dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
999 dni temu
Pracuję w kwiaciarni. Przyszedł do mnie ostatnio chłopaczyna i poprosił o 5 róż. Wybrałam mu ładne, zaczęłam je pakować w papier i ozdabiać wstążką, a on wyciągnął portfel i liczył drobniaki w portfelu. Liczył, liczył, zbierał po złotówce, aż w końcu powiedział, że jednak weźmie 10 sztuk i żebym mu dołożyła do bukietu.

Widziałam, że się długo zastanawiał, więc pogratulowałam mu decyzji i powiedziałam, że pewnie bardzo mu zależy na tej osobie, której da te kwiatki.

Popatrzył na mnie zdziwiony i powiedział: "Eee, dwie paczki szlugów bym miał, ale jak dam 10, to większa szansa, że zarucham".

Ależ romantyk.
pozostało 1000 znaków
Widziałem tu już takie odjechane wyznania, że tym pewnie nikogo nie zszokuję, ale uwierzcie, że ta przypadłość strasznie utrudnia mi życie. Każda laska ucieka kiedy jej o tym mówię. Mam dziwny fetysz, uwielbiam łączyć seks z... jedzeniem. Żadna nie chce się zgodzić na lizanie Berlinek.

Ale ostatnio wszystko się odmieniło. Spotykałem się z Karoliną, która podobała mi się już od dawna. O dziwo, to ona pierwsza do mnie zagadała. Byłem ostrożny, nie chciałem jej spłoszyć, więc przez pierwsze kilka miesięcy flirtu nie wspominałem nic o bigosie czy czekoladzie.

W końcu już na tyle sobie ufaliśmy, że postanowiłem jej pokazać co naprawdę mnie kręci. Kiedy wysyłaliśmy sobie gorące zdjęcia, zaskoczyłem ją fotografią swojego penisa w hamburgerze. Aż mi się robi gorąco, kiedy teraz o tym myślę. A Karola odesłała fotę... jak siedzi w ogromnej misce z sałatką jarzynową i smaruje sobie sutki majonezem. Ją to też naprawdę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1001 dni temu
Stałam w kolejce w supermarkecie i przysłuchiwałam się dyskusji dwóch starszych pań.
Jedna namawiała drugą, żeby tamta coś kupiła, nie dosłyszałam, o co chodzi, ale patrzyły na te takie dystrybutory przy kasach, więc wywnioskowałam, że myślą nad jakimiś słodyczami.

Jedna klepała drugą i mówiła: "Hela, bierz, co ci szkodzi", a druga: "Nieee, bo to takie słodkie w cholerę, na co mnie to...", ale dalej wpatrywała się w stojak.

Pogadały, pogadały i w końcu ta druga mówi: "A, co mi tam, niedługo umrę" - i władowała na kasę dwa opakowania smakowych prezerwatyw.

Nie chciałam mieć głupkowatej miny, ale mimowolnie uśmiechnęłam się pod nosem.
Wspomniana babcia popatrzyła na mnie z ukosa i wysyczała mi do ucha jak wściekła salamandra: "A co się gapisz, myślisz, że każdej w moim wieku dupa śmierdzi cmentarzem?".

W pewnym sensie zazdroszczę.
pozostało 1000 znaków
1001 dni temu
Mój 5- letni synek ma na imię Alan.

Wczoraj się przejęzyczyłam i nazwałam go "ANAL".

Głodnemu chleb na myśli.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Co tu dużo mówić, jest źle. Kiedyś aż tak nie było.

Gdy miałem 12 lat odkryłem coś takiego, jak zabawa małym. Pierwsza płyta ze ślizgaczami znana na pamięć. To uczucie było tak dobre, że chciałem tego coraz więcej i więcej.

Dziś mam 25 lat, robię to po 6-10 razy dziennie. Wiem, że to nałóg, wiem że robię źle. Przez 2 miesiące udzielałem się na forum zrzeszającym osoby z podobną do mojej przypadłością. Gdy mi się chciało - pisałem posta. Ludzie z forum w mgnieniu oka mnie od tego odwodzili. Udało mi się wytrzymać przez 3 miesiące. Jednak pewnego dnia stwierdziłem, że muszę rozładować ciśnienie.

Rozładowałem. 12 razy.

Do czego mnie to doprowadziło? Byłem w dwóch związkach. Rzadko kiedy stawałem na wysokości zadania, potrzebowałem dodatkowego lubrykantu, by udało się wsunąć kluskę tam, gdzie trzeba. Zasłaniałem się tym, że mam całkiem duży sprzęt i nie mogę wejść. Gdy już się udało wejść, nie czułem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Postanowiłam wyznać tu swoją tajemnicę, która mnie dołuje i przytłacza. Mam 17 lat, chodzę nadal do gimnazjum - z mojej winy, bo oblałam. Ale to nie o to chodzi w tym wyznaniu.

Spróbuję prosto z mostu - śmieją się ze mnie, bo jestem jeszcze dziewicą.

Tak, mam 17 lat i jestem dziewicą.

Nie wiem, co mam robić, bo nie chcę tracić dziewictwa na pokaz. Myślę że mam jeszcze czas, ale oni cały czas mają z tego polew. Przez takie kretyńskie wyzwiska jak "cnotka”, albo "zakonnica”, miałam nawet ochotę zrobić sobie krzywdę.

Nie jestem jakąś szarą myszką, czy coś. Cała moja klasa jest bardzo zżyta, również ja, jestem dość lubiana nie tylko w klasie, ale i w szkole. Niestety, chłopcy z mojej klasy często sobie żartują z mojej cnoty. Jasne, śmieję się razem z nimi, ale w środku jest mi trochę smutno.

Chciałam się z wami tym podzielić, bo tu jestem anonimowa, a niestety nie mam nikogo, z kim bym mogła o tym poważnie porozmawiać.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte