dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania randka
Spędziłam ostatnio najgorszą randkę w życiu. Facet, z którym się umawiałam, podobał mi się do tego stopnia, że chodziłam podekscytowana tydzień przed spotkaniem. Wreszcie nadeszła kolejna randka, ja, cała podniecona z emocji, poleciałam jak na skrzydłach. On jest potwornie śmieszny, naprawdę, jego żarty są po prostu wspaniałe a ja dosłownie wyję ze śmiechu na naszych spotkaniach.

Tak było i tym razem. I od tej randki przestaję używać określenia "myślałam, że posikam się ze śmiechu". Bo to się wydarzyło. Czaicie? On mi opowiada teksty stulecia, ja wyję w restauracji, zwijam się ze śmiechu i nagle czuję, że już po sprawie. Popuściłam.

Wstrętny szczoch poleciał na mnie, na krzesło. Chyba nie muszę dodawać, że miałam na sobie białe, materiałowe spodnie?

Wybiegłam z tej knajpy przerażona, bez słowa. On za mną krzyczał, ale nie zatrzymałam się, tak mi było wstyd. Pisze do mnie od kilku dni, a ja się nie odzywam, bo zdycham ze wstydu. I co ja mam zrobić?
pozostało 1000 znaków
22 dni temu
Znajomi postanowili mnie zeswatać z ich koleżanką z pracy, więc poszedłem na randkę w ciemno. Umówili nas w restauracji. Jestem dobrze zbudowanym brunetem, 180 cm wzrostu. Przyszedłem na czas, ona już była...atrakcyjna blondynka, przywitałem się , a ona od razu wypłaca mi tzw. "bułę w ryj" i mówi: "Myślałam, że jesteś wyższy, ale w sumie z Hobbitem też można pogadać ".

Cóż, nie pozostałem dłużny: "Myślałem ,że jesteś ładniejsza, ale posiedzę z tobą trochę...mam nadzieje, że tylko żaden znajomy mnie nie zobaczy, bo nie dadzą mi potem żyć, że byłem na randce z klonem Krysi Pawłowicz".

Jej reakcja to było pomieszanie szoku, niedowierzania i furii, rzuciła tylko w moją stronę "cham", próbowała mi wylać na głowę wodę, a na koniec dodała, że "nikt jej jeszcze tak nie potraktował".

I znów mój wredny mózg kazał mi odbić piłeczkę: "Pierwszy raz boli najbardziej, ale w sumie zabawnie było zobaczyć babe z wąsem, bo jest takie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Lubię wykorzystywać ludzi i jestem zdania, że skoro się dają, to dlaczego mam tego nie robić? Tak jest w każdym aspekcie mojego życia. Zaczynając od imprez, na których wydaję tylko na wstęp. Potem szybko znajduję sobie jakiegoś jelenia, który mi stawia całą noc, a na końcu mówię, że muszę do toalety i się ulatniam.

Zawsze wszędzie ktoś mi stawia, jeżeli mam ochotę obejrzeć jakiś film w kinie, lub wyskoczyć do restauracji - umawiam się z jakimiś kolesiami z Internetu i oni mnie zapraszają i wszystko stawiają. Nie wydaję ani grosza. Faceci mają to do siebie, że bardzo łatwo jest nimi manipulować, czasami wystarczy tylko jakiś komplement i uśmiech, żeby zrobili dla mnie wszystko. Jestem zdania, że po co kupować swoje, skoro zawsze można to od kogoś pożyczyć. Robię tak bardzo często, przynoszą mi do domu nawet ibuprom.

Potrzebuję np. wagi, to pożyczam, brakuje mi jakiejś kobiecej drobnej pierdoły to wolę pójść do koleżanki,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Na wstępie napiszę, że mógłbym sobie kupić samochód, luksusowy prosto z salonu, bo mnie na niego stać, ale wolę wydawać pieniądze na wyjazdy zagraniczne, zwiedzać te miejsca, o których mogłem tylko pomarzyć będąc dzieckiem, a rozkręcając pierwszy biznes, gdzie żyrantem kredytu była mi bardzo bliska osoba, nie miałem pojęcia, że jeden biznes potem wygeneruje drugi, potem trzeci, że trafię na uczciwego wspólnika.

.Oczywiście jak to w życiu bywa, dopadła mnie samotność... uznałem, że skoro udało mi się coś osiągnąć , a moja krwawica przynosi wymierne owoce, to fajnie by było poznać miłą dziewczynę . I poznałem...miłą...na początku. Ok przyznaję się bez bicia, poznałem ją na portalu randkowym. Fajnie nam się kleiła rozmowa, te same zainteresowania. Przyszła ta magiczna chwila pierwszej randki...miła kolacja, długa rozmowa, jednym słowem szło wszystko w dobrą stronę, aby odbyła się druga randka - do magicznej chwili.

Koniec... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
93 dni temu
Najgorsza randka mojego życia?

Kiedy facet w trakcie kolacji wyciągnął pierścionek z kieszeni i powiedział, że chce mi go wręczyć, bo jego była narzeczona umarła i jemu to już w sumie obojętne, z kim będzie, ale nie chce, żeby pierścionek się zmarnował.

Boże.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Po kilku randkach zastanawiam się, czy to ja trafiam na jakieś materialityczne baby, czy to ja jestem jakiś dziwny. Ale od początku.

Mam 30 lat, obecnie poszukuję partnerki. Człowiek się wyszalał i chce założyć rodzinę. No właśnie, i tu pojawia się problem. Spotykałem się z kilkoma kobietami. A to koleżanka, a to siostra kumpla czy inne zarządzenia losu. Gdy przyszło do pierwszej randki, na początku starałem się oczarować kobietę, zaprosić do restauracji na kolację, itp. Ale z czasem jak się zorientowałem, że kobieta przychodzi się "nażreć" i wybiera najdroższe potrawy, w końcu delikatnie zaproponowałem podział rachunku. Co to było za oburzenie. W końcu było po znajomości.

Następna również (mimo, że nie powiedziała wprost) wymagała, żebym to ja za wszystko płacił i pod koniec sytuacja podobna. Wreszcie jak wywaliłem kawę na ławę przy pierwszej randce, że rachunek dzielimy na pół, to był od razu koniec. Ja rozumiem, że od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Moi koledzy umówili mnie na randkę w ciemno, bo "jestem taki samotny i nie ma się czego wstydzić w ustawianej... czytaj dalej
dziś
Mam w mieszkaniu remont, wobec czego jedną noc musiałem przespać z mamą w łóżku. Mam 20 lat i to nic przyjemnego,... czytaj dalej
dziś
Wczoraj dowiedziałem się, że jestem adoptowany, a moją prawdziwą matką jest pewna sporo starsza kobieta, która... czytaj dalej

reklamy ukryte