dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
36 dni temu
Okazało się, że mój najlepszy przyjaciel jest mitomanem. Uwierzcie, coś takiego ciężko zaakceptować.

Wraz z grupą znajomych poskładaliśmy do kupy jego scenariusz życia i wydało się, że ani nigdzie nie pracuje (zmyślał, że ma wykształcenie i 2 różne prace, dlatego tak ciężko z nim się spotkać), ani nie ma dziewczyny (założył fejkowe konto na FB i udawał, że to jego laska!). Tak naprawdę typ całymi dniami pije alkohol i gra w pokera online, jest zadłużony, a rzeczy i pieniądze, które ginęły w naszych domach, zawinął właśnie on.

5 lat przyjaźni i coś takiego. Jestem nadal w głębokim szoku.
pozostało 1000 znaków
Moja ciotka, choć wolę nie przyznawać się, że z tą gangreną łączą mnie więzy krwi, właśnie "adoptowała" nowego szczeniaczka. Poprzedni, york, trafił do schroniska, co udowodnili ciotce pracownicy i jedna fundacja, a ona do tej pory wypiera się, że to nie jej pies, a jej "uciekł". Później tak samo w niewyjaśnionych okolicznościach "zaginął" mały maltańczyk.

Teraz polazła do pseudohodowli w swojej wiosce i kupiła buldożka francuskiego. Co mogę zrobić, żeby ta podła istota nie skrzywdziła i nie wywaliła już żadnego zwierzaka?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam problem z przesadnie agresywnym chłopakiem. Jesteśmy razem od dwóch lat, z początku był kochany, szarmancki, ale od kilku miesięcy zrobił się bezczelny, opryskliwy.

Wyzywa mnie, że jestem dziwką, szmatą, jak go chcę przytulić lub pocałować to mnie odpycha i ja chciałam coś z tym zrobić. Włożyłam mu 2 tabletki na uspokojenie do kawy i on je znalazł na dnie szklanki. Wtedy jakby diabeł go opętał, popchnął mnie na szafkę, ja się przewróciłam, a on zaczął mnie bić i kopać na oślep. Jakby nie weszła moja siostra, to by mnie chyba zabił i tak trafiłam do szpitala - złamana ręką, dwa żebra, coś z obojczykiem, z okiem (lekarz skierował mnie do okulisty) i dwa połamane zęby.

I pytanie, czy zgłosić pobicie - i jeszcze Kamil powiedział, że go poniosło i czy mu wybaczyć...? Proszę o radę.
pozostało 1000 znaków
Moje błogie małżeństwo trwa prawie 30 lat. Małżeństwo bez skazy, żona pracująca za granicą oraz dwójka kapitalnych dzieci. Ktoś mógłby zapytać o zaufanie. Zaufanie i wiara była pełna na 200%, aż do przełomu grudnia ze styczniem.

Pierwsze kłamstewka, brak czasu, coraz mniej kontaktu. Na myśl przychodzi jedno - ma kogoś na boku. Sześć, siedem miesięcy sprzeczek większych lub mniejszych, wzajemne oskarżenia, aż do dnia, że została złapana na nocowaniu u kochasia. Jednak przepuszczenia się potwierdziły, były bliski kolega został najbliższym kochankiem. Co zresztą sama potwierdziła z pikantnymi szczegółami.

I ja, mąż, facet, dowiaduję się, że już mnie nie kocha, jedynie lubi i szanuje ale serce należy do... młodszego od niej pięć czy sześć lat typa. Nogi się uginają, w głowie burza myśli, totalny chaos, z którym nie mogę sobie poradzić. Kilka rozmów o rozstaniu, ewentualnym rozwodzie i dostaję propozycję, aby jej nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Żyję w patologii. Moja matka jest agresywna, ciągle krzyczy i mnie poniża. Gdy byłem dzieckiem, nieraz mnie biła. Wyładowuje się na mnie przez cały czas. Nie mam komu o tym powiedzieć. Wiele razy idąc spać chciałem się już nigdy nie obudzić. Mam skłonności do samookaleczania, myśli samobójcze i brak poczucia własnej wartości.

Od zawsze byłem dla niej tym najgorszym ze wszystkiego, chłopcem do bicia. Nienawidziła mnie i gardziła mną, gdy tylko mogła. Kiedyś próbowałem ją nakłonić by przestała. Jedynym rezultatem było wyśmianie mnie obrażanie, i w końcu bicie. Nie mam ojca. Spotkałem go kiedyś. Przez matkę ma problemy psychiczne i stał się alkoholikiem. Do tego go doprowadziła. Wracając do mnie zawsze się jej bałem. Te krzyki, wyzwiska, poniżanie i bicie. Mówienie mi, że jestem nic nie wartym śmieciem. Nienawidzę jej. Często płakałem czując się beznadziejnie i czując, że ma rację, że moje życie nie jest warte złamanego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznę od tego, że jestem ze swoim chłopakiem od ponad trzech lat, od roku mieszkamy już razem w jednym z większych miast w Polsce. Właśnie dzisiaj zaczęłam studia zaoczne, na które pojechałam swoim samochodem. Godzina 9, zaczęłam zajęcia. Dzień minął w miarę spokojnie. Skończyłam wszystkie wykłady i o godzinie 15.30 wychodzę z uczelni zmierzając w kierunku mojego samochodu. Jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy nie zobaczyłam go w miejscu, gdzie został zaparkowany.

Myślę sobie ... odholowany. Niedaleko zauważyłam straż miejską i podchodzę do nich w celu uzyskania informacji na temat mojego auta. Zawieźli go na parking strzeżony. Dzwonię do mojego chłopaka, żeby poinformować go o zaistniałej sytuacji, a on wściekły odpowiada mi, że to moja wina i że sama jestem sobie winna. Tego dnia zapomniałam również ze sobą portfela, więc ani karty, ani gotówki nie miałam przy sobie, a do domu 20km. Przejechałam kilka przystanków na gapę, po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte