dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania randka
Umówiłem się na randkę w ciemno z dziewczyną poznaną przez neta.

I to był błąd. Spóźniła się godzinę, przyszła na spotkanie w gumowych klapkach z których wystawała jej noga w rajstopach (mamy styczeń...) i przy powitaniu obdarzyła mnie krwawym, czerwonym uśmiechem. Na pytanie, co jej się stało w dziąsła czy zęby, że jest taka czerwona, odpowiedziała: "A, bo właśnie sobie wzięłam tester pomadki z drogerii, najlepiej się odgryza, bo wtedy ochrona nie zauważy" - i faktycznie wypluła z gęby kawał oślinionej pomadki. A potem spytała, dokąd idziemy.

I nie wiem, gdzie ona poszła, ale ja pobiegłem na tramwaj.
pozostało 1000 znaków
Dla żartu założyłam sobie konto na Tinderze, może i chciałam kogoś poznać, ale na pewno nie na seks, poza tym jak zakładałam, to nie za bardzo chciałam pokazać swoje zdjęcie, wstydziłam się, że znajdzie mnie ktoś znajomy i pomyśli, że umawiam się właśnie na dymanie. Dodałam więc parę fotek Beyonce, takich mniej znanych, ale jednak na kilometr widać, że to ona. Przynajmniej dla ludzi, którzy ją znają. Napisał do mnie jakiś facet i najwyraźniej się nie zorientował, że... to nie ja.

Gadałam z nim dla jaj, a on komplementował moją urodę, pytał, o moje korzenie, że jestem taka lekko ciemna, był zachwycony. Nie wierzyłam w to, co widziałam - myślałam, że cały świat wie, kto to jest Beyonce, albo że on robi sobie ze mnie jaja. Niestety, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu okazało się, że to bardzo fajny facet. Na tyle polubiłam z nim rozmawiać, że minęły ponad 2 tygodnie, a on w końcu poprosił mnie o spotkanie. Nie wiedziałam, co mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
768 dni temu
Miałam w weekend najlepszą randkę w moim życiu.

Facet zaprosił mnie na oglądanie filmów i kolację. Film, faktycznie, leciał - włączył byle co w telewizji i oglądaliśmy to w milczeniu, aż nagle zapikała mikrofalówka oznajmiając, że kolacja gotowa.

"Kolacja". Zrobił dwie mrożone zapiekanki, położył je sobie obie na talerz i wpychał gołymi rękami do buzi, jedną za drugą. Z pełną gębą popatrzył na mnie, na telewizor i mówi: "Oglądaj, teraz będzie najlepszy fragment".

I przeciągle się spierdział, a potem zapytał, czy chcę kawałek zapiekanki, "bo już nie może".

A co tam u was, inne stare panny?
pozostało 1000 znaków
791 dni temu
Poznałem dziewczynę na necie, umówiłem się z nią na spotkanie. Wiedziałem, że ma dzieci, tylko na zdjęciu miała małego chłopca i dziewczynkę, ale mnie to nie przeszkadza, lubię dzieci, nie można kogoś stygmatyzować i oceniać tylko dlatego, że rozstał się z partnerem, z którym ma dzieciaki. Jesteśmy tylko ludźmi.

Na spotkanie przyszła z dziećmi. Z szóstką dzieci. Każde podobno jest jej, a na zdjęciu miała dwójkę, bo "nie chciała mnie spłoszyć". Dzieci przywitały mnie słowami: "Cześć, tatusiu", a potem każde z nich pytało, czy mam 10zł na gumy do żucia. Obrały mnie z pieniędzy, godności i wprawiły w przerażenie. Uciekłem podczas "pójścia do ubikacji", zanim to babsko podetkało mi pod nos papiery o ślub cywilny.

Nigdy więcej.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Umówiłam się przez neta na randkę, wiadomo było, czym to się skończy. Mam pecha do facetów, ale ten dosłownie przegiął tym, co naodstawiał tej wspaniałej nocy. Skończyło się tragicznie - dla mnie, bo od tej pory unikam wszelkich randek w ciemno.

Facet wydawał się całkiem normalny i fajny, najpierw byliśmy na kolacji, potem poszliśmy na drinka. Trochę przesadziliśmy z piciem, a tak naprawdę to on przesadził, a nie ja, choć ja też dobrze poczułam w czubie, ale jednak to on był bardziej pijany. Alkohol jednak sprawił, że przestałam dostrzegać jego wady, bardzo podobał mi się fizycznie, więc dałam się zaprosić do niego do mieszkania.

Do seksu nie doszło, jedynie się całowaliśmy i było trochę pieszczot, ale już mówię, dlaczego. Mój wybranek zaczął komentować moje narządy słowami: "Ale dziwny pierożek" albo "Coś ci tu wystaje, to niby włos, ale wygląda jak owsik", no obrzydlistwo. Byłam pijana i było późno, nie chciało mi się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
855 dni temu
Zbliżały się moje urodziny. Chłopak od rana zamęczał mnie pytaniami o to, jaki chciałabym prezent. Dobrze wiedział, że marzyłam o moich ulubionych perfumach, które jednak były bardzo, bardzo drogie. Powiedziałam mu pieszczotliwie, żeby nic mi nie kupował, że po co ma wydawać tyle pieniędzy, że może mi zrobić jakąś romantyczną kolację na mieszkaniu i to mi wystarczy, bo najważniejsze, że spędzimy ten dzień razem.

Dzień urodzin. Poszłam do niego w odwiedziny. Już na korytarzu wyobrażałam sobie, że czuję zapach moich ulubionych perfum, że spryskuję sobie nimi ciało, tak bardzo o nich marzyłam.

To nie były perfumy. Tylko spalona karkówka. Stwierdził, że skoro nic nie chcę, to zrobi mi romantyczną kolację.

Zostałam bez kolacji i bez prezentu. I weź tu staraj się przechytrzyć faceta.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte