dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
34 dni temu
Marzyliśmy z żoną o dziecku. Próbowaliśmy latami, nic nie wychodziło, w żaden sposób nie mogliśmy spłodzić potomka, a było to naszym największym marzeniem. In vitro się nie powiodło, nie stać nas było na kolejne próby.

I w końcu stało się to, o czym tak bardzo marzyliśmy. Dziecko, wyczekane, chciane, ukochane już podczas życia płodowego.

Okazało się, że Hania będzie ciężko chora. Ma porażenie mózgowe, jest głęboko upośledzona. Urodziła się taka, a my wcale nie mamy pretensji do losu. Pragnęliśmy dziecka, to je dostaliśmy. A to, że jest chora, to inna sprawa. Widocznie takie mamy zadanie od Boga.
pozostało 1000 znaków
Miałem osiemnaście lat, gdy wyniosłem się z domu i wyjechałem do dużego miasta. Rzuciłem szkołę i chciałem zarobić pieniądze, aby pomóc dziadkom, którzy po śmierci rodziców mnie wychowali. Wzięli ogromny kredyt i teraz nie byli w stanie go spłacić. To było dla nas bardzo trudne. Jednak szybko znalazłem pracę przy rozkładaniu towaru w sklepie odzieżowym. I dorabiałem w weekendy jako kelner. Wszystko pieniądze wysyłałem dziadkom, a sobie zostawiałem z 30-40 zł. Jednak miałem tego dosyć.

Chciałem coś zrobić dla siebie. Wpadłem więc na nieco szalony i dziwny pomysł. Postanowiłem, że zostanę chłopakiem do towarzystwa. I że będę szukał nie klientek, a klientów. Dlaczego? Ponoć faceci więcej płacą. I to prawda.

Opublikowałem post na forum i w momencie dostałem z 20 odpowiedzi. Spotykałem się z nimi na kawie, rozmawiałem, chodziłem do muzeum, teatrów. Często też uprawiałem seks. I to było bardzo fajne. Miałem cudowny seks i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mieliśmy po 20 lat. Wiem, dzieciaki... ale byliśmy ze sobą całą szkołę średnią, myśleliśmy o tym, że w przyszłości ślub, wspólne życie, dzieci - ale chcieliśmy poczekać, aż skończymy studia, usamodzielnimy się.
Na studia poszliśmy do tego samego miasta, ale ja wynajęłam pokój na stancji, on zamieszkał w akademiku. A tam trafił na towarzystwo "rozrywkowych chłopaków". Jedyny temat - co, kto i ile razy zaruchał.

Zacżęli imprezować. Oni nie mieli dziewczyn, więc to były typowo "męskie" wypady - beze mnie. Nie przeszkadzało mi to na początku, bo ufałam K. i nie widziałam nic złego w tym, że pójdzie na imprezę, nawet potańczy z jakąś dziewczyną, coś wypije. Ale po jakims czasie pojawiły się plotki, jak to K. zmacał tę rudą, jak się lizał z tą blondyną... K., zapytany przeze mnie, coś tam kręcił, ale w końcu stwierdził, że to przecież nic takiego, że pijany był, że w ramach eksperymentu... no ok, stwierdziłam - nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
NFZ
35 dni temu
Pierwszy raz od około 15 lat byłem u lekarza. Dowiedziałem się, że moja oznaczona jako "pilna" wizyta u neurologa na NFZ najwcześniej może się odbyć w grudniu (tylko pierwsza wizyta w poradni, a gdzie badania i kolejne wizyty?). Wcześniej oczywiście musiałem jeszcze zmarnować pół dnia, żeby dostać skierowanie, bo jak sam mógłbym się domyślić, że nagła utrata części wzroku i czucia w dwóch kończynach, połączona z zawrotami głowy, wymiotami, problemami z mówieniem i ogromnym bólem głowy to problem neurologiczny.

Gdyby nie odłożone (mimo regularnego okradania mnie na rzecz tego systemu) pieniądze i wizyty prywatne w kilka dni, mógłbym nie dożyć pierwszego badania.

Pozdrowienia dla wszystkich idiotów broniących tego systemu i mówiących, że bez NFZ i przymusowych haraczy ludzie by umierali na ulicach.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć, mam na imię Julia i mam 18lat. Nie piję, nie palę i również nie imprezuję. Zacznę od tego, że nigdy nie lubiłam się użalać, jednak dziś chcę z wami podzielić się swoją prawdziwą historią. Nie mam bliskiej rodziny, przyjaciół i jestem przeciętna.

Jeszcze nie tak dawno byłam bardzo odważna. Szłam na autobus po szkole. Mężczyzna zatrzymał się autem i spytał, czy mnie podwieźć do domu. Zgodziłam się. Wzbudził moje zaufanie. To tyle, co o nim wiedziałam. Nie spisałam numerów na rejestracji, nie napisałam nikomu, że z kimś wracam. Popełniłam ogromny błąd wsiadając. Miałam zaledwie 17 lat. Normalnie rozmawialiśmy o pogodzie, szkole, życiu. Skręcił w boczną uliczkę w lesie.

Jechał jeszcze 2km, po czym się spokojnie zatrzymał. Nadal rozmawialiśmy. Zlękłam się, był zimny styczeń, sypał śnieg, godzina około 15/16. Dopiero w tamtym momencie zrozumiałam, że jest ode mnie 10 lat starszy i ma złe zamiary. Zbliżył... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witajcie, piszę tu tylko dlatego, że jestem tu anonimowy. Otóż mam 22 lata i nigdy nie byłem z nikim. Nigdy się nie całowałem z dziewczyną. Teraz wszyscy powiedzą, że jeszcze kogoś znajdę, ale wątpię. A dlaczego? A bo pół mojej twarzy jest czerwone i jest opuchnięte, dołóżcie do tego oko, które nie widzi i ma jaskrę. Makijaż niewiele daje.

Nie myślcie, że użalam się nad sobą, mam dobrą pracę i dbam, by reszta mojego ciała była zdrowa. Mam przyjaciół. Ale gdy wyjawiam swoje uczucia dziewczynie, która mi się podoba, nagle nie ma wokół mnie nikogo. Ciężko jest bez nikogo bliskiego.

Żyję między innymi tylko dlatego, że żywię nadzieję, że kiedyś spotkam kiedyś ją spotkam, choć już tracę nadzieję... Czy brzydka osoba nie zasługuje na miłość?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte