dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
962 dni temu
Kupiłam ostatnio synowi i córce dywan na którym są drogi i sklepy i takie tam. Kilka dni potem zauważyłam jak się bawią (patrzałam przez szparę od drzwi).

Nagle córka wzięła lalkę, a syn samochód. Lalka przechodziła przez jezdnię i syn z samochodzikiem wjechał w zabawkę. Córka zaczęła krzyczeć, a syn wyjął z autka ludzika i zaczął nim jakby uciekać.

Lekko przerażona powiedziałam, że widziałam kilka ostatnich minut ich zabawy i zapytałam:

- Co to było? W co się bawicie?

Syn odpowiedział:

- W życie mamusiu, w życie....
pozostało 1000 znaków
963 dni temu
To było kilkanaście dni temu, przed którymś długim weekendem. Byłam ze swoim chłopakiem w dużym i znanym hipermarkecie, jak z resztą setki innych osób. Było tłoczno, wszystkie kasy były zapchane kolejką i widać było, że kasjerzy ledwo dają sobie radę.

Załadowaliśmy pełen koszyk i ustawiliśmy się w kolejce - to prawda, że nasza szła trochę wolno. Za kasą siedział korpulentny pan, miał może z 50 lat. Doszło do nas - był bardzo miły, ale widać było, że ledwo zipie. Mechanicznie spytał o kartę na punkty, przetarł czoło i ładował naszą masę zakupów do toreb. Poczułam ukłucie w sercu, bo wyglądał na naprawdę zmęczonego. Długo szukał kodu na ten rodzaj bułek, który wzięliśmy. Czas mijał, on się stresował, a ludzie w kolejce zaczynali pochrząkiwać.

W połowie kasowania mężczyzna bez słowa schylił się pod kasę, wyjął spod niej słodką bułkę i puszkę coli, ugryzł kawałek bułki i powiedział: "Przepraszam, ale... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od kilku ładnych miesięcy podkochuję się w koledze z klasy. Nigdy się go nie pytałam o związki, stroiłam się dla niego, zagadywałam i słuchałam co ma do powiedzenia. Kiedy zaprosił mnie na kawę, byłam cała w skowronkach. Świetnie się dogadujemy, a ja jak typowa kobieta w głowie już ułożyłam sobie scenariusz pogodnego życia oraz na starość dwóch bujanych foteli koło siebie.

Dzień Kobiet, tylko mnie kupił prezent, byłam w siódmym niebie kiedy otwierałam szczelnie zamknięte drobiazgi jakie miały mi się spodobać. I faktycznie, uderzył w dychę z moim gustem. Przełamałam się i rzuciłam mu się w ramiona, odwzajemnił i mój uścisk i pocałunek w policzek. A potem słowa:
- Cieszę się, że ci się podoba. Moja dziewczyna wybierała dla ciebie.

I w tym momencie usłyszałam, jak mi serce pęka...
pozostało 1000 znaków
965 dni temu
Mój tata, który jest weteranem wojennym, zawsze powtarzał, że tylko jedna rzecz sprawia mu teraz przykrość na stare lata. Powiedział, że nic mu nie dokucza, nie ma do nikogo pretensji, nie chowa w sobie dawnego żalu. Kiedy spytałam go, jaka to przykrość, odpowiedział: "Kiedy w każdym sklepie mówią mi, że buty sprzedają tylko parami".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój świat zawalił się w momencie, gdy lekarz postawił diagnozę - rak piersi. Bolesna chemioterapia sprawiła, że straciłam wszystkie włosy na głowie. Nie poddawałam się jednak, walczyłam dla męża i 4-letniego synka.

Któregoś dnia wróciłam do domu z zakupami. Już w drzwiach usłyszałam pisk i dziwny dźwięk. Pobiegłam do łazienki i zobaczyłam... mojego synka. Stał przed lustrem i golił sobie głowę elektryczną golarką mojego męża. Piszczał, bo golarka pociągnęła go mocniej za włosy.

Gdy udało mi się opanować sytuację, spytałam mojego synka, dlaczego to robił.

- Chciałem Ci zrobić niespodziankę. Nie lubię, gdy płaczesz. Myślałem, że nie będziesz płakała, gdy będę wyglądał tak samo.

Ja nie płakałam. Ja RYCZAŁAM. Ze szczęścia, że mam tak wspaniałego synka.

Od tamtych wydarzeń minęło pół roku. Dziś czuję się dobrze. Z miłością bliskich udaje mi się pokonać chorobę. Trzymajcie za mnie kciuki!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Każdy z nas ma różnych rodziców – niektórzy są bardziej obecni w naszym życiu, inni mniej. Ci ostatni, którzy mają mniej szczęścia czasem nawet nie wiedzą, kim są ich rodzice. Kiedy byłam mała, moi rodzice wstawali bardzo wcześnie rano, aby obudzić mnie i moje rodzeństwo i przygotować nas do szkoły. Tata dbał o nasze mundurki szkolne i o jedzenie, a mama troszczyła się o to, abyśmy na czas trafili do szkoły. Później wracaliśmy do domu, ale nasza mama nigdy nie wracała do domu przed 21. Była zapracowana. Gdy w końcu pojawiała się w drzwiach, tata brał od niej teczkę i wtedy mogliśmy spokojnie zjeść kolację.

W tamtych czasach nie było zbyt popularne studiowanie, dlatego gdy moi rodzice się pobrali, nie mieli nic, ale zdecydowali się pójść swoją drogą i zaczęli robić coś na miarę swoich możliwości. Moja mama zajęła się sprzedażą lodów i poświęcała temu każdą wolną chwilę. Gdy patrzę wstecz, myślę, że miałam szczęście,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Byłam z mężem u jego mamusi na obiedzie. Mama zrobiła jakiś makaron, a kiedy nam go podała, podeszła do nas z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Miałem w pracy mega ważne spotkanie biznesowe, jestem z Krakowa, a spotkanie było w Warszawie. Pojechałem... czytaj dalej

reklamy ukryte