dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Moje życie było pasmem nieustannych sukcesów. Studia ukończone z wyróżnieniem, świetna praca, chłopak marzeń, z którym wszystko wydawało się lepsze... Rak zaatakował tak nagle, niespodziewanie. Ot, wyczułam guzek na piersi. Ironia losu? Młoda, dwudziestosiedmioletnia dziewczyna, gotowa podbijać świat. Nagle wszystko się zawaliło.

Marcin był dla mnie wszystkim. Był moim pierwszym. Poznaliśmy się na studiach, nie od razu poczuliśmy do siebie miłość. Przyjaźniliśmy się, poznawaliśmy się. Wszystko małymi kroczkami zmierzało do cudownego finału. Nie mogło być inaczej.

Na początku roku Marcin mi się oświadczył. Ślub miał się odbyć w sierpniu, ale z powodu natłoku obowiązków zawodowych, przełożyliśmy go na końcówkę roku. Tak naprawdę Marcin nie wiedział, że powodem była nie moja praca, a choroba.

Myślałam, że uda mi się pokonać raka tak, by o niczym się nie dowiedział. Nie potrafiłam mu tego powiedzieć i burzyć jego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Poznałam Krystiana dwa lata temu i szybko zostaliśmy parą. Jest między nami bardzo dobrze, ale zawsze mnie trapił jego tatuaż - na przedramieniu miał wytatuowanego ptaszka i trzy litery - N Z R. Pytałam go wiele razy, co to za dziara i co oznacza, ale nigdy nie chciał mi powiedzieć.

Słusznie, niesłusznie, ale zawsze miałam jakieś podejrzenia, że może chodzić o byłą dziewczynę? O coś niezgodnego z prawem? Sami rozumiecie, niby nic złego się nie dzieje, no ale jednak tajemnica przez tyle czasu... bardzo dziwne.

Ostatnio przycisnęłam go, żeby w końcu mi powiedział - byłam już zdesperowana, bo uznałam, że w długim związku nie ma miejsca na takie sekrety i że tak naprawdę wcale go nie znam.

Krystian ze łzami w oczach zgodził się powiedzieć, o co chodzi.

Okazało się, że miał kiedyś brata. Młodszego o kilka lat, nazywał się Jacek. Przysięgam, że o tym nie wiedziałam - praktycznie nie znam jego rodziny, bo Krystian nie żyje z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1032 dni temu
Moja żona wczoraj urodziła synka i aż do porodu płeć dziecka była dla nas niespodzianką. Zaproponowałem jej, że fajnie, gdybyśmy go nazwali Kacper.
Powiedziała, że nie, bo nie chce, żeby nazywało się jak ojciec.

Mam na imię Daniel.
pozostało 1000 znaków
Byłam w związku przez 5 lat. Mój chłopak był typowym huliganem - podziarany, chodził w dresach, miał wszystko w dupie, był nawet przez 3 miesiące w więzieniu za rozbój. Nie udało mu się znaleźć pracy po wyjściu z puchy, więc siedział ze mną w mieszkaniu i czułam, że nasze problemy zaczynają narastać.

Nie będę wam opowiadać ze szczegółami całego życia, bo to długo zajmie - powiem tylko tyle, że facet, który raz uderzy kobietę, będzie to robił już zawsze. Wybaczyłam mu jeszcze przed tym, jak poszedł do więzienia. Po wyjściu z niego, kiedy sfrustrowany siedział non-stop w domu, zaczął chlać na umór a lekkie "kuksańce" zdarzały mu się coraz częściej.

Powiem tak - w ciągu pół roku miałam dwie obdukcje. Trzy razy przyjeżdżało pogotowie, policja - sama już nie pamiętam. Patologia, kłótnie, bicie. Wszystko dlatego, że to przecież mój kochany łobuz, on się tylko tak denerwuje, przejdzie mu, przecież jest taki opiekuńczy i mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Lepiej zastrzeżcie sobie swoje zdjęcia na Facebooku.

Tak dla wstępu. Mam półtorarocznego chrześniaka, imieniem Jaś. Jego matka to pani X.

Pewnego dnia, po południu, dzwoni mój chłopak i prosi, żebym sprawdziła na Fejsie jedną dziewczynę, bo go zaprosiła do znajomych. Nie pierwszy raz prosi o coś takiego, więc zero podejrzeń, wchodzę. Szukam: Wiktoria M.

Patrzę na zdjęcie profilowe, no ładna nawet, brunetka w białym swetrze, tło też takie białe. Z Poznania. Wchodzę w jej galerię fotografii i szok. Pośród jej zdjęć (jej czy niej, nie wiem, w każdym razie na wszystkich zdjęciach była ta sama dziewczyna, więc jeśli to fejk, to musiał ktoś wszystkie zdjęcia komuś ukraść) widzę zdjęcia mojego chrześniaka. I to na pewno on - sama robiłam mu te fotki. Zresztą na jednym zdjęciu byłam z nim, z tym, że wykardowana.

Wściekłam się mocno, bo jak ktoś może brać kogoś zdjęcia. A wiecie co najlepsze? Mój Jaś, według niej miał na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1034 dni temu
Jestem Magistrem Filozofii, napisałem długą na 150 stron pracę magisterską, moje IQ wynosi 151.

Właśnie się dowiedziałem, że nie przyjęli mnie do pracy w McDonaldzie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Miałam taką depresję, że nie wychodziłam z domu przez bite 6 miesięcy. Nigdzie, nawet do sklepu, robiłam zakupy... czytaj dalej
0 dni temu
Dostałam od chłopaka pierścionek zaręczynowy po jego byłej, która nie przyjęła oświadczyn po czym się... czytaj dalej
dziś
Przeszedłem operacyjne usuwanie ósemek wrośniętych w zatokę, był to prawdziwy koszmar, schudłem 12 kilogramów i... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moją K już cztery lata, zawsze byłem wspierającym chłopakiem, dlatego chciałbym teraz też jakoś ją... czytaj dalej
dziś
Cześć wszystkim, którzy będą to czytać. Jestem zwykłą dziewczyną z problemami, która chowa się za uśmiechem... czytaj dalej

reklamy ukryte