dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania randka
Po kilku randkach zastanawiam się, czy to ja trafiam na jakieś materialityczne baby, czy to ja jestem jakiś dziwny. Ale od początku.

Mam 30 lat, obecnie poszukuję partnerki. Człowiek się wyszalał i chce założyć rodzinę. No właśnie, i tu pojawia się problem. Spotykałem się z kilkoma kobietami. A to koleżanka, a to siostra kumpla czy inne zarządzenia losu. Gdy przyszło do pierwszej randki, na początku starałem się oczarować kobietę, zaprosić do restauracji na kolację, itp. Ale z czasem jak się zorientowałem, że kobieta przychodzi się "nażreć" i wybiera najdroższe potrawy, w końcu delikatnie zaproponowałem podział rachunku. Co to było za oburzenie. W końcu było po znajomości.

Następna również (mimo, że nie powiedziała wprost) wymagała, żebym to ja za wszystko płacił i pod koniec sytuacja podobna. Wreszcie jak wywaliłem kawę na ławę przy pierwszej randce, że rachunek dzielimy na pół, to był od razu koniec. Ja rozumiem, że od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Umówiłam się na randkę z kolegą-kolegi-kolegi, namówiły mnie moje przyjaciółki, które nie mogą patrzeć, że jestem samotna. Przyszłam na randkę pełna nadziei, bo facet miał być cud-miód, przystojny, inteligentny i czarujący.

Przyszedł rolnik prosto z pola. I to nie metafora, po prostu był ubrany w robocze ciuchy, w podgumowane filce i śmierdział obornikiem, miał czarne paznokcie, a na powitanie podłubał w nosie, wyjął z niego babola, przetarł rękę o spodnie i wyciągnął ją, żeby uścisnąć moją dłoń. Uśmiechnął się eksponując brak uzębienia i powiedział: "Sorry, że taki nieogarnięty, oporządzałem trzodę. Wiesz, od jednych świń, do innej świni, hehe!".

Uciekałam tak, że popękały mi spodnie w szwach.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
370 dni temu
Byłam ostatnio na spotkaniu z nowopoznanym chłopakiem. Szliśmy przez park i rozmawialiśmy o życiu, kiedy temat zszedł na wygląd. Chłopak mówił, że on to nie lubi sztucznych lasek, lubi naturę, nie lubi, jak dziewczyna robi sobie zabiegi upiększające, bo to OSZUSTWO, nie lubi pomalowanych paznokci i makijażu, a ja taka naturalna jestem i to mu się we mnie podoba. Bylam trochę zażenowana, bo makijaż, zabiegi kosmetyczne i pomalowane paznokcie to przecież nic takiego.. Szliśmy dalej rozmawiając już o czymś innym.

Stojąc na przystanku, zauważył dziewczynę z trądzikiem. W tym momencie oburzył się i stwierdził: "Jak można tak o siebie nie dbać? To jest obrzydliwe. Dziewczyna nie powinna mieć takiej pizzy na twarzy. Nie myje się, czy co?".

Wkurzyłam się. Autentycznie. Powiedziałam mu, że ja za to nie lubię chamskich chłopców, którzy oceniają kobietę tylko poprzed pryzmat wyglądu.

I wróciłam do domu. Pisał do mnie potem, ale jakoś nie byłam zainteresowana.
pozostało 1000 znaków
421 dni temu
Umówiłem się na spotkanie z przepiękną, inteligentną dziewczyną - zakochałem się w niej po dwóch tygodniach rozmów online, dlatego dosłownie nie mogłem się doczekać spotkania.
Wyszło na nim, że "skądś mnie kojarzy" i od słowa do słowa okazało się, że uczyliśmy się razem w podstawówce w innym mieście.

Tak, to ja nazywałem ją "ryżą brzydulą w okularach" i zafundowałem jej traumę na najbliższe lata.

Tak, kazała mi spływać, a ja leżę w domu i dosłownie płaczę z żalu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wyznajemy - Powrót

Witajcie kochani, niestety Facebook skasował nasz fanpejdż. Bez żadnych wyjaśnień usunięto stronę, na której przez ostatnie 3 lata wspólnie dzieliliśmy się swoimi wyznaniami. Postanowiliśmy od razu stworzyć nową, bardzo prosimy o polubienie oraz przekazanie informacji znajomym. Tutaj polubicie nową stronę: Wyznajemy - Powrót

Jesteśmy nieco zniesmaczeni, bo razem z wami włożyliśmy mnóstwo pracy w stworzenie naszej społeczności, którą chce się zniszczyć bez podania żadnej przyczyny!

Wspólnie wzruszaliśmy się przy wyznaniach, wspólnie się śmialiśmy, wspólnie też damy teraz radę!

Wasze Wyznajemy!

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Umówiłem się z dziewczyną poznaną na aplikacji, wiadomo jakiej. Miała fajne zdjęcia, dobrze się z nią pisało, owarta, szalona, nie ukrywała, że chodzi jej o jedno, ale w zasadzie ja też nie szukałem jakiejś wielkiej miłości, tylko właśnie rozrywki, więc czemu nie. Zgodziłem się od razu na randkę, poszliśmy najpierw zjeść, potem wypić, a na koniec do niej do domu.

Od razu wydała mi się dziwna, ale uśpiła moją czujność, bo się tak napaliłem, że nie zauważyłem niepokojących sygnałów. A było wiele. Jej mieszkanie wyglądało jak jakaś nora satanistów, choć dziewczyna wyglądała normalnie, nie żadna metalówa czy gothka, w ogóle bym nie pomyślał, że lubi takie klimaty. Dodatkowo wszędzie miała pełno jakiegoś badziewia ezoterycznego, świece, jakieś medaliony, no po prostu cyrk na kółkach, chciało mi się tylko śmiać. Alkohol szumiał w głowie, ale uznałem, że co tam, przynajmniej sobie pobaraszkuję i pójdę do domu, bo ta... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte