dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
998 dni temu
Moja siostra jest niewidoma od kilku lat. Bardzo przeżyła utratę wzroku, była w ciężkiej depresji przez długi czas. Próbowaliśmy razem z rodziną i przyjaciółmi wyciągnąć ją z tego dołka na wszelkie sposoby.

Co najgorsze, rzucił ją chłopak. Przestraszył się związku ze "ślepą" i uciekł, gdzie pieprz rośnie. To był okropny okres w naszym życiu, przeżywałam jej wszystkie problemy i tak samo jak jej, ciężko było mi dostrzec jakikolwiek urok życia. Pocieszałam ją, a głęboko w środku, tak jak ona, czułam ogromny ból. Pytałam Boga, dlaczego pozwolił, żeby moja ukochana siostra tak cierpiała.

Z pomocą przyszły nam konie. Tak, konie, zwykłe zwierzęta.

Miśka jeździła, zanim jeszcze straciła wzrok. Wpadłam na pomysł, żeby do tego wrócić. Wiem, że to szalone, ale wierzyłam że ulubiony koń, na którym Misia zawsze jeździła, pomoże jej odzyskać radość życia.

I tak się stało.

Na początku spacerowała z nim i się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem osobą niepełnosprawną, od kilku lat jeżdżę na wózku inwalidzkim. Stało się to na skutek nieszczęśliwego wypadku. Należę do optymistów, co pomogło mi szybko poradzić sobie z problemami, które spotkały mnie w życiu. Nie użalam się nad sobą, po prostu dziękuję losowi za to co mam.

Nauczyłam się żyć na wózku i jestem szczęśliwą kobietą. Jeszcze do niedawna mieszkałam z rodzicami, którzy często pomagali mi w codziennych sprawach. Jedyne, czego potrzebowałam do szczęścia to pies - jestem ogromną miłośniczką zwierząt. Niestety moi rodzice są już w podeszłym wieku i nie chcieli zdecydować się na pupila. Wiedzieli, że to masa obowiązków. A ja, z wiadomych przyczyn, nie jestem zdolna do wychodzenia z nim na dwór. Więc temat ucichł a ja, jak zwykle, przyzwyczaiłam się do tego jak jest.

Rok temu poznałam mojego chłopaka Marka. On też jeździ na wózku. To niewiarygodne, że odnaleźliśmy się nawzajem i możemy być razem. Układa... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
999 dni temu
Pracuję w barze szybkiej obsługi w jednej z galerii handlowych. Dziennie przewija się tu mnóstwo osób, nie jestem w stanie ich zapamiętać, ale jeden mężczyzna pojawiał się na tyle często, że zaczęłam zwracać na niego uwagę. Podchodził do kas i pytał pracowników, czy może sobie wziąć serwetki bez składania zamówienia, czy może dostać jakieś puste kubeczki, jeśli mamy nadprogramowe, brał nawet słomki.

Zazwyczaj nie mamy nic przeciwko, ale mężczyzna w pewnym momencie zaczął przychodzić codziennie. Pracownicy zaczęli, kolokwialnie mówiąc, przeganiać go, bo uznali, że to jakiś kleptoman albo wyłudzacz "darmowych dóbr", chociaż brał same badziewia.

Któregoś razu kończyłam zmianę i się na niego natknęłam. Widziałam, że sięga do śmietnika obok naszej knajpy i próbuje otrzepać kubeczki i talerzyki z resztek jedzenia. Uznałam, że nie wytrzymam i wreszcie go spytam, o co tutaj chodzi i po cholerę mu to całe plastikowe królestwo,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
999 dni temu
Kilka lat temu moja dziewczyna Ania była barmanką w miejscu raczej nieprzyjemnym dla oka...siedziała w pubie do 5 rano i sama obsługiwała pijanych facetów, typków spod klatki, których wszyscy się boją, którzy kradną i nawet zabijają, każdy przesiedział kilka lat w pudle za rożne sprawki.

Był to raj dla tych typów, Ania jednak zawsze bez obaw chodziła do pracy,ale przyznawała że chętnie by zmieniła miejsce zatrudnienia.

Pewnej nocy do baru przylazło kilku podejrzanych facetów, siedli razem przy piwku i omawiali jakieś sprawy. Po chwili, o dziwo, przyszła jakaś kobieta, w dodatku była w ciąży. Widać, że porządna, szczupła blondyneczka z ładnie zaokrąglonym brzuszkiem. Przestraszona podeszła do jednego z typów i zaczęła go prosić, by wrócił już z nią do domu.

Ania cały czas obserwowała sprawę. Typek powiedział kilka razy swojej ciężarnej dziewczynie, że tego nie zrobi i żeby już spieprzała. Dziewczyna ze łzami w oczach prosiła... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od ponad roku przyjaźnię się ze sporo młodszym chłopakiem.
Wszystko zaczęło się dość spontanicznie. Zakończył kilkuletni związek i nie miał z kim o tym pogadać. Było mu ciężko, więc zaproponowałam, że możemy kiedyś się spotkać i pogadać.

Po jakimś czasie umówiliśmy się na pierwsze spotkanie i tak zaczęła się nasza przyjaźń. Zawsze, kiedy ma problemy sercowe, staram się go wspierać dobrym słowem czy radą, ale nigdy nie narzucam mu, co ma zrobić.

Niestety, jak to bywa w przyjaźni damsko-męskiej, zakochałam się w nim.

Coraz trudniej jest mi doradzać mu w sprawach sercowych, bo go kocham.

Ostatnio zaprosił mnie na swoje urodziny.
Trochę za dużo wypiłam. Pocałowaliśmy się.

Niestety, od tego czasu nic więcej nie było. Nawet nie rozmawialiśmy o tym, co się stało.

Wczoraj spotkaliśmy się. Zaczął mi opowiadać o nowej "koleżance", z którą teraz pisze. Pokazał mi jej zdjęcia.

Już nie mam siły udawać,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Poznałam dawno temu przez internet chłopaka - zakochałam się, a on zakochał się we mnie. Tak spędzaliśmy piękne dni. Jestem osobą bardzo pechową, bo zawsze brakło mi przysłowiowego punktu - czy to na maturze, czy to na egzaminie zawodowym, ale nigdy się nie poddaje i dalej idę do przodu.


Udało mi się zdać egzamin na prawko, byłam szczęśliwa jak nie wiem co. Nastąpiło wtedy coś czego się nie spodziewałam - chłopak
pisał, że mam kupić auto, że to ja mam do niego jeździć, a nie on do mnie - taki dżentelmen.

Niestety, nie mam aż tyle pieniędzy - powiedziałam mu, że kupię, kiedy będzie mnie stać. Później pisał do mnie, że nie chce mieć dziewczyny "bez przyszłości", bo...nie mam pracy. Nie mam auta.

Chodzę do szkoły, mam rentę rodzinną, więc praca mi nie jest jeszcze potrzebna, a trudno ja znaleźć w dzisiejszych czasach jeśli nie ma się znajomości.

Problem w tym, że on napisał, że nie chce dziewczyny bez... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte