dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
dziś
Dzisiaj dowiedziałam się, że mój mąż zdradza mnie od roku. Chciałam serdecznie pogratulować jego nowej partnerce świetnego wyboru kochanka - z najmniejszym ptaszkiem świata, beczką piwną na brzuchu, nadmierną potliwością stóp, intelektem jak u gołębia i mega cienkim portfelem. Dziękuję za zabranie problemu i zapewniam, że podczas rozwodu oskubię go do ostatniego grosza.

Czas świętować!
pozostało 1000 znaków
Właśnie jestem w trakcie ratowania mojego narzeczeństwa przez jeden głupi, zorganizowany przez kolegów-idiotów, wieczór kawalerski.

Plan był prosty: lot paralotnią, parę głębszych na kwadracie i jakiś clubbing. Obgadany i zatwierdzony przez narzeczoną, żadnych akcji z amerykańskich filmów czy burdeli. Tylko ryja urżnąć kulturalnie, potańczyć trochę, albo i nie. I o ile pierwszy z punktów przebiegł podręcznikowo tak z następnym były problemy.

Pomimo moich uprzedzeń o tym, że naprawdę nie chce żadnych lasek, tancerek, striptizerek czy innych podejrzanych rozrywek, bo żenię się przecież i żadnej gołej baby oprócz mojej oglądać nie chcę, po wejściu do mieszkania zostaje usadzony na krześle i wchodzi jakieś zamówione kurwiszcze z roksy. Czułem się niekomfortowo, ale no, koledzy, alkohol - jakoś ten lap dance przeczekałem. Babka skończyła, poszła na fajkę z kumplem i wyszła. Koledzy zachwyceni, gwóźdź programu został 'zaliczony',... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
dziś
Kiedy byłam małym dzieckiem, rodzice wmawiali mi, że prezerwatywy to baloniki, którymi bawią się dorośli.

Zazdrościłam rodzicom, że ich balony są podłużne i takie śliskie i byłam zła, że mama nie pozwala mi się nimi bawić. Zawsze, gdy widziałam opakowanie "balonów", przebijałam każdego małą szpilką.

Pozdrawiam moją siostrę, która pojawiła się w brzuchu mamy po około 2 miesiącach mojej zabawy w robienie dziurek w balonikach.
pozostało 1000 znaków
Szczerze to mam już dość. Ale od początku.

Jestem ładną, 27-letnią dziewczyną z małego miasta. Z Markiem związałam się 4 lata temu - na początku, jak to zawsze, wszystko było idealnie. Jaki Marek jest naprawdę zorientowałam się dopiero dwa lata temu.

Mój facet ma bzika na punkcie innych lasek. Przez pierwsze miesiące związku dobrze się z tym ukrywał, z czasem szło mu coraz gorzej. Doszło do tego, że aktualnie wstydzę się z nim wychodzić, bo on nie potrafi w moim towarzystwie nie lampić się na inne „dupeczki”. Szczyt zażenowania osiągam, gdy zaczyna komentować ich wdzięki, albo z uznaniem cmoka na widok krągłości mijających nas na ulicy dziewczyn.

Co gorsza, dla niego takie zachowanie jest całkowicie normalne. Rozmawialiśmy już na ten temat nie raz - bez efektu. Tak samo zachowuje się jego ojciec i starszy brat, więc domyślam się, że swoje zachowanie Marek podpatrzył właśnie u nich.

Granica mojej cierpliwości została... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój były chłopak był bardzo pomocnym człowiekiem, jak się okazało.

Pamiętam, jak kiedyś, na domówko-ognisku mój luby gdzieś się zapodział. Było ciemno, szukałam go i znalazłam za stodołą. Nie był sam, a z karynką, której po prostu robił palcówkę. Widać to było i słychać. Byłam w szoku! Pytam go więc:

- Co Ty kurwa robisz?!?

Mój ex, zmieszany, jąkając się, odpowiedział:

- Tampon! Tampona jej wyciągam, bo utknął!

Ona tak samo zmieszana z wielkim "WOOOOW" na twarzy, kiwała głową na tak.

Głupszej wymówki nie słyszałam. Zerwaliśmy, płakać nie będę, bo był to idiota do potęgi.

Pozdrawiam Cię Mateuszku :*
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wszystko zaczęło się jakiś czas temu na imprezie zakładowej. Alkohol zrobił swoje, wylądowaliśmy u mnie w łóżku. Później były niewinne, niezobowiązujące spotkania. Napisałam były, bo z czasem przerodziły się w coś więcej. Zakochaliśmy się w sobie. Ale do sedna.

Lubimy uprawiać seks w miejscach publicznych. I im większe prawdopodobieństwo, że ktoś nas zobaczy, tym większe podniecenie. Tak więc była już ławka w parku w środku miasta, wokół kilku spacerowiczów z pupilami; klatka schodowa w bloku koleżanki; toaleta kuzyna podczas świąt Bożego Narodzenia czy skrzyżowanie ruchliwej ulicy. Szybkie numerki w aucie to normalka. Kochaliśmy się przy jego siostrze, która chyba akurat spała. Ogólnie każda okazja jest dobra.

Mieszkamy daleko od siebie, bo prawie 800 km. Więc stosunkowo rzadko mamy okazję się zabawić. Planujemy w niedługim czasie spróbować razem zamieszkać. Jedyne czego się obawiam to to, że rutyna to wszystko zniszczy.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
261 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
190 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
195 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
5 dni temu
Jestem młodym mężczyzną, potrafię zarobić na siebie, ale powiem szczerze, że nie przelewa mi się za bardzo.... czytaj dalej
5 dni temu
Wyjaśnijcie mi proszę o co tu chodzi, bo moje zdolności pojmowania tutaj wysiadają. Dlaczego Polki na Erasmusie... czytaj dalej

reklamy ukryte