dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
50 dni temu
Moja żona nie chce przyjąć do wiadomości, że przytyła. Nie, żeby mi to jakoś MEGA przeszkadzało, no ale przytyła. Nie chce stanąć na wagę i upiera się, że nie przybrała nic a nic. Dzisiaj miała w końcu naoczny dowód.

Próbowała wepchnąć dupę w spodnie sprzed roku. Guzik od zapięcia wystrzelił z taką mocą podczas tej próby, że zrobił ślad we framudze.

Monia na to: "No może masz rację...".
pozostało 1000 znaków
Wiecie, jak moja siostra wybiera jedzenie dla swoich czterech psów? Kupuje, a następnie próbuje. Autentycznie wtyka do gęby widelec mokrego żarcia, albo garść suchych chrupków, żuje, żuje, aż stwierdzi, czy to dobre, czy niedobre.

Jak niedobre, to psy nie dostaną.

Ma 25 lat i chyba żadnych perspektyw na wyjście ze staropanieństwa. Może i dobrze.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Poszłam na randkę z dziewczyną, która zaczepiła mnie dwa dni wcześniej w pizzerii. Powiedziała, że jest w moim mieście przejazdem, ale zastanawia się nad przeprowadzeniem się tu, więc mógłbym jej pokazać najciekawsze miejsca, a poza tym wpadłem jej w oko, więc czemu by nie iść na drinka?

Byłem zachwycony, ładna laska, trochę szurnięta na pierwszy rzut oka, ale lubię takie zwariowane laski. Poszliśmy na drinka i zauważyłem, że miała jakieś tiki nerwowe, czasem niespokojnie rozglądała się wokół siebie. Niestety, otępiały umysł napalonego faceta ignorował te znaki. Do momentu, w którym dziewczyna nie wzięła noża do krojenia steków, na które czekaliśmy w knajpie i nie zaczęła wymachiwać nim wokół strasząc, że pozabija ludzi, albo i siebie.

Wezwana policja, karetka. Okazało się, że panna uciekła z zamkniętego zakładu psychiatrycznego na drugim końcu Polski i szukają jej od dwóch tygodni.

Ja pierdolę. Koniec takich randek.
pozostało 1000 znaków
51 dni temu
Przyniosłem do szkoły zwolnienie od mojego ojca, na co wychowawczyni, wkurwiona, rzuciła, że ktoś sobie chyba z niej robi żarty i ona nie ma zamiaru rozszyfrowywać, co tu jest napisane, "bo nie zna rosyjskiego" i że bardzo słaby żart.

Mój stary jest lekarzem. To wcale nie był rosyjski.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
51 dni temu
Ja nazywam się Klaudia, ale wszyscy mówią na mnie od zawsze Dusia. Za to mój brat to Paweł. Ostatnio wydało się, dlaczego mamy takie imiona.

Jest to po to, żeby mój ojciec - dumny z żartu - mógł wołać nas jednocześnie krzycząc: "DUPA, do mnie!".

Du - Dusia. Pa - Paweł. Ha, ha, ha.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ulubionym numerem mojej babci jest udawanie, że umarła. Potrafi wstrzymać oddech na dwie minuty i nieraz już byłem świadkiem, jak ktoś z dalszej rodziny nabiera się na jej "omdlenie". Kiedyś reagowałem, teraz przestałem, bo babka ma z tego nieziemski ubaw, to po co ma tracić te momenty.

Mam nadzieję, że zorientujemy się, jak naprawdę kopnie w kalendarz. Chociaż znając ją, to wstanie z trumny przed pogrzebem i krzyknie: NABRAŁAM WAS, BARANY!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte