dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
1025 dni temu
Spytałam mojego faceta, jaką cechę najbardziej we mnie lubi. Objechał mnie wzrokiem od góry do dołu, pokombinował i orzekł: "To, że nie rosną ci włosy na dupie. A niektórzy mają."

Jest to, nie powiem, wielki komplement.
pozostało 1000 znaków
1025 dni temu
Mam dziwnego sąsiada. Znam go w zasadzie od zawsze, bo mieszkam na tym osiedlu od urodzenia. Władek to taki osiedlowy dziwak - wszyscy wiedzą, kim jest, całe pokolenia ze strachu mówiły mu "dzień dobry", a teraz tak samo mówią ich dzieci. Władek ma już sporo lat, ale dalej pozostaje tajemniczy.

Wszystko, co o nim wiadomo, to to, że jest "lekko upośledzony" i ma jakąś "trudną przeszłość". Przez wiele lat krążyły legendy, najróżniejsze. W jednej wersji powiesiła mu się żona, uprzednio zabijając ich dziecko, w innej jest weteranem wojennym, a w jeszcze innej - poszukiwanym pedofilem, który ukrywa się przed światem. Wśród opowieści na jego temat brakuje tylko newsa, że to on strzelał do papieża.

Władek ma z tego tytułu fory. Kiedy przychodzi do osiedlowego sklepu i nie ma pieniędzy - zawsze dostaje na kreskę, "bo to Władek". Kiedy wraca pijany, nie wiadomo skąd, to zawsze jakieś młodzieniaszki odprowadzą go pod same drzwi, "bo to Władek".... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1025 dni temu
Moja Martyna ma zawsze problem z tym, że nie widzę jej "wielkich zmian w wyglądzie" i się za to obraża. Obrysuje sobie inaczej oczy, włoży jakiś paciorek do ucha i "o, popatrz, jaka zmiana! znowu nie zauważyłeś, nie podobam ci się", blablablabla. Słyszę to codziennie. Nie daj Boże, jak wróci od fryzjera z uciętymi końcówkami, a ja nie zauważę - próbuję wyśledzić, kiedy mogła być u fryzjera, żeby od progu powiedzieć: "Och, kochanie, JAKA ZMIANA!". Dla mnie wygląda tak samo od co najmniej 4 lat, ale niech ma.

Ostatnio nie wytrzymałem. Leżała na kanapie i zalewała się łzami, że jestem mało spostrzegawczy, że na pewno oglądam obce dziewczyny, a nie ją, że ona nie rozumie, jak tak można...

Wściekłem się, autentycznie puściły mi nerwy. Wrzasnąłem, że przegina, bo te jej "zmiany" typu odwrotnie wyrwana brew albo, nie wiem, rzęsy pod innym kątem, to widzi tylko ona i że żaden normalny facet na to nie zwróci uwagi!

Była tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem dziewczyną, pracuję na budowie, wśród samych facetów, mimo tego, że nie jestem od pracy fizycznej, a pośredniczę w sprzedaży budynków. Tak czy siak, często jestem skazana na przebywanie z nimi od rana do wieczora i - jak wiadomo - czasami potrzebuję skorzystać z ubikacji. Niestety, jedyne, czego mogę uświadczyć na budowie, to paskudny TOI-TOI, na dodatek używany przez kilkunastu chłopów i sprzątany wybitnie rzadko...

Poczułam jednak ostatnio, że nie dam rady - no po prostu muszę, chociaż szukałam innego kibla, ale nic z tego. Dwójka była na wylocie, więc postanowiłam zatkać nos i wbiec na wdechu. Uchyliłam drzwi kibelka i już wiedziałam, że to będzie trudna przeprawa - śmierdziało, jakby coś zdechło. W chlewie. Dwa razy.

Wbiegłam jednak modląc się, żeby starczyło mi powietrza. Zdjęłam spodnie i postanowiłam zrobić "to" na ekspresie. I zrobiłam.

Na deskę.

To był wychodek z klapą, a z przyzwyczajenia uznałam, że na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1025 dni temu
Wybrałam się ostatnio na basen. Tuż po tym, jak wskoczyłam do wody, ratownik, w którym podkochuję się od dłuższego czasu, zrobił to samo i zaczął płynąć w moim kierunku.

Poczułam się jak w scenie ze Słonecznego Patrolu. Czekałam, aż do mnie dopłynie i mnie pocałuje. Ale nie.

Okrążył mnie i zgarnął kąpielówki, które najwyraźniej zgubiłam podczas skoku. Nawet nie wyobrażacie sobie, jaka byłam czerwona, gdy mi je podawał.

Wygląda na to, że pierwszą wspólną kąpiel nago mamy za sobą.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1026 dni temu
Jestem nauczycielką. Przygoda pochodzi z zeszłego roku. Dostałam wychowawstwo w pierwszej klasie i dla mnie również było to pierwsze spotkanie z uczniami, bo byłam świeżo po studiach i dopiero zaczynałam.

Dzieciaki miały narysować coś na plastyce, dałam im wolną rękę, ale powiedziałam, że ma mieścić się w kategorii "natura". Wiecie, jak malują dzieci - nie widać ni cholery, o co im chodziło, więc trzeba kombinować podczas chwalenia: "Ooo, jaki ładny owoc...warzywo...to znaczy ten, no, piękne gruszki!", i tak dalej.

Krzyś przyniósł mi rysunek, przy którym starałam się powstrzymać od śmiechu. Kombinowałam, co to może być, więc mówię, że bardzo ładny ten OGÓREK... czy może to cukinia?

Krzyś popatrzył na mnie lodowato i powiedział: "Przecież to siusiak. Nie widziała pani nigdy takiego?".

Moja misja pedagogiczna została wtedy na chwilę zachwiana.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem wolontariuszką w lokalnym schronisku. Przyszedł do nas ostatnio taki smutnawy dziadek, bo chciał wybrać... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna od pół roku pracowała nad książką. Opowiadała wszystkim wokół, że to będzie prawdziwy hit,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój stary jest mistrzem taktu. Przyprowadziłem swoją dziewczynę do rodziców, żeby mogli się wzajemnie poznać, a... czytaj dalej
0 dni temu
Podjęłam fatalną życiową decyzję i trochę nie wiem, jak ją teraz odkręcić. Dwa lata temu poznałam faceta,... czytaj dalej
dziś
Ostatnio rzuciłem palenie.

W krzaki. Jak w moim kierunku zmierzała policja, żeby mnie wylegitymować.

Ufff.... czytaj dalej

reklamy ukryte