dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Mieszkam w domu dziecka, mam 16 lat i dzisiaj dowiedziałem się, że moja matka - od dawna alkoholiczka - chce "odbudować na nowo relacje" ze mną i trójką mojego rodzeństwa. Przyszła nawet mnie odwiedzić, pierwszy raz od wielu lat.

Kątem ucha podsłuchałem, jak gada przez telefon z jakąś koleżanką od kieliszka, że "jak mi dadzą dzieciaki to wpadną dwa tysiące!".

Program 500+ w praktyce. Dzięki, mamo...
pozostało 1000 znaków
1038 dni temu
Starałem się być w życiu dobrym człowiekiem. Wszyscy to wykorzystali.

Przyjaciele dostali ode mnie to, co chcieli i odsunęli się.

Kobieta mojego życia nie doceniła moich starań i zdradziła mnie z innym mężczyzną. Stwierdziła, że żaden ze mnie facet tylko ciepłe kluchy.

Znajomi z pracy przestali utrzymywać ze mną prywatne kontakty, ponieważ byli zazdrośni o moje wyniki i zaczęli kopać pode mną dołki.

Wczoraj jak zawsze wróciłem do domu smutny. Usiadłem na kanapie i spojrzałem na moją największą miłość. Uśmiechnąłem się i spytałem: "Tęskniłaś za mną?".

Odpowiedziała: "Hau, hau!" i zamerdała ogonem.

Tylko ona jedna nigdy mnie nie oceniała. Sunia, moja prawdziwa przyjaciółka.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1038 dni temu
Byłam gnębiona w podstawówce. Ale tak regularnie, prawdziwie gnębiona. Dzieciaki polewały mi włosy klejem, podstawiały nogę, żebym się przewróciła, wyzywały - dramat. Byłam typową klasową ofiarą, w zasadzie nie wiem dlaczego.

Po podstawówce zostałam z tym syndromem ofiary, więc w dalszych latach edukacji od razu wyczuwali mój strach. Ściągałam do siebie najgorszych sadystów, którym mój lęk sprawiał satysfakcję. Jednym z nich był Kuba.

Pamiętam go do dziś i to nie tylko za sprawą tego, co mi zaserwował. Kuba przypomniał mi się bardzo mocno przedwczoraj, choć jestem teraz dorosłą kobietą.

Na samo wspomnienie tego gościa miałam ciarki. Po skończeniu szkoły widziałam go jeszcze kilka razy, później, na szczęście, przepadł.

Przypominało mi się, jak łapał mnie za szyję, dociskał do ściany i mówił, że mam szczęście, że jestem brzydka. Gdybym była ładna, to by mnie "zr*chał tu i teraz". Nigdy nie byłam wyzywająca, a on... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam przyjaciela. Eks. Kumpla. W sumie nie wiem.

Kiedyś byliśmy parą, historia, kilka lat temu. Nadal mam sentyment. Pisze pierwszy, kiedy wie, że jego dziewczyna nie może tego zobaczyć. Spotykamy się, gadamy, śmiejemy, z nim wszystko jest takie naturalne. Parę razy było coś więcej, prawdopodobnie dlatego, że kiedy dobrze znasz czyjeś ciało - seks jest czymś niesamowitym.

Ale nie chce do tego wracać bo on je śniadania z nią a nie ze mną. I wiecie co?

Ja to spieprzyłam. Kiedyś chciał zrobić dla mnie wszystko, a ja chciałam się jeszcze bawić, testować na ile mogę sobie pozwolić i w końcu tego nie wytrzymał. W sumie ja zerwałam bo przerażała mnie jego zazdrość i kontrola ale teraz to rozumiem. I żałuję. Żałuję, że chciałam się bawić i mieć czas dla znajomych, kiedy on wszystkie wolne chwile chciał spędzać ze mną.

Tak cholernie żałuję bo wiem, że gdybyśmy spotkali się później miałabym już za sobą przygody i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1038 dni temu
Gdy moja najlepsza przyjaciółka wpadła w długi i potrzebowała pieniędzy, pomogłam jej, wyciągnęłam z dołka, zawsze przy niej byłam. Czułam, że tak powinni postępować przyjaciele.

Gdy moja inna koleżanka zachorowała na raka piersi, odwiedzałam ją w szpitalu i w domu, gdy tylko mogłam. Nawet obcięłam sobie włosy, by dodać jej otuchy.

Gdy mój mąż zdradził mnie z nianią naszego dziecka i po rozwodzie zostawił praktycznie bez pieniędzy i środków do życia, wszyscy się ode mnie odwrócili. Przyjaciółki nagle zapomniały o moim istnieniu. Przestały odbierać telefony, a gdy dopadłam jedną na ulicy, powiedziała, że nie chce się mieszać w sprawy moje i mojego byłego męża, ponieważ z nim też się przyjaźniła.

Wcześniej nie widziały problemu w przychodzeniu na grilla, wyjeżdżaniu na wspólne czasy. Gdy zostałam sama, bez pieniędzy i swojej przebojowości, miały mnie gdzieś.

Wiecie, kto mnie uratował? Osoba, po której najmniej bym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1038 dni temu
Chciałem tylko napisać krótko: kocham Cię, babciu.

Wiem, powiecie, że trzeba takie rzeczy mówić osobiście, ale już za późno. Gdybym wiedział, że to nie "narzekanie starszej osoby" a prawdziwy nowotwór, to rzuciłbym studia i przyjechał do domu rodzinnego. Gdybym nie zbagatelizował i nie wmawiał sobie, że pewnie nie jest tak źle.

Oddałbym każde wyjście z kolegami, każdą godzinę spędzoną na imprezach, wszystko bym oddał. Tylko za to, żebym mógł jeszcze raz posiedzieć na Twoim fotelu, z Tobą obok, przy trzeszczącym telewizorze. Żebym mógł jeszcze raz zjeść Twoje racuchy - te, na które sypałaś mi podwójny cukier-puder. Popatrzeć na Ciebie, jak podsypiasz przy telewizorze. Było tak spokojnie, tak zwyczajnie. Tak ciepło.

Było.

Babcia odeszła wczoraj, we śnie. Nie zdążyłem się pożegnać.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Zaczepił mnie dzisiaj na ulicy jakiś facet i powiedział, że bardzo mi dziękuje za to, co zrobiłem pół roku temu.... czytaj dalej
dziś
Lubię sobie czasem zajrzeć na wyznania, wieczorem, w ramach rozrywki. Niestety, ostatnio ciągle bombardowana jestem... czytaj dalej
dziś
Edukacja, szczególnie obcych dzieci to wyzwanie i zdecydowanie ciężka praca. Każde dziecko potrzebuje odpowiedniego... czytaj dalej
dziś
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam iść na studniówkę z chłopakiem. W dzień imprezy, cała wystrojona, czekałam na mojego lubego przed... czytaj dalej

reklamy ukryte