dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Nie będzie to wyznanie o szkole, miłości, ani o moim problemie życiowym tylko będzie to moje postrzeżenie na pewien temat i pewna historia mojego kolegi, choć mogę napisać śmiało, że nie tylko on miał taką sytuację w życiu.

Przeglądając portale społecznościowe czasem natrafiałam na temat o tym, że rodziców powinno się szanować - możecie mnie piętnować ale ja jestem zdania, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć i nie jest to ważne. czy to rodzic, dziecko, sąsiad albo inna osoba. Teraz chcę wam opowiedzieć o moim szkolnym koledze - w mojej klasie był chłopak, pochodził z rodziny alkoholików, jego rodzice woleli alkohol od zajmowania się dzieckiem, często chodził głodny, dzieciaki, w tym ja, dzieliliśmy się z nim jedzeniem, było to kilka lat temu. Na szczęście kolega nie poszedł w ślady rodziców, odciął się od nich, skończył szkołę, ma pracę i rodzinę.

Tak, jest wielu takich dzieciaków, gdzie rodzic woli wódkę, znęca się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
26 dni temu
Wczoraj, po wielotygodniowej walce, musiałam uśpić mojego Brutusa. Biedaczysko, miał dopiero 8 lat, był pięknym labradorem o gołębim sercu. Nowotwór zjadał go każdego dnia, cierpiał, nie dało się już nic zrobić.

Przeżyłam to tak bardzo, że nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek zdecyduję się na psa. Brutus to nie był zwykły pies, to było cudo, z którym rozumiałam się telepatycznie.

Żegnaj, mój przyjacielu. Nie będzie drugiego takiego jak ty.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
27 dni temu
W piątek był pierwszy dzień mojego urlopu. Urlopu, na który czekałem jak porąbany, bo mam ciężką, stresującą pracę, a w perspektywie były aż 3 tygodnie wolnego. Miałem kupiony wyjazd do Norwegii, masę planów.

Pierwszego dnia urlopu wyszedłem od mechanika, u którego postawiłem auto. Poślizgnąłem się na wielkiej plamie oleju silnikowego. Spadłem z dwunastu schodów na beton.

Obie nogi w gipsie. Na 5 tygodni. KURWA MAĆ.
pozostało 1000 znaków
Żyłem sobie w tej spier*****nie zwanej życiem sam i byłem szczęśliwy.
Do czasu, aż poznałem dziewczynę idealną dla mnie, z wyglądu jeszcze lepszą (genialnie nam się pisało).I wszystko spier*****em sam, dziś nie chce się ona do mnie odzywać ani mnie znać, sam jestem głupi i uparty, przez to nie umiem tego naprawić.

Moje życie jest idealne, mam wszystko poza nią. Nie narzekam, bo nie mam na co, sam zapracowałem na tą sytuację.

Byłem u niej, przepraszałem, przepadło i muszę to przeżyć, ja wiem, boli, ale myślę, że dam radę. Jej na mnie zależało, zaprosiła mnie jako osoba towarzysząca na wesele, a ja o 3 nad ranem wyszedłem. Nic nie mówiąc, zapłakany.

Przez całe życie 26 lat byłem szczęśliwy.

I w tydzień posypało mi się życie, ojciec stracił prawko po pijaku (alkoholik) i ma, jak się okazało, nowotwór skóry, ciocia ma przerzuty nowotworu na całe ciało i zostało jej kilka tygodni życia, nie mam znajomych (wszyscy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Niedawno przeprowadziłam się z moim chłopakiem i rodziną do innego miasta. Ja z powodu studiów, chłopak z mojego powodu, A rodzina przez moją głupią siostrę, ale dlaczego to opowieść na inne wyznanie.
Moja rodzina przyjechała wcześniej. Ja przyjechałam po nich, a miesiąc po mnie mój chłopak. Mama postarała się, żeby wszystko jakoś wyglądało i żeby każdy miał swój kąt.

Na początku było w porządku, ale niedługo potem mojej siostrze odbiło i w ostatniej klasie liceum stwierdziła, że musi się przepisać do liceum zaocznego, bo w tym źle jej idzie. Próbowaliśmy z nią porozmawiać i podać inne propozycje. Może inne liceum, ale ona się upierała, że ona sobie tam postanowiła i tam będzie chodzić. Na każdy dobry argument odpowiadała zbywaniem albo swoim kontrargumentem, który w ogóle nie miał sensu.
Ona czuła się mądrzejsza od wszystkich. Nic do niej nie docierało. A dzisiaj, gdy mój chłopak coś powiedział, ona już ubzdurała sobie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
28 dni temu
Przeżyłem wiele bólu w życiu, ale jednego, jestem pewien, nie przeżyję. Nie dam rady i za kilka dni naprawdę pęknie mi serce, umrę z żalu we śnie.

Pochowałem dziś dwuletnią Zosię, moją jedyną córeczkę.

Nigdy już nie będzie radości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte