywodzę się z rodziny z tradycjami i staram się je również kontynuować. Doczekałem się jednego syna, Konrada, który postanowił pójść w moje ślady i w przyszłości przejąć kancelarię. Nadszedł dzień, kiedy postanowiłem znaleźć sobie asystentkę, bo poprzednia nie była uczciwa. Na rozmowę kwalifikacyjną stawiło się parę pań. Dyktowałem twarde warunki i nie każdemu to było na rękę, mimo iż oferowałem wysokie płace. W rozmowach towarzyszył mi mój syn.

Miałem już w głowie obraz mojej idealnej asystentki, potrzebowałem kogoś, kto - jak mówi mój potomek - "dopasuje się do tego sztywnego świata". Ostatnia weszła pani Scarlett.

Już po imieniu wydała mi się wyjątkowa - tak, jak jej CV. Poczułem, że chyba ją przyjmę. Przy pożegnaniu, kiedy wyciągałem do niej rękę, strąciłem swoją tabliczkę z nazwiskiem.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1817 dni temu
Mam już swoje lata. Wnuczka pokazała mi tę stronę i zaproponowała, bym napisał coś od siebie.

W zeszłym roku moja ukochana żona zmarła na Alzheimera. Była całym moim światem, żyliśmy razem ponad 50 lat. Możecie sobie tylko wyobrazić, co czułem, gdy nagle przestała mnie poznawać. Nie wiedziałem, czy to wciąż ta sama osoba, która budziła mnie pocałunkiem z rana i jadła ze mną pyszne śniadanie.

Bliscy nie rozumieli, dlaczego wprowadziłem się do niej, do domu opieki. Ja po prostu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym ją zostawić. Ja byłem nią, a ona była mną. Byliśmy jednością. Tak więc mieszkałem z nią, opiekowałem się nią, nawet ją karmiłem.

Dzieci tłumaczyły mi: "Tato, mama Cię nie poznaje. Pozwól lekarzom zapewnić jej opiekę. Odpocznij", ale ja nie zamierzałem jej zostawiać. Wierzyłem, że gdzieś tam w środku wciąż jest ta sama osoba, która uczyniła moje życie lepszym.

Kilka tygodni wcześniej, w ciepły sobotni... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1817 dni temu
Gdy mój najlepszy przyjaciel wrócił do Polski po kilku latach przepracowanych za granicą, spotkaliśmy się na rynku w Krakowie i przegadaliśmy cały wieczór. Nim się obejrzeliśmy, zrobiło się bardzo późno i trzeba było wracać do domu. Pogoda była okropna - wiał silny wiatr i padał deszcz. Nie mieliśmy gdzie pójść, a w pobliżu stał tylko mały pojazd turystyczny z folią zamiast dachu. Wsiedliśmy do niego i spytaliśmy kierowcę, czy mógłby nas podrzucić na najbliższy przystanek autobusowy. Oczywiście za dodatkową opłatą. Mężczyzna, nie mówiąc nic o kwocie, pozwolił nam wsiąść i ruszył.

Było bardzo zimno. Deszcz uderzał w foliowe ścianki pojazdu, a kierowca zdawał się w ogóle tym nie przejmować. Mój przyjaciel spytał go, czy mógłby się zatrzymać przy jakimś sklepie, to poszedłby po coś ciepłego do picia. Zaproponował nawet kierowcy kubek herbaty, ale ten odmówił.

Gdy wreszcie dojechaliśmy na przystanek, mężczyzna podał nam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ta historia to dowód na to, że w życiu nie można z niczym zwlekać, bo kiedyś będzie za późno...
Mój jedyny syn od małego ciężko chorował. Gdy miał 18 lat, jego stan się pogorszył i mógł umrzeć w każdej chwili. Rzadko wychodził z domu, a jeśli już, to z moją pomocą. Opiekowałam się nim 24 godziny na dobę. Poświęciłam mu całe swoje życie.

Pewnego dnia spytał mnie, czy może pójść sam na spacer. Martwiłam się, ale pozwoliłam mu. Mój syn szedł ulicą i dotarł do pobliskiego sklepu muzycznego. Gdy tylko ujrzał dziewczynę przy kasie, zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Nieśmiało podszedł do niej i powiedział, że chce kupić płytę CD. Dziewczyna odwróciła się, by mu ją zapakować.

Od tamtej pory mój syn codziennie chodził do tego sklepu i kupował płytę. Zawsze odbywało się to tak samo: dziewczyna pakowała mu ją, a on w tym czasie walczył ze swoim strachem: bardzo chciał ją zaprosić na wspólny spacer, ale nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1853 dni temu
Historia o tym jak dostałam metkę wyrachowanej s*ki bez uczuć.

Na początku liceum, poznałam przypadkowo Tomka. Chodził do równoległej klasy i zobaczył mnie na korytarzu, gdy wypadły mi książki. Pomógł mi, przedstawił się i jeszcze tego samego dnia napisał do mnie na fejsie. Tak zaczęła się nasza znajomość, która później przerodziła się w coś więcej.

Tomek był idealny, Dobrze wychowany, bardzo zabawny, mądry, troskliwy a do tego z pasją - kochał koszykówkę nad życie, mówił, że jest to jego dziewczyna nr 2. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, nawet w dni szkolne - razem wtuleni uczyliśmy się na sprawdziany.

Starałam się chodzić na wszystkie jego mecze i kibicować mu z całego serca.Wiedziałam, że to dla niego ważne, imponował mi tym, tak samo moim rodzicom i znajomym. Nawet nauczyciele uważali, że do siebie pasujemy i zawsze serdecznie się do nas uśmiechali.

Pewnego dnia którego prawdopodobnie nigdy nie zapomnę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Musiałem wyjechać na ponad miesiąc do innego miasta, ponieważ zmusiły mnie do tego sprawy rodzinne.
Kiedy tylko wróciłem do mieszkania, poczułem, że moja kobieta strasznie śmierdzi. Spytałem, co się stało, że tak brzydko pachnie. Wodę odłączyli? Awaria? No nie, nie jest to możliwe.
Moja druga połówka stwierdziła: "Po co mam się myć? Nikt mnie nie wąchał przez te pare tygodni, nie było sensu.".

Poprosiłem ją, żeby poszła się doprowadzić do porządku, ponieważ nie dało się oddychać w jej towarzystwie. Z wielkim fochem ruszyła w stronę łazienki, a ja udałem się w stronę salonu. Chciałem zwyczajnie odpocząć po 11-godzinnej podróży i włączyć telewizor.

Brud, syf, jednym słowem MASAKRA!

TO BYŁ CHLEW.

Natalia dumnym krokiem weszła do pomieszczenia, położyła rękę na ramieniu i z dumą powiedziała: "To tylko parę rzeczy, dasz sobie radę sam?

Parę rzeczy? Chciałoby się!
Pudełka po pizzy (łącznie sztuk 18, aż z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte