dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Któregoś dnia, gdy wracałam z pracy, zaszłam do pobliskiego marketu po kilka rzeczy do lodówki. Przyzwyczaiłam się już, że często widuję pod sklepami żebrzących bezdomnych. Ten widok zawsze mnie poruszał, za każdym razem starałam się wrzucić chociaż złotówkę, by pomóc ludziom w potrzebie.

Tego dnia, gdy stałam przy owocach, zaczepiła mnie mała dziewczynka. Miała na oko jakieś 8-10 lat. Z niepewnością w głosie spytała, czy mogłabym jej pomóc i kupić chleb lub trochę serka na kanapki. Nie wyglądała na bezdomną, ale zdążyłam zauważyć że jest bardzo zaniedbana. Kiedy spytałam się jej dlaczego prosi mnie o pomoc a nie zrobi zakupów razem z mamą lub tatą, odpowiedziała zawstydzona:

- Mama leży w domu, jest chora. A taty nie mam.

Pomogłam tej dziewczynce, kupując kilka owoców i produktów do jedzenia. Cieszyłam się, że mogę w jakikolwiek sposób pomóc biednemu dziecku, ale myśl o jej matce nie dawała mi spokoju.

"Co to znaczy,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zdradzałem żonę. Teraz tego żałuję, ale jakie to ma znaczenie? Zresztą nie o tym to wyznanie. Byliśmy razem przez 4 lata, rozstaliśmy się po moich 8 miesiącach zdrady.

Pewnego razu zaprosiłem moją kochankę na szybki seks do mojego domu. Szybki, bo choć żona miała wrócić za dwie godziny, to nigdy nic nie wiadomo i zawsze warto zostawić sobie zapas. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, ale do czasu. Nagle poczułem, że mój członek utknął. Zakleszczyłem się wiadomo gdzie. Każda próba wyciągnięcia go wiązała się z okropnym, przenikliwym bólem. Nie pozostało nic innego, jak zadzwonić na pogotowie. Oczywiście, wstydliwa sytuacja, ale niczego nie bałem się bardziej jak tego, kiedy wróci żona.

Niestety dla mnie, wróciła punktualnie. Zobaczyła taki obraz: dwóch ratowników próbujących nam pomóc oraz ja i moja kochanka na środku pokoju, w przezabawnej pozycji. Ale mojej żonie chyba nie było do śmiechu. Nie zważając na okoliczności, gdy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
939 dni temu
Mam 15 lat. Mimo młodego wieku zdąrzyłam dosyć twardo przeżyć moje dotychczasowe życie. Chciałam wam pokazać, że nie warto niczego planować. Zacznijmy od początku.

Przez dłuższy czas wszystko sobie planowałam. W ubiegłym roku obiecałam sobie, że na wakacje odwiedzę ciocię i wujka. Nie zdążyłam. Wujek był chory na raka.

Chciałam rozwijać się w kierunku tanecznym, bo mam do tego podobno talent i to kocham. Tutaj los także mi nie sprzyjał. Choroba biodra, kruszy się, czy coś takiego, teraz mam stabilizator.

Za miastem, w którym mieszkam mieszkał mój dziadek. Mówiłam - odwiedzę go, pojadę z nim porozmawiać. Nie zdąrzyłam. Umarł. Lekarze źle przeprowadzili pewien zabieg i serce nie wytrzymało.

Miałam chłopaka, który był dla mnie wszystkim. Zerwał ze mną i potraktował, jak szmatę, a ja nie mogę się po tym pozbierać. Kilka dni po tym wydarzeniu zmarła moja ukochana przyjaciółka. Mój aniołek męczył się bardzo dlugo, jedynie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
939 dni temu
Miałem niedawno urodziny i dostałem prezent m.in. od własnej matki.

Dostałem o 2 rozmiary za małe buty z dołączoną kartką: "Wszystkiego najleszego, Maćku!".

Mam na imię Marcin.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zapamiętałem ją jako drobną dziewczynę z brązowym kucykiem i hipnotyzującymi, ciemnymi oczami. Roześmiana, zawsze miała wokół siebie wielu ludzi, którzy jej ufali. Potrafiła pyskować i zawsze broniła swoich racji. Kto by pomyślał, że dziewczyna, w której byłem zakochany do szaleństwa chorowała na depresję…

Nigdy nie powiedziałem jej, że ją kocham. Bałem się. Że mnie wyśmieje, że mnie odrzuci. Bałem się, że ją stracę.

A teraz jest już za późno na jakieś wyznania. Ona też mnie kochała. Napisała tak w swoim liście. W ostatnim liście.

Żałuję, że nie byłem bliżej niej. Może gdybym wyznał jej to, co czuję, bylibyśmy razem. Może nie popełniłaby samobójstwa. Może byłaby szczęśliwa.

Kocham Cię.

Wybacz mi, że byłem jebanym tchórzem i Ci tego nie powiedziałem.

Nawet nie zdążyłem Cię pożegnać.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
941 dni temu
Ja i moja mama miałyśmy tylko siebie. Ojciec dawno nas opuścił i wyjechał za granicę za pieniądzem. Miałam 17 lat. Byłam w jednym z najlepszych liceów w województwie, do szkoły dojeżdżałam z mojej mieściny ponad 30 km codziennie. Nagle śmierć mojej mamy - najważniejszej osoby w moim życiu, która robiła wszystko tylko po to, żeby mi było jak najlepiej. Załamałam się.

Ojciec nie miał do mnie żadnych praw rodzicielskich, wysyłał tylko spore alimenty. Zaadoptowała mnie ciotka, szczerze się nienawidziłyśmy, ale to inna historia. Chodziło tylko o to, żebym nie poszła do domu dziecka. Przeprowadziłam się do akademika. Stare mieszkanie wynajęłam, żyłam z alimentów.

Wyrzucili mnie z akademika po 3 tygodniach, jak notorycznie wracałam pijana i znaleźli u mnie w pokoju marihuanę. Wróciłam na stare mieszkanie. Załamałam się kompletnie. Zawaliłam rok. Odwróciłam się od przyjaciół, którzy sami nie wiedzieli co robić. Byli bezradni.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem wolontariuszką w lokalnym schronisku. Przyszedł do nas ostatnio taki smutnawy dziadek, bo chciał wybrać... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna od pół roku pracowała nad książką. Opowiadała wszystkim wokół, że to będzie prawdziwy hit,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój stary jest mistrzem taktu. Przyprowadziłem swoją dziewczynę do rodziców, żeby mogli się wzajemnie poznać, a... czytaj dalej
0 dni temu
Podjęłam fatalną życiową decyzję i trochę nie wiem, jak ją teraz odkręcić. Dwa lata temu poznałam faceta,... czytaj dalej
dziś
Ostatnio rzuciłem palenie.

W krzaki. Jak w moim kierunku zmierzała policja, żeby mnie wylegitymować.

Ufff.... czytaj dalej

reklamy ukryte