dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Mam 23 lata i problem, który może wam się wydawać idiotyczny. Z moim chłopakiem jestem od 5 lat, od roku jesteśmy zaręczeni i planujemy ślub. Między nami jest w porządku, no może trochę wkradła się rutyna, ale wiadomo, jak to jest w takich długich związkach.

Problem w tym, że ja teraz sama nie wiem, czy dobrze robię, że za niego wychodzę. Tak, kocham go, no ale czuję, że nie zdążyłam się wyszaleć. To był mój drugi partner seksualny i boli mnie to, że się nie zdążyłam wyszaleć. Może to głupie, no ale tak czuję. Koleżanki mają za sobą przygody, jakiś namiętny seks z przypadkowymi facetami, coś, co wywołuje dreszczyk emocji. A ja co? Nuda, nuda, codziennie do końca życia ten sam facet. Nie zdążyłam zaznać prawdziwego grzechu, czegoś, co będzie wywoływać dreszczyk na samo wspomnienie. Chyba to zrobię... tylko jak wtedy spojrzeć narzeczonemu w oczy?

Błagam, pomóżcie mi to usprawiedliwić w sercu, albo odwiedźcie mnie od tego pomysłu...
pozostało 1000 znaków
Mam pewien problem i nie mam z kim o tym porozmawiać. Jestem w związku, mamy dzieci.. problem tkwi w naszym życiu łóżkowym, mój facet nie spełnia moich potrzeb, kiedyś było super, ale im dłużej jesteśmy razem, zaczęło się to zmieniać. Mój facet dochodzi bardzo szybko, nie zawsze, ale najczęściej, "załatwia" tylko swoje potrzeby, a nie patrzy na mnie.

Nasz seks wygląda tak, że zawsze przechodzi od razu do konkretu, załatwia co musi i koniec, dziś kolejny dzień rano, kochamy się, jestem tuż przed samym orgazmem, a on znowu nie dał rady i skończył. Rozmawialiśmy o tym, że potrzebuję więcej czułości, że nie może nie dokańczać, wtedy chodzę nerwowa, a gdy wieczorem, to nie mogę spać, powiedział, że to się zmieni, że będzie się starał. I znów jest to samo, ja już psychicznie nie mogę tego znieść, jest mi z nim dobrze w trakcie, ale chciałabym, żeby od czasu do czasu okazał trochę czułości przed i zawsze kończył kiedy ja też... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Umawialiśmy się z moją dziewczyną na starcie naszego związku tak w sumie co do jednej sprawy. Tylko do tej. Chodziło o to, że ja pracuję i zarabiam na nas dwoje, nie żałuję na nią, a ona siedzi w domu i mi dogadza. Chciałem oprócz jej miłości czegoś w rodzaju pracy w domu, czyli że ona gotuje, sprząta na błysk, no i wiadomo, mi dogadza. To nie tak, że ja sobie kupiłem jej miłość, tylko tak ustaliliśmy.

Ona nie musi iść do pracy, ma się tylko zająć domem i mną, ale ogółem to się kochaliśmy, to nie był suchy układ. Kochaliśmy, a nie kochamy, bo ja już nie wiem, czy coś do niej czuję. Od tygodni nie chce mi dawać, próbowałem ją pytać, o co chodzi, ale nic się nie dowiedziałem. Nie i koniec.

Skakałem nad nią, dostała kwiaty, różne akcesoria do domu, gąbki, kupiłem jej nowego mopa, żeby się jej łatwiej sprzątało, takiego drogiego, z aplikacją. A ona dalej nic. Nie i koniec.

Nie wiem już, czy to nie był błąd wchodzić w taki związek z układem...
pozostało 1000 znaków
Jestem z moim narzeczonym od trzech lat, ucieszyłam się kiedy w końcu podjął decyzję o kupnie mieszkania, dość już mieliśmy życia z moimi rodzicami. I tyle z naszego szczęścia, zaraz zaczęło się wszystko sypać, narzeczony nie chce wyremontować go tak, żeby było ładnie, tylko robi to po swojemu.

Wiem, że on wziął kredyt na remont i to są jego pieniądze, ale ja też tam będę mieszkała i powinien liczyć się z moim zdaniem. Uprzedzał mnie, że finansowo będzie gorzej i pytał się czy jestem na to gotowa i potrafię zrozumieć, że nagle doszło mu 1500 zł miesięcznego wydatku, ale to jego oszczędzanie to już jest skąpstwo. Nigdzie mnie nie zabiera, przestał robić prezenty, od kilku miesięcy nie kupił sobie nawet czegoś nowego do ubrania, to już nie jest normalne. Czuje się, jakbym straciła faceta, wraca z pracy i od razu jedzie na mieszkanie i siedzi tam do późna. W ogóle nie zwraca uwagi na moje potrzeby. Zapomniał, że ma mnie, a ja... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Będę miała dziecko i nie wiem z kim, albo z mężem, albo z jego młodszym przyjacielem. Zdradzałam męża od kilku miesięcy z jego kolegą z pracy.

Wiem, że zaraz zaczniecie wieszać na mnie psy, ale to nie jest do końca moja wina. Mój mąż ciągle pracuje, nie poświęca mi czasu, czułam się samotna w małżeństwie. Kochanek na wieść o ciąży przerwał romans i chce czekać do rozwiązania i możliwości, kiedy będzie mógł zrobić badania, czy faktycznie on jest ojcem. Mój mąż cieszy się z ojcostwa, już szykuje maluszkowi pokoik. Nie wiem co robić. Mąż, pomimo że nie kocham go już tak jak wcześniej, jest w stanie zapewnić mojemu maluszkowi dobre warunki, natomiast tamten facet to wolny elektron, zero odpowiedzialności i dorobku, a pomimo tego nie wiem jak się zachowa kiedy się okaże, że dziecko jest jego.

Chciałabym cofnąć czas.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznijmy od tego, że mam niespełna 18 lat i jestem w związku ok. 1,5 roku. Chłopak jest rok starszy. Problem w tym, że czuję się jak w starym małżeństwie, a nie jak nastolatka. Żadnych imprez, zero alkoholu, absolutnie żadnej spontaniczności. Nie musimy się z niczym ukrywać i już wszyscy o nas wiedzą.

Mam też wrażenie, że to uczucie się powoli wypala, a mi się po prostu zaczyna nudzić. Zawsze byłam przekonana o mojej miłości do niego i on również mnie o tym zapewniał. Jest bardzo zaborczy, zazdrosny i nie mogę mieć żadnych kolegów. On sam mówi, że jemu są zbędni i ja mu wystarczam, aby zaspokoić jego potrzeby społeczne. Przecież życie bez innych ludzi jest takie bezsensowne, nie chcę żyć od weekendu do weekendu, żeby móc go w końcu zobaczyć, bo przecież w inne dni nie może przyjechać, ma szkołę i pracę. Poza tym zauważyłam u siebie pociąg do innych chłopaków. Jest to irytujące, nie chcę go zdradzać ani zrywać, bo jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Wszyscy się ze mnie śmiali, kiedy jako 13-latka opowiadałam wszystkim wokół, że Maciek z klasy to mój książę z... czytaj dalej
dziś
Chciałam przekazać to, abyście babki zarabiały własne pieniądze, a nie ciągnęły od mężów. Tak, wiele z was... czytaj dalej
0 dni temu
Parę dni temu minął mój pierwszy rok od wyprowadzki od starych, więc sobie podsumowałem, co gadają, a co jest w... czytaj dalej
0 dni temu
Jest coś gorszego, niż zerwanie przez wiadomość na fejsie - zerwanie przez kolegę kolegi chłopaka.

Chyba... czytaj dalej
0 dni temu
Słowem wstępu, żeby nie było...
Mam piętnaście lat. Może mało, ale jednak jestem typem dziewczyny, która sie... czytaj dalej

reklamy ukryte