dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
.
36 dni temu
Nienawidzę mojego chłopaka i poślubię go tylko z powodu jego pieniędzy.
pozostało 1000 znaków
37 dni temu
Podoba mi się starszy o 10 lat facet. On ma dziewczynę, która go nie szanuje i gardzi nim. Powiedział, że zerwie z nią za dwa miesiące.

Ja poczekam, poczekam te dwa miesiące, aby go pocałować. Nie będę niszczyć jego związku, będę czekać na niego. To, co robię, uważam za super honorowe. Taka już jestem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Bardzo długo byłem sam, nie miałem szczęścia do kobiet. Spotykałem wyłącznie zdradzające albo interesowne, albo jedno i drugie. Czułem się naprawdę okropnie, aż wreszcie poznałem JĄ - wspaniała, mądra, czuła, ciepła. Bardzo ładna, choć to nie jest tak naprawdę ważne. Rozmawialiśmy online bardzo długo, całymi dniami przez kilka tygodni, czuliśmy do siebie chemię, mieliśmy naprawdę kupę wspólnych tematów. Wreszcie doszło do spotkania.

Przywitała się i mówi: "Hej, 200 złotych godzinka, 150 pół godzinki, u ciebie?".

Zdechnę samotnie.
pozostało 1000 znaków
Odnoszę ostatnimi czasy wrażenie, że faceci się skurczyli. Nie mogę znaleźć sobie takiego chłopaka, przy którym czułabym się bezpiecznie i jak kobieta. Mam 175 cm i kiedy idę na balet w szpilkach czuję jakby wokół mnie krążyli nie mężczyźni, a krasnoludki, mało który jest wyższy.

Mój ostatni chłopak miał 177 cm. Starałam się go zaakceptować, wmawiałam sobie, że wzrost nie jest tak ważny, że liczą się inne rzeczy - nie podziałało. Biologia wygrała. Jakoś podświadomie nie szanowałam go, nie widziałam w nim prawdziwego mężczyzny i ciągle się przez to kłóciliśmy. Po prostu śmieszą mnie faceci, którzy mają krótkie nóżki.

Facet to ma być facet, musi być wysoki, żeby był męski. Nie zniosłabym jakby moje dziecko, jeżeli będzie, to syn miał geny po jakimś krasnoludku i było obiektem drwin i dokuczania z winy niskiego wzrostu, żeby już od czasów szkoły miał pod górkę i był wyśmiewany, a później miał mniejsze szanse u... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć. Jestem w dosyć szczęśliwym związku z moim chłopakiem. Oboje bardzo się kochamy i dobrze dogadujemy. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu i nie wymieniłabym go na nikogo innego.

Na początku związku poszliśmy do łóżka (nasz wspólny pierwszy raz) - co okazało się totalną klapą... jesteśmy w związku już 5 lat (oboje mamy teraz po 24 lata) i nasz seks nie jest zadowalający. Często kończy po 5 minutach, albo w ogóle nie zaczyna. Kocham go ponad wszystko i wiem, że bardzo sie stara.

Macie jakieś rady? Bo i mi, i jemu, jest z drugą osobą bardzo dobrze, no oprócz tego seksu, i planujemy wspólną przyszłość, ale ciężko jest nam podczas zbliżenia... rozmawialismy już o tym wiele razy, ale to nie jest wina ani jego, ani moja, bo oboje bardzo się staramy...

Co zrobić, jeśli miłość jest, a seks jest po prostu tragiczny?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć, krótko i na temat. Jestem w związku już 3 lata, ale przed moim partnerem byłam z miłością mojego życia - Andrzejem. Andrzej niestety mieszkał ode mnie 1000 km i to wszystko jebło. Minęły 3 lata, a ja dzień w dzień potrafię o nim myśleć, a jednak kocham mojego partnera...

W dodatku zauważyłam, że coraz częściej zwracam uwagę na innych mężczyzn. Oczywiście tylko ich obserwuję, myślę o nich że są przystojni, ale finalnie wiem, że mam swojego skarba...

Nie wiem jak mam to wszystko wybić sobie z głowy i myśleć tylko o moim partnerze... Tak, wiem, ch*j was to interesuje, ale musiałam się wyżalić.

Gdybyś to, Andrzej, czytał, to przepraszam za wszystko.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte