dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Od kilku ładnych miesięcy podkochuję się w koledze z klasy. Nigdy się go nie pytałam o związki, stroiłam się dla niego, zagadywałam i słuchałam co ma do powiedzenia. Kiedy zaprosił mnie na kawę, byłam cała w skowronkach. Świetnie się dogadujemy, a ja jak typowa kobieta w głowie już ułożyłam sobie scenariusz pogodnego życia oraz na starość dwóch bujanych foteli koło siebie.

Dzień Kobiet, tylko mnie kupił prezent, byłam w siódmym niebie kiedy otwierałam szczelnie zamknięte drobiazgi jakie miały mi się spodobać. I faktycznie, uderzył w dychę z moim gustem. Przełamałam się i rzuciłam mu się w ramiona, odwzajemnił i mój uścisk i pocałunek w policzek. A potem słowa:
- Cieszę się, że ci się podoba. Moja dziewczyna wybierała dla ciebie.

I w tym momencie usłyszałam, jak mi serce pęka...
pozostało 1000 znaków
1089 dni temu
Mój tata, który jest weteranem wojennym, zawsze powtarzał, że tylko jedna rzecz sprawia mu teraz przykrość na stare lata. Powiedział, że nic mu nie dokucza, nie ma do nikogo pretensji, nie chowa w sobie dawnego żalu. Kiedy spytałam go, jaka to przykrość, odpowiedział: "Kiedy w każdym sklepie mówią mi, że buty sprzedają tylko parami".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój świat zawalił się w momencie, gdy lekarz postawił diagnozę - rak piersi. Bolesna chemioterapia sprawiła, że straciłam wszystkie włosy na głowie. Nie poddawałam się jednak, walczyłam dla męża i 4-letniego synka.

Któregoś dnia wróciłam do domu z zakupami. Już w drzwiach usłyszałam pisk i dziwny dźwięk. Pobiegłam do łazienki i zobaczyłam... mojego synka. Stał przed lustrem i golił sobie głowę elektryczną golarką mojego męża. Piszczał, bo golarka pociągnęła go mocniej za włosy.

Gdy udało mi się opanować sytuację, spytałam mojego synka, dlaczego to robił.

- Chciałem Ci zrobić niespodziankę. Nie lubię, gdy płaczesz. Myślałem, że nie będziesz płakała, gdy będę wyglądał tak samo.

Ja nie płakałam. Ja RYCZAŁAM. Ze szczęścia, że mam tak wspaniałego synka.

Od tamtych wydarzeń minęło pół roku. Dziś czuję się dobrze. Z miłością bliskich udaje mi się pokonać chorobę. Trzymajcie za mnie kciuki!
pozostało 1000 znaków
Każdy z nas ma różnych rodziców – niektórzy są bardziej obecni w naszym życiu, inni mniej. Ci ostatni, którzy mają mniej szczęścia czasem nawet nie wiedzą, kim są ich rodzice. Kiedy byłam mała, moi rodzice wstawali bardzo wcześnie rano, aby obudzić mnie i moje rodzeństwo i przygotować nas do szkoły. Tata dbał o nasze mundurki szkolne i o jedzenie, a mama troszczyła się o to, abyśmy na czas trafili do szkoły. Później wracaliśmy do domu, ale nasza mama nigdy nie wracała do domu przed 21. Była zapracowana. Gdy w końcu pojawiała się w drzwiach, tata brał od niej teczkę i wtedy mogliśmy spokojnie zjeść kolację.

W tamtych czasach nie było zbyt popularne studiowanie, dlatego gdy moi rodzice się pobrali, nie mieli nic, ale zdecydowali się pójść swoją drogą i zaczęli robić coś na miarę swoich możliwości. Moja mama zajęła się sprzedażą lodów i poświęcała temu każdą wolną chwilę. Gdy patrzę wstecz, myślę, że miałam szczęście,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja historia jest naprawdę niesamowita. Często się czyta w internecie takie "wspaniałe opowieści", sam się natknąłem na wiele z nich ale nigdy nie sądziłem, że jedna stanie się elementem mojego życia.

Pozornie banalna - byłem z dziewczyną, znaliśmy się długo, parą byliśmy od 5 lat. Planowaliśmy ślub, jak to bywa w długim związku.

Kaśka jeździła na rowerze do pracy. Któregoś dnia nie wróciła.

Znalazłem ją dopiero, kiedy otrzymałem telefon ze szpitala, że została potrącona i leży w ciężkim stanie. Jakiś gnój potrącił ją na skrzyżowaniu, uciekł i zostawił na pogruchotanym rowerze, na środku jezdni. Doznała poważnego urazu czaszki, miała trepanację, jej stan był straszny. Czuwałem dniem i nocą, aż się obudzi.

Obudziła się, a i owszem - dwa tygodnie śpiączki i kolejne dwa farmakologicznej. Obudziła się i kiedy mnie zobaczyła...popłakała się. Wyła, przerażona i spanikowana, krzyczała, żeby ją stąd zabrać.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1103 dni temu
Byłam dzisiaj w Biedronce po zakupy. Jestem w siódmym miesiącu ciąży i chyba trochę za dużo nabrałam. Wyszło mi pięć ciężkawych toreb ale mój mąż był w pracy i uznałam, że jakoś sobie poradzę, doniosę te zakupy.

Sklep jest kilkaset metrów od mojego domu, więc zdecydowałam się iść, chociaż faktycznie było mi trochę ciężko. Podbiegł do mnie jakiś chłopak, miał może z 17 lat. Zaoferował, że poniesie te torby, spytał, gdzie mieszkam. Ucieszyłam się ogromnie, że jest jeszcze jakaś bezinteresowność na tym świecie i że taki - powiedzmy sobie szczerze - dresik sam zaproponował mi pomoc. Przełknęłam stereotyp i uznałam, że ocenianie po wyglądzie jest naprawdę krzywdzące. Że ten dzieciak może i jest dresiarzem, ale jednak jako jedyny zorientował się, że mogę potrzebować wsparcia.

Młody szedł ze mną dzielnie taszcząc zakupy - pytał, kiedy rodzę, jak nazwę dzidziusia, był bardzo sympatyczny. Doszliśmy do mojej klatki i w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Spotkałem się ostatnio z kolegą, który jest rekeutantem w dużej firmie i opowiedział mi, co przeżył w pracy.... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dostałam rower od chrzestnego na komunię, to skakałam z radości. Moja kuzynka miała komunię w tym roku -... czytaj dalej
dziś
Moja żona kocha kupować zbędne pierdoły do domu. Mamy więc już garnek do gotowania szparagów, chociaż szparagi... czytaj dalej
0 dni temu
Za dzieciaka mieszkałam z moimi rodzicami na wsi. W 2002 roku moi rodzice podjęli decyzje o rozwodzie. Sprawa byłaby... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka skończyła 18 lat i wtedy wypędziłam ją z domu. Może powiecie, że jestem wyrodną matką - spoko, nie... czytaj dalej

reklamy ukryte