dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
1449 dni temu
Wszystko zaczęło się parę lat temu, wypieprzyli mnie ze szkoły, szybko znalazłem sobie nową w mieście, choć pochodzę ze wsi.

Od razu poznałem się z większością szkolnej patologii i popłynąłem razem z nimi, alkohol?

Nie. Narkotyki.

Zaczęło się od jednego razu, tak kontrolnie. Potem drugi, bo wcześniej było fajnie, trzeci - no bo co może stać się za trzecim razem, trwało to w efekcie bardzo długo.

Po pół roku uświadomiłem sobie, że nic się już dla mnie nie liczy tylko skąd wziąć kasę na kolejny kryształ. Zdecydowałem, że zacznę go sprzedawać, a z każdej działki "urwę" coś dla siebie.

Można było u mnie dostać wszystko - od zielska, przez dopalacze, po fetę, kryształ i inne tego typu gówna.

Przypał -koleżka sprzedał, wjechali mi do domu, trafiłem do poprawczaka.

Wyszedłem cudem po bardzo krótkim czasie - nie będę opisywał jak.

Po wyjściu znowu ćpałem. 3 miesiące później poznałem dziewczynę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1449 dni temu
Pół roku temu przygarnęłam ze schroniska suczkę, która od urodzenia była bita przez swojego właścicielka-psychopatę. To cud, że w ogóle udało się ją uratować.

Misia była w takim stanie, że gdy tylko się do niej zbliżałam, robiła pod siebie ze strachu i uciekała w jedyne miejsce, gdzie czuła się bezpiecznie: do skrytki w szafie. Nie wychodziła stamtąd całymi dniami.

Dziś po raz pierwszy wyszła z szafy i niepewnie poczłapała w kierunku kuchni, gdzie w miseczce czekało na nią jak zawsze pyszne śniadanko. Zjadła w spokoju, a później owinęła się wokół mojej nogi i mogłam na skórze poczuć łzy wydobywające się z jej oczu.

To mały krok dla świata, ale ogromny dla tego kochanego pieska. Jestem taka szczęśliwa!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1449 dni temu
Przeczytałam wyznanie nastoletniej mamy (http://wyznajemy.pl/wyznanie/1351) i dało mi ono wiele nadziei na lepszą przyszłość.

Zacznę od tego, że urodziłam, gdy miałam 16 lat. Po narodzinach mojej córeczki, mój partner był ze mną... Ale po niecałym roku znudziło mu się bycie tatą i, siłą rzeczy, musiałam się z nim rozstać.

Był to dla mnie straszny okres. Mieszkam na wsi, możecie sobie wyobrazić gadające babcie, że jestem taka czy owaka, że zostałam sama z dzieckiem, ten wzrok ludzi jak szłam z córką na spacer... Aż coś mi się robi, jak wracam do tamtych chwil.

Z biegiem czasu uodporniłam się na to głupie gadanie, zaczęłam żyć swoim życiem i źyję dla mojej córki.

Miałam na tyle szczęścia, że moi rodzice zrozumieli, iż popełniłam wielki błąd, pomogli mi w tych najtrudniejszych dla mnie chwilach.

Teraz prowadzę sklep, córka ma 6 lat i teoretycznie jestem szczęśliwa. Jednak do tej pory nie potrafię nikomu zaufać.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1449 dni temu
Mam prawie 18 lat.

Na początku gimnazjum wdałam się w "poważny" związek, który trwał długie 3 lata... byłam młodą, zakompleksioną dziewczynką i moją samoocenę podnosiło posiadanie chłopaka.

Był to strasznie toksyczny związek, przez niego nie przeszłam wtedy do następnej klasy. Jestem bardzo delikatną i słabą psychicznie osobą i nie potrafię tego zmienić. Bił mnie, przez cały czas spotykał się z innymi. Szybko też zaczęliśmy, bez mojej chęci i często bez mojej zgody, uprawiać seks.

Doszło nawet do sytuacji, gdzie kiedy ja nie chciałam tego robić, wystawił mnie nago za drzwi, na klatkę schodową.

Okropnie żałuję tego związku, a najgorsze dla mnie było to, że nikt mi nie wierzył i moja rodzina broniła go...

Kiedy byliśmy troszkę starsi, zaczął sypiać z innymi, zdradził mnie z najlepszą przyjaciółką.

Mi nie wolno było wychodzić, okropnie mnie kontrolował. Kiedy próbowałam się z nim rozstać, potrafił... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1450 dni temu
Mój synek spytał mnie dziś przy śniadaniu:

- Skoro tatuś mówi, że idzie mu tak dobrze w pracy, dlaczego nigdy nie ma go z nami w domu?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1450 dni temu
Moje ukochane dziecko zmarło tuż po urodzeniu. Nigdy nie czułam takiego bólu.

Gdy jednak otrzymałam telefon od lekarza, który powiedział mi, że organy mojego skarbeńka uratowały życie dwóch innych noworodków, poczułam w sercu dobro. Uczucie, którego nie da się opisać.

Po prostu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte