dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania randka
Witam, chciałem podzielić się opowieścią, która może będzie przestrogą. Dużo ludzi umawia się z dziewczynami z internetu, z aplikacji, więc może moja przygoda im trochę pomoże. Chodzi o to, że zacząłem gadać z taką dziewczyną z mojego miasta, fajnie nam się rozmawiało. Nie jestem jakiś strasznie wymagający ani powierzchowny, no ale nikt nie chce wyjątkowo paskudnej dziewczyny, to silniejsze od nas. I nie gadajcie, świętoszki, że "wygląd nie ma znaczenia", bo pierwsze, na co się zwraca uwagę, to właśnie wygląd.

I nie, ona mnie nie oszukała. Wysyłała swoje zdjęcia - dokładnie tak, tylko zanim się z nią spotkałem, nie zwróciłem uwagi na jeden szczegół. Otóż każda fotka, którą od niej dostałem, była jakoś dziwnie wykadrowana. Albo ucięta, albo lekko z profilu, no ale wyglądała na nich bardzo ładnie. Gruba też nie była, zaryzykowałem więc i się z nią umówiłem. I umarłem, jak zobaczyłem jej twarz z bliska.

Miała takiego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Nie ocenia się książki po okładce, dlatego też zgodziłam się na spotkanie, kiedy dostałam takową propozycję. W moim wieku nie można już wybrzydzać.

Do rzeczy. Specjalnie na randkę wyszłam chwilę wcześniej z pracy, przed tym odstroiłam się jak stróż w Boże Ciało, ewentualnie jak szczur na otwarcie kanału. Pełen make-up, włosy, kiecka, obcasy. No jak to młodzi mówią - sztooos!
Z potencjalnym-przyszłym-kandydatem umówiliśmy się w centralnym punkcie miasta. Już z daleka widzę takie ciele-mele, ale przecież uciekać nie będę. Łapię tego byka za rogi! To był błąd... WielBŁĄD.

Żeby nie przedłużać. Koleś na spotkanie w kawiarni przyniósł swój własny termos z kawą (!!!); kiedy kulturalnie - aczkolwiek dosadnie obsługa zwróciła mu uwagę, że tu jednak należy coś zamówić - poprosił o wodę.

Przez całe 10 minut (bo tyle trwało spotkanie) opowiadał o swojej matce, która na nas czeka, bo przecież ona musi mnie poznać. Kiedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W temacie nieudanych randek raczej nikt mnie nie pobije.

Spotkałam się w ciemno z facetem poznanym przez internet. Przyszedł na randkę w filcach, które wycierał sobie o klomb z kwiatami, bo "jo wszydł w gówno, jak tutaj biygł do ciebie skrótami". Kiedy skończył ocierać obuwie z kupska, dopieścił chusteczką, którą wyrzucił mi pod nogi, a potem tą samą ręką pogłaskał mnie po twarzy mówiąc: "Ale ty jesteś pinkna".

Weszliśmy do knajpy, choć chciałam już uciekać, a kiedy kelnerka odebrała zamówienie, mój randkowicz pierdnął na cały regulator ze słowami: "Bo jo mom często gazy i boli, jak se nie pruknę". Zanim otrząsnęłam się z szoku i uciekłam, zdążyłam jeszcze usłyszeć, jak wraca kelnerka i pyta, czy może napijemy się jakiegoś alkoholu, na co on odparł: "Ni, ja to ni mogu, toż ja jestem ksiądz".

Nigdy w życiu jeszcze tak szybko nie wracałam do domu.
pozostało 1000 znaków
Umówiłem się na randkę w ciemno z dziewczyną poznaną przez neta.

I to był błąd. Spóźniła się godzinę, przyszła na spotkanie w gumowych klapkach z których wystawała jej noga w rajstopach (mamy styczeń...) i przy powitaniu obdarzyła mnie krwawym, czerwonym uśmiechem. Na pytanie, co jej się stało w dziąsła czy zęby, że jest taka czerwona, odpowiedziała: "A, bo właśnie sobie wzięłam tester pomadki z drogerii, najlepiej się odgryza, bo wtedy ochrona nie zauważy" - i faktycznie wypluła z gęby kawał oślinionej pomadki. A potem spytała, dokąd idziemy.

I nie wiem, gdzie ona poszła, ale ja pobiegłem na tramwaj.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dla żartu założyłam sobie konto na Tinderze, może i chciałam kogoś poznać, ale na pewno nie na seks, poza tym jak zakładałam, to nie za bardzo chciałam pokazać swoje zdjęcie, wstydziłam się, że znajdzie mnie ktoś znajomy i pomyśli, że umawiam się właśnie na dymanie. Dodałam więc parę fotek Beyonce, takich mniej znanych, ale jednak na kilometr widać, że to ona. Przynajmniej dla ludzi, którzy ją znają. Napisał do mnie jakiś facet i najwyraźniej się nie zorientował, że... to nie ja.

Gadałam z nim dla jaj, a on komplementował moją urodę, pytał, o moje korzenie, że jestem taka lekko ciemna, był zachwycony. Nie wierzyłam w to, co widziałam - myślałam, że cały świat wie, kto to jest Beyonce, albo że on robi sobie ze mnie jaja. Niestety, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu okazało się, że to bardzo fajny facet. Na tyle polubiłam z nim rozmawiać, że minęły ponad 2 tygodnie, a on w końcu poprosił mnie o spotkanie. Nie wiedziałam, co mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
716 dni temu
Miałam w weekend najlepszą randkę w moim życiu.

Facet zaprosił mnie na oglądanie filmów i kolację. Film, faktycznie, leciał - włączył byle co w telewizji i oglądaliśmy to w milczeniu, aż nagle zapikała mikrofalówka oznajmiając, że kolacja gotowa.

"Kolacja". Zrobił dwie mrożone zapiekanki, położył je sobie obie na talerz i wpychał gołymi rękami do buzi, jedną za drugą. Z pełną gębą popatrzył na mnie, na telewizor i mówi: "Oglądaj, teraz będzie najlepszy fragment".

I przeciągle się spierdział, a potem zapytał, czy chcę kawałek zapiekanki, "bo już nie może".

A co tam u was, inne stare panny?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Znacie obietnice bez pokrycia? Bolesne zderzenia z ludzkim chamstwem? Powiecie - jak każdy... Ale są formy chamstwa,... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 20 lat i jestem dziewicą, nigdy się tego nie wstydziłam i nie chciałam robić tego z „byle kim”. Od paru... czytaj dalej
dziś
Ludzie nie wytrzymują ze mną dłużej niż 4 miesiące.

Czekam, aż trafi się taki śmiałek. I życzę mu... czytaj dalej
dziś
Historię zacznę od samego początku, zawsze, już w gimnazjum, ważyłem za dużo, bo kończąc 3 klasę gimnazjum... czytaj dalej

reklamy ukryte