dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
1300 dni temu
Gdy odwiedzałem w szpitalu dziadka, poznałem pacjentkę chorą na raka. Wyznała mi, że lekarze nie dają jej więcej niż pół roku życia.

Delikatnie spytałem ją, jakie to uczucie, budząc się każdego ranka i wiedząc, że wkrótce się umrze. Wiecie, co odpowiedziała?

- A jakie to uczucie, budząc się każdego ranka i udając, że się nie umiera?
pozostało 1000 znaków
Zacznijmy może od tego, że nigdy nie kręciła mnie zabawa cudzymi uczuciami. Od dziecka chciałem znaleźć "tą jedyną". No i miałem szczęście, znalazłem.

Mając 13 lat poznałem pewną dziewczynę. Sympatyczna, wiecznie uśmiechnięta, fajnie się z nią rozmawiało, no ogólnie wszystko pięknie. Po paru tygodniach w jednej klasie zdążyliśmy się nawet zaprzyjaźnić, spodobała mi się. Nawet bardzo. I nie chodzi tutaj tylko o wygląd zewnętrzny. Tak, to prawda, że podobały mi się jej szare oczy, długie, kruczoczarne włosy, jej uśmiech, sposób bycia, ale najbardziej lubiłem w niej to, że dogadywałem się z nią jak z nikim innym. Może i miałem wtedy tylko 13 lat, ale swoje w życiu przeżyłem. Nie byłem jakimś odludkiem, miałem znajomych, kumpli, dobrych kolegów, ale nigdy nie miałem przyjaciela. W zasadzie to nikomu w pełni nie ufałem. Tylko z nią było inaczej.

Zanim zdążyłem cokolwiek zdziałać, dowiedziałem się, że ma chłopaka. No... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1301 dni temu
Jestem samotną 23-latką. W akcie desperacji postanowiłam wybrać się na randkę w ciemno z chłopakiem poznanym w Internecie. Wystroiłam się jak jeszcze nigdy w życiu i poszłam do restauracji.

Czekałam na niego prawie godzinę, jednak on nie przyszedł. Poczułam się brzydka. Myślałam sobie: "Pewnie zobaczył mnie z daleka, wystraszył się i uciekł". Opuściłam lokal ze spuszczoną głową.

Gdy szłam chodnikiem, mijała mnie kobieta z kilkuletnią córką. Gdy były już za moimi plecami, usłyszałam, jak dziewczynka pyta: "Mamusiu, czy to był Kopciuszek?".

Nawet nie wiecie, jak było mi miło. Wystawił mnie facet, ale do końca dnia pamiętałam tylko słowa tej dziewczynki.
pozostało 1000 znaków
1301 dni temu
Opowiem Wam historię pewnej dziewczynki, która teraz już jest dorosłą kobietą.

Mieszkała na wsi. W małej spokojnej wiosce, wśród gór. Piękne widoki, cudowne powietrze, niesamowite zapachy - o każdej porze roku inne.

Jak jej się żyło? Znośnie. Była dzieckiem gór, przyrody. Górom się zwierzała ze swoich trosk, dzieliła się nimi radością. W domu było dziwnie. Inaczej niż u koleżanek. Rodzice - od rana do wieczora zapracowani, pogubieni w życiu. Prowadzenie gospodarstwa rolnego jest bardzo trudne, może więc to ono zabrało im miejsce na uczucia? Dziewczynki nie przytulano. Ba, nie dotykano jej. Ale też nie bito. W domu panowała obojętność.

Z czasem, gdy dziewczynka rosła, dojrzewała, zaczynała rozumieć, czuć, tęsknić za czułością. Co dostawała zamiast tego? Wyrzuty. Wieczne oskarżanie. O co? Przez co? Za co? Dlaczego ludzie, których życie doświadczyło zmęczeniem, wieczną pracą, musieli odreagowywać swój znój na córce? Gdzie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wraz z coraz częstszymi dyskusjami o równouprawnieniu możemy słyszeć o tym, jak kobiety popełniają przestępstwa, które były dotąd przypisywane jedynie mężczyznom. Jakie? A chociażby gwałt.

Piszę o tym nie bez powodu. Dwa lata temu zostałem zgwałcony w parku przez dwie dziewczyny. Sprawa została zgłoszona na policję, ale co mi to da?

Nigdy nie pozbędę się tych wspomnień i jak tylko sobie o tym przypomnę, nawet w najlepszym momencie mojego życia, bierze mnie obrzydzenie. Poznałem wspaniałą dziewczynę, na szczęście nie naciska na mnie, zna moją historię, chociaż ciężko mi było się komuś z tego zwierzyć.

Z mojej pamięci już nigdy nie wymażę pobudki ze związanymi rękami i nogami, zawiązanymi oczami i uczuciem jedynie bólu. Jaką trzeba być osobą, żeby robić coś takiego. Znaleziono mnie dopiero po kilku godzinach, w parku, nagiego.

Nie ma większego upokorzenia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1303 dni temu
Dzisiaj na stacji benzynowej byłam świadkiem sytuacji, która uświadomiła mi, jakimi burakami potrafią być Polacy.

Jedno stanowisko było nieczynne, stał tam pachołek, tak żeby nikt nie wjechał. Widać było w tym miejscu rozlane paliwo i to w sporej ilości. Każdy, kto przyjeżdżał na stację, widział zakaz wjazdu i stawał na innym stanowisku. Do czasu.

W pewnym momencie przyjechał pewien gość, który ominął wyżej wspomniany pachołek i zadowolony zaczął przymierzać się do tankownia swojego samochodu. Podszedł do niego pracownik stacji i grzecznie stwierdził, że to stanowisko jest w tym momencie nieczynne i że zaprasza obok.

No i się zaczęło.

Koleś z samochodu wybuchł w kierunku pracownika stacji - „Bo co?! Ja chcę tutaj i już! (…) Kim Ty jesteś siuśku, by mi tego zabraniać!”. Przyznam, że wiązanka, jaka poleciała do Bogu ducha winnego pracownika sprawiła, że nawet ja poczułam się głupio. Mimo agresji kierowcy, pracownik... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte