dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
No cóż, mam dwadzieścia trzy lata. I wiele głupot zrobiłem w życiu. Ale ta to przeszła do historii.

Była ciepła, lipcowa noc. Tańcowałem sobie w klubie, gdy moi znajomi byli już mocno pijani, podszedłem do baru, chciałem zamówić sobie szklankę wody. Wtedy ujrzałem na przeciwko siebie przystojnego, siwego pana. Miał brodę, pomimo wieku (na moje oko miał sześćdziesiąt lat, albo sześćdziesiąt plus) fajnie wywijał na parkiecie. Podszedłem do niego i zaczęliśmy rozmawiać. Normalnie. O życiu. Opowiedział mi o sobie, ja o sobie.

I w pewnym momencie postanowiliśmy, że przeniesiemy się w jakieś spokojniejsze miejsce. Udaliśmy się do baru. Co prawda nadal był hałas, ale tym razem się słyszeliśmy. Było fajnie. Rozmawialiśmy o życiu, polityce, planach, marzeniach. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że złapię dobry kontakt z facetem... nie chcę, aby to niegrzecznie zabrzmiało, w wieku starczym. Reszty wieczoru nie pamiętam.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
64 dni temu
Moja dziewczyna kupiła sobie jakieś drogie i potwornie mocne, śmierdzące perfumy, których nie mogę znieść.

Zaszantażowała mnie, że jeśli nie będę się nimi pryskał, to moje życie seksualne przestanie istnieć, "bo ją ten zapach podnieca i chce go czuć również na mnie".

Chyba potrzebuję jakiegoś schorzenia, po którym stracę węch.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
65 dni temu
Jestem dwudziestoletnią kobietą, w szczęśliwym związku. Ale jak to w życiu bywa, mam swoje potrzeby i czasem najdzie mnie ochota na zabawę w samotności.

Wówczas dochodzę tylko przy filmach o gwałconych homoseksualistach. Żeby nie było - nic nie mam do par homo. Ot, mam takie zboczenie.

Musiałam to z siebie wyrzucić.
pozostało 1000 znaków
Moje dziecko powiedziało w szkole, że tata pracuje jako "dorzucacz do pieca". Ciężko mi się nie śmiać, ale, póki co, muszę trzymać taką wersję.

Młody podsłuchał pod drzwiami, jak moja żona, w uniesieniu, krzyczy: "Paweł, ładuj, ładuj!".

No i wcisnęliśmy mu na szybko kit, że po nocach żona mnie szkoli, jak mam w pracy ładować węgiel do pieca.

Wyjemy ze śmiechu, ale czego się nie robi dla dzieciaka.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam 19 lat kiedy zaczęłam być prostytutką. Nie byłam żadną podrzędną tirówą, od razu zaczęłam od tak zwanej mieszkaniówki. Sama, nie miałam żadnego alfonsa. Musiałam co prawda kilka razy znieść nalot różnych "miłych panów" chcących zapewnić mi "ochronę", ale udało mi się ich spławić, nastraszyłam, że mój brat pracuje w CBŚ i jakoś udało mi się zacząć pracę na własny rachunek, w spokoju.

Brałam 300zł za godzinę, bo mieszkam w stolicy i jestem dość ładna, nie byłam w tej "najtańszej lidze". Pierwszy rok bycia lafiryndą to desperacja, nie miałam pieniędzy, chciałam iść na studia, nie mogłam znaleźć lepszej pracy, niż za najniższą krajową, a to żenada. Musiałam sama sobie wynająć mieszkanie w Warszawie, nie chciałam żyć w pokoju z obcymi ludźmi, rodzina nie dała mi złamanego grosza. Jak mogłam inaczej pracować?

No ale minął jakiś czas i ta robota mi się spodobała. Po prostu. Klienci są różni, wiadomo,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
68 dni temu
Ostatnio odkryłem u siebie taki dziwny fetysz.
Uwielbiam, kiedy kobieta ma dużo pieprzyków na biuście, brzuchu, plecach, nogach, ogólnie całym ciele. Nie wiem, czy to dziwne, po prostu to lubię.

W sumie lepsze to, niż lubić sranie na klatę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte