dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Scenariusz był zawsze taki sam. Noc, on przychodzi do mojego pokoju, siada na brzegu łóżka, wsuwa rękę pod kołdrę, a ja podkulam nogi uciekając przed jego dłonią. Wielokrotnie próbowałam mówić mamie, że ojczym próbuje mnie dotykać pod jej nieobecność. Nie uwierzyła.

Wciąż tylko powtarzała, że od początku jestem przeciwna ich związkowi, że robię wszystko by ich rozdzielić, że od pierwszego dnia kopię dołki i wymyślam te swoje historyjki. Mimo niedowierzania porozmawiała jednak z nim i to w mojej obecności. Wszystkiego się wyparł. Jeszcze bezczelnie wziął mnie w obronę, że trzeba dać mi czas na oswojenie się z nową sytuacją rodzinną, że oboje muszą być dla mnie wyrozumiali, cierpliwi, że przechodzę wiek buntu więc to normalne. Tak odwrócił kota ogonem, że matka nabrała jeszcze większego przeświadczenia, jakim to on jest wspaniałym opiekunem dla mnie. Cudowny nowy tatuś! Tylko, że jak poszła na noc do pracy, to ten cudowny... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Spytałem moją dziewczynę, co dzisiaj na kolację. Powiedziała, że dokładnie to samo, co ja jej zapewniam od tylu lat, przez cały nasz związek. Myślałem, że to jakiś żart, że przyszykuje mi coś wspaniałego.


Wróciłem do domu i zobaczyłem leżącą na talerzu, smutną, rozgotowaną, miękką i obrzydliwą parówkę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam problem. Spotykałem się z super dziewczyną, którą naprawdę lubiłem. Była ładna, mądra i zabawna. Po paru tygodniach napisała do mnie, że bardzo by chciała się ze mną kochać, jednak chciała, bym najpierw wysłał moje nagie zdjęcia, czyli moje nudesy.

Ja, głupi, wysłałam jej to, o co prosiła - i się zaczęło. Zablokowała mnie wszędzie, a w szkole nie pojawiała się przez pewien czas. Gdy w końcu się pojawiła, miałem ochotę, by zniknęła na całe życie. Dlaczego?

Stwierdziła, że nago wyglądam jeszcze bardziej żałośnie, niż na co dzień. Byłem w szoku, że moja "dziewczyna" tak mówi, ale to nie koniec. Pokazała to zdjęcie swojej przyjaciółce, która jest NAJWIĘKSZĄ plotkarą w szkole. Nie minęły dwie lekcje, jak stałem się pośmiewiskiem klasy. Miałem ochotę, albo zabić ją, albo siebie. Rodzice i nauczyciele nic nie wiedzą, a ja nie dam rady chodzić do szkoły...

Nie wiem, nawet czy mogę z tym gdziekolwiek pójść,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja żona ma kochanka.

Za moja namową i zgodą. Razem daliśmy ogłoszenie w necie i razem oglądaliśmy kandydatów. A dlaczego? Do naszego repertuaru małżeńskiego powoli zaczęła wkradać się rutyna, więc ja, jako przykładny mąż, chciałem dla niej urozmaicenia, nowych przeżyć i podniet. Nie przeszkadza mi to, w ogóle nie jestem zazdrosny. Pewnie byłbym, gdyby robiła coś za moimi plecami. A tak - jest ok.

Dodam, że jesteśmy normalnym małżeństwem i rodziną, seks uprawiamy regularnie, dzieciom poświęcamy masę czasu. Tak, wiem, zaraz posypią się komentarze, że chore, zboczone. Pamiętajcie jednak, że ludzie są różni i w różny sposób może być im dobrze i każdego co innego uszczęśliwia.

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Na imprezie u znajomych poznałem pewną dziewczynę. Oboje jesteśmy z mniejszych miejscowości, a chęć studiowania wymusiła w nas obojgu wyprowadzkę do większego miasta. Jesteśmy razem już jakiś czas, mimo że o ten związek ja zabiegałem o wiele bardziej niż ona. Powodem tego prawdopodobnie było jej ciężka sytuacja w rodzinie, czyli standardowo - ojciec z alkoholizmem. Nie chciała się angażować w żaden związek bo mówiła mi, że z poprzednim miała ciężko.

Ona - niepewna siebie, niezbyt obeznana w związkach (jestem jej drugim), za to piękna i inteligentna. Ja - beztroski imprezowicz, z wyglądu jako tako, wygadany, bliżej mi do ortalionu niż rurek, parę związków już miałem, w gronie znajomych mówią o mnie w tym temacie "doświadczony", mimo że nie jestem macho, który szuka dziewczyn na jedną noc. Seks bez uczuć i więzi emocjonalnej nie daje mi tyle przyjemności co w związku. W rodzinie mam te same problemy co ona, tylko że mojego taty już... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Czasami zastanawiam się czy nie mam w sobie czegoś z lesbijki. Mam nadzieję, że nie. W każdym razie dotąd miałam samych chłopaków i w przyszłości zamierzam mieć męża. Jest jednak pewne jedno małe "ale".

Co tu dużo pisać - lubię pokazywać się nago przed współlokatorką. Wykorzystuję do tego każdą sposobność. Rano, gdy się przebieram, to oczywiście w pokoju przy niej. Czasami zdejmuję majtki i przeszukuję szuflady udając, że szukam czystej bielizny. Wiem, że ona na mnie zerka. Wiem, bo nie raz, nie dwa ją przyłapałam. I wiecie co? Szalenie mnie to ekscytuje! Nie wiem dlaczego. Rozumiałabym podniecanie się przed chłopakiem. Ale przed drugą babą? To przecież nienormalne. Czasami mam niepokój w sercu, że jestem jakaś les - nie teges. Nie chciałabym. Od razu zaznaczam, że nie kocham współlokatorki, ani nic z tych rzeczy. Nawet nie wyobrażam sobie związku z drugą kobietą. A jednak doznaję niezwykłej ekscytacji, gdy ta kobieta widzi mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Hej, mam 18 lat i od niedawna spotykam się z przepiękną 16-letnią dziewczyną, jesteśmy ze sobą 4 miesiące.... czytaj dalej
0 dni temu
Lekarze mówili, że niepotrzebnie siedzę przy żonie dzień w dzień, przez pięć lat, podczas których trwała w... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj minął rok od śmierci mojego taty. Zanim zachorował, codziennie powtarzał, że chce doczekać się wnuka.... czytaj dalej
0 dni temu
Od zawsze byłam skrytą i małomówną osobą. Jestem typową introwertyczką, przyjemnością dla mnie jest książka,... czytaj dalej
0 dni temu
Uwielbiam słuchać, jak droczą się moi dziadkowie. Babcia ostatnio stroiła się na jakieś emeryckie wyjście z... czytaj dalej

reklamy ukryte