dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Ludzie się tutaj żalą albo komentują, że dziewczyny ich zdradziły - zobaczcie, jak duże natężenie takich wyznań można tu przeczytać, z resztą nie tylko tu. Dziewczyny mają różne podejścia, albo się żalą, albo wręcz przeciwnie, opowiadają o tym ze wstydem. Jest też grupa takich, które są wręcz dumne z tego, że zdradziły swojego partnera.

Ja jestem od jakiegoś czasu singlem z wyboru i nie wydaje mi się, żebym mógł się związać z jakąkolwiek kobietą, a to przez właśnie moją zazdrość i to, że wiem, jakie są współczesne dziewczyny. Tylko im w głowach pieniądze, a kiedy chłop się znudzi - szybko szukają pocieszenia. Wszystkie są mniej albo bardziej podatne, ale każda prędzej czy później trafi na takiego, który jej zawróci w głowie.

Przekonałem się na własnej skórze aż 4 razy, co to znaczy zdrada i uwierzcie, nikomu tego nie życzę, to najgorsze, co może spotkać faceta. Kobiety mają po prostu taką naturę, że trzeba się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Udało mi się dostać taką pracę, jakiej z moim wykształceniem i doświadczeniem się w ogóle nie spodziewałam. Wyszło to kompletnym przypadkiem i dopiero teraz wiem, że tak naprawdę od początku było podszyte czymś... nieciekawym. Otóż okazało się, że mój szef jest we mnie "zakochany", chociaż ja uważam, że po prostu traktuje mnie jako niedostępną zdobycz. Po prawie roku pracy wyznał mi na imprezie firmowej, że tak naprawdę zatrudnił mnie, bo mu się spodobałam a teraz mnie "kocha".

To nieprawda, on ma żonę i dziecko, ale chce mnie po prostu uwieść. Powiedział mi, że jeżeli mu się nie oddam, to stracę tę pracę. To oczywiście mobbing i powinnam to zgłosić, a z pracy odejść, ale... kierownicze stanowisko w wieku 24 lat, duża pensja, której nie zarobię nigdzie indziej, sama nie wiem. A może warto?

Szef jest ogólnie zadbany, przystojny, nie byłaby to żadna trauma, sama nie wiem. Może właśnie marnuję sobie przyszłość ulegając... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam pewne zboczenie - ogromnie kręcą mnie naukowcy, a szczególnie moi wykładowcy. Jestem właśnie na drugim roku studiów i nie odpuszczam żadnemu facetowi, z którym mam zajęcia.

Wymyśliłam coś w rodzaju listy - staram się poderwać każdego, kto się nawinie. Taka znajomość nie musi kończyć się seksem, abym uznała moje "polowanie" za udane. Wystarczy, że ów pan doktorek zacznie do mnie pisać smsy o treści przekraczającej zwykłe rozmowy na poziomie wykładowca/studentka, albo wyzna mi miłość.

Może to głupie, ale już mam taki fetysz. Póki co zbajerowałam 4 wykładowców. Myślę, że to dobry wynik. Jeszcze 3 lata przede mną ;-)
pozostało 1000 znaków
Z moim byłym byliśmy 3 lata w związku, a znamy się ogólnie ponad 5. Często się kłóciliśmy, dlatego tez się rozstaliśmy. Przy nim czułam, że znalazłam bratnią duszę i w zupełności mogłam być sobą, niestety, ze względu na kłótnie nasze drogi się rozeszły.

Od 3 miesięcy mam nowego faceta. Daje mi wszystko, czego potrzebuję, niestety, nie kocham go, bo wciąż myślę o byłym. Mój były się odezwał. Spotkaliśmy się 3 razy i niestety, skończyło się seksem... nie mam jakichś dużych wyrzutów sumienia, bo mój obecny facet wie, że wciąż myślę o byłym i jego nie kocham. Mimo wszystko, głupio mi z tym. Cały czas myślę, że wrócimy do siebie z byłym... nie wiem już, co mam robić.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z moim chłopakiem już 5 lat, mamy normalny związek, kłócimy się jak wszyscy, ale najważniejsze to to, że się kochamy.
Mój partner jest naprawdę wspaniały, ale dochodzi w 5 minut. Ja wiem, że seks nie jest najważniejszy, ale jako kobieta chciałabym też czegoś więcej.

Ostatnio z innego grona moich znajomych kolega powiedział, że odkąd mnie zobaczył, uważa, że jestem najlepsza, ale jeśli nie chcę, mogę nie wierzyć. A znamy się już z rok. Facet jest naprawdę przystojny, dobrze zbudowany i w ogóle. Chyba wiedział dokładnie, jak może mi zawrócić w głowie.

W zeszłym tygodniu byliśmy na weselu, skończyło się tak, że zdradziłam partnera, pierwszy raz nie były to dla mnie 3 minuty, tylko coś dłuższego. Było tak dobrze, że cały tydzień siedzę i myślę o tym.
Nie wiem, co powinnam zrobić, kolega jest również zajęty. Mam siedzieć i czekać, aż mi przejdzie?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem Agata i mam pewne hobby, na którym również dorabiam. A mianowicie rozbieram się przed kamerką.

Dzięki temu czuję, że jestem w centrum uwagi i podniecam facetów, nie bez powodu mam już dosyć sporą widownię. Pensja mojego faceta nie wystarczyłaby na moje zachcianki, a tak nie przeciążam naszego budżetu. Co powinno być spoko, ale gdy mój facet się o tym dowiedział, to rozpoczął kłótnię.

Powiedział, że on lubi się masturbować do takich rzeczy, a ja jestem "jego" i nie mam prawa pokazywać tego, co jest dla niego "zarezerowane". Powiedziałam mu, że to jest moje ciało i będę robić co z nim zechcę, że nikt nie ma prawa narzucać mi swojego zdania.

Oczywiście obraził się jak "panienka" i wyszedł. Co z niego za facet? Robię to dla nas, przecież nie jestem egoistką. Planowałam wycieczkę, ale podejrzewam, że sama na nią pojadę.
Czyż nie mam racji kochani? Kto według was miał rację?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte