dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Żyję w patologii. Moja matka jest agresywna, ciągle krzyczy i mnie poniża. Gdy byłem dzieckiem, nieraz mnie biła. Wyładowuje się na mnie przez cały czas. Nie mam komu o tym powiedzieć. Wiele razy idąc spać chciałem się już nigdy nie obudzić. Mam skłonności do samookaleczania, myśli samobójcze i brak poczucia własnej wartości.

Od zawsze byłem dla niej tym najgorszym ze wszystkiego, chłopcem do bicia. Nienawidziła mnie i gardziła mną, gdy tylko mogła. Kiedyś próbowałem ją nakłonić by przestała. Jedynym rezultatem było wyśmianie mnie obrażanie, i w końcu bicie. Nie mam ojca. Spotkałem go kiedyś. Przez matkę ma problemy psychiczne i stał się alkoholikiem. Do tego go doprowadziła. Wracając do mnie zawsze się jej bałem. Te krzyki, wyzwiska, poniżanie i bicie. Mówienie mi, że jestem nic nie wartym śmieciem. Nienawidzę jej. Często płakałem czując się beznadziejnie i czując, że ma rację, że moje życie nie jest warte złamanego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zacznę od tego, że jestem ze swoim chłopakiem od ponad trzech lat, od roku mieszkamy już razem w jednym z większych miast w Polsce. Właśnie dzisiaj zaczęłam studia zaoczne, na które pojechałam swoim samochodem. Godzina 9, zaczęłam zajęcia. Dzień minął w miarę spokojnie. Skończyłam wszystkie wykłady i o godzinie 15.30 wychodzę z uczelni zmierzając w kierunku mojego samochodu. Jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy nie zobaczyłam go w miejscu, gdzie został zaparkowany.

Myślę sobie ... odholowany. Niedaleko zauważyłam straż miejską i podchodzę do nich w celu uzyskania informacji na temat mojego auta. Zawieźli go na parking strzeżony. Dzwonię do mojego chłopaka, żeby poinformować go o zaistniałej sytuacji, a on wściekły odpowiada mi, że to moja wina i że sama jestem sobie winna. Tego dnia zapomniałam również ze sobą portfela, więc ani karty, ani gotówki nie miałam przy sobie, a do domu 20km. Przejechałam kilka przystanków na gapę, po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Najpierw była ciemność.....

A następnie darcie mordy przez małe bobo, około szóstej nad ranem, w polskim szpitalu, na polskiej porodówce przy lekarzach i innych osobach postronnych oraz kobiecie, która, niestety, okazała się moją rodzicielką.

Srutu tutu, latka lecą... A tak dokładnie to trzy - i bęc, mamusia postanawia nauczyć mnie dni tygodnia. Nic ciekawego prawda? Przecież to normalne, jedna z najważniejszych rzeczy, które powinno się wiedzieć... otóż mamita stwierdziła, że urozmaici mi czas nauki i ustawiła dwie pufeczki obok siebie, małą czerwoną miseczkę na ich szczycie. A, jak się okazało później, na tych pufeczkach leżeć ładnie na brzuszku miałam ja.

Niby spoko, ale szybko dowiedziałam się, że jednak nie... moja pierwsza pomyłka i słyszę oschły głos matki "ŹLE! NIE RUSZAJ SIĘ!" I pyk poleciało pierwsze siedem pasów na dupkę, znaczy miało polecieć... Z racji tego, że byłam małym gówniakiem, mój próg bólu był bardzo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
6 dni temu
Sytuacja, o której piszę, miała miejsce 2 lata temu.
Jechałem zatłoczonym autobusem komunikacji miejskiej lini nr 5.
Ponieważ dzień wcześniej zjadłem jakiś stary bigos, miałem wzdęcia i biegunkę.

Najgorsze było to, że znalazłem się w autobusie w sytuacji, gdzie już nie mogłem wytrzymać, a ciśnienie w mojej odbytnicy było tak potężne że posoka biegunkowa zaczęła przesiąkać przez zaciśnięte pośladki. Byłem u kresu wytrzymałości.

Wtem kierowca ostro zahamował, ja dałem kroka, by utrzymać równowagę i....stało się. Po prostu zesrałem się w gacie w zatłoczonym autobusie.
Do następnego przystanku było jeszcze około 2 minuty drogi.
Fetor mojej biegunki wywołał takie poruszenie, że na następnym przystanku prawie wszyscy wysiedli.

Do dziś trudno mi patrzeć w lustro.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mieszkam w kawalerce od dwóch lat. Jakiś czas temu wprowadził się tam pewien pan. Miał na oko sześćdziesiąt, a może i więcej lat. Był cholernie elegancki, często widziałem go w garniturach, ale zawsze był bardzo smutny. Gdy próbowałem z nim porozmawiać, często szybko odchodził. Moi sąsiedzi stwierdzili, że jest nienormalny, bo często słyszą jak płacze i mało kiedy wychodzi z mieszkania.

Pewnego dnia moja wszystkowiedząca koleżanka dowiedziała się kilku informacji o nich i mi je przekazała. Otóż był wdowcem. Jego żona zmarła prawie dziesięć lat temu, a kilka lat wcześniej jego dwójka dorosłych dzieci zginęła w wypadku samochodowym. Było mi go bardzo szkoda. Jak się okazało, nie miał żadnej rodziny.

Pewnego dnia zapukałem do drzwi jego mieszkania. Ku ogromnemu zaskoczeniu, otworzył je. Nie miał w sobie zbyt dużo entuzjazmu. Podałem mu placek, który kupiłem w sklepie i można powiedzieć, że wprosiłem się na kawę.

Na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Wiecie, dlaczego terroryści nie atakują Polski?

Bo widzą, że nasz rząd nas w dupę kopie, to się zlitowali, bo im nas szkoda.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte