dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
27 dni temu
Hej. Mam 17 lat i mieszkam w Pogotowiu Opiekunczym (jeśli ktoś nie wie, to jest to samo, co dom dziecka, ale placówka interwencyjna). Nie mam rodziny. Za sobą mam różne piecze zastępcze (domy dziecka oraz rodzinę zastępczą).

Nie mam rodziców, ale mam chłopaka, który jest moją jedyną namiastką rodziny. Inni mają mnie gdzieś. Nie piszę tego dla atencji (a dużo się tego pojawia wokół mnie). Jednak chcę tu napisać, ponieważ nie mogę znieść tego, jak ludzie traktują ludzi z domu dziecka. Niedługo muszę się wynieść i żyć na własną rękę. Sama zarabiać i chodzić do szkoły. Boję się, że sobie nie poradzę. Na mamę mojego chłopaka nie mam co liczyć. Zawsze marzyłam o normalnym życiu, ale nie da się...

Najgorsze jest to, że państwo nie pomaga pokrzywdzonym dzieciom, wręcz przeciwnie. Dodam tylko, że nie wszystkie osoby z Domu Dziecka są złe. Krzywdzą mnie te stereotypy na temat takich placówek. Proszę ludzie. Przestańcie tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
28 dni temu
Rodzice powiedzieli mojej babci, o czym marzę na urodziny. Mama przekazała jej, że upatrzyłem sobie takie sneakersy, ale lepiej żeby dała mi na nie pieniądze, to sobie sam kupię. Babcia podobno uparła się, że "wie, jak to rozwiązać".

Dostałem od niej worek. SNICKERSÓW. Babusia zrozumiała, że pragnę słodkich batoników i kupiła mi ich dwa kartony, 60 sztuk. I wiecie co, wzruszyło mnie to tak potężnie, że przestałem marzyć o jakichkolwiek butach. Nie chcę nic więcej, niż taki szczery, pokraczny prezent płynący prosto z serca kochanej babci.

Jesteś najlepsza, babciu, na serio.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam w ostatni weekend urodziny. Mój chłopak postanowił zorganizować mi urodziny 1:1, tzn. bez imprezy, po prostu my dwoje, romantyczna kolacja, tort i dobry film. Przyszłam do domu i ujrzałam palące się świeczki.

Adam nie potrafi upiec żadnego ciasta, ale postanowił zawalczyć. Zrobił mi... dwukilogramowy, pieczony placek ziemniaczany z boczkiem i cebulą. Wetknął w blachę świeczki i z rozbrajającym uśmiechem zaśpiewał mi "Sto lat".

Uwierzcie mi - to był najlepszy "tort" w moim życiu :) Doceniajmy swoich facetów za takie poświęcenia!
pozostało 1000 znaków
Uwaga. Przygotować się. Będzie smutno. Bardzo.

Jestem Karol i mam 27 lat. Możecie nie wierzyć, ale miałem w swoim życiu 6 dziewczyn. Prawie wszystkie historie kończyły się podobnie. Pierwsza rzuciła mnie, bo stwierdziła, że "co to za facet, który nie ma samochodu". Tak, nie miałem. Bo nie był mi potrzebny. Jednak w końcu kupiłem sobie tanie auto.

No właśnie. W tym mój problem. Druga dziewczyna ,,nie toleruje gratów, poza tym nie podoba jej się ten kolor". No tak. W końcu znalazłem dziewczynę, co nie była materialistką.
Była za to osobą niezwykle towarzyską. Dwa razy zdarzyło się tak, że chciała iść na imprezę, a ja nie mogłem, bo miałem dużo pracy, wtedy ona stwierdziła, że skupiam się tylko na pracy, a ona wcale się nie liczy.

Możliwe, że nie uwierzycie, ale z czwartą historia identyczna, jak z drugą.

Mając dość, wziąłem się w garść i kupiłem porządne auto.

Z piątą dziewczyną dogadywałem się najlepiej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam, piszę to wyznanie, żebyście mi doradzili.Mam 17lat, 176cm wzrostu, jestem szczupłą szatynką. Uważam, że jestem nawet ładna, ale do rzeczy. Dużo chłopaków było mną zainteresowanych, na żadnego nie zwracałam uwagi, jednak poznałam Pawła. Jesteśmy parą od 2 miesięcy. Moje koleżanki uważają, ze w naszym związku jest coś nie tak. Dlaczego?

Bo pozwalam mojemu chłopakowi wychodzić na piwo z kolegami, na imprezy też wiecznie za nim nie biegam, ufam mu i nawet jak wiem, że inne dziewczyny będą na tej imprezie, nie idę z nim za rączkę na imprezę. Dla dziewczyn jest to niezrozumiałe...

Pozwalam mu grać w gry, ba, sama z nim gram, bo kocham grać w strzelanki i fifę na konsoli. Nie mówię mojemu chłopakowi, że jestem gruba i nie narzekam mu, że jestem brzydka, bo wzięłam się za siebie i schudłam 12kg. Jak się chce, to się może :)

Sama namawiam go na kebaba albo pizzę, nie ciągam go do drogich restauracji, kocham niszowe... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
31 dni temu
Dzisiaj stało się coś, co rozczuliło mnie do tego stopnia, że płakałem jak małe dziecko. Moja pasierbica, Zosia, powiedziała dziś do mnie pierwszy raz "tato".

Dwa lata temu, gdy umarła jej mama, a moja partnerka, nie sądziłem, że uda mi się stworzyć jej godny domo, że kiedykolwiek jeszcze poczuje, że ma rodzinę. Tymczasem - udało się. Jestem tak wzruszony, że ciężko mi nawet o tym pisać.

Kocham Cię, Zosieńko. Jesteś tak moja, jak tylko możesz być.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Znacie obietnice bez pokrycia? Bolesne zderzenia z ludzkim chamstwem? Powiecie - jak każdy... Ale są formy chamstwa,... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 20 lat i jestem dziewicą, nigdy się tego nie wstydziłam i nie chciałam robić tego z „byle kim”. Od paru... czytaj dalej
dziś
Ludzie nie wytrzymują ze mną dłużej niż 4 miesiące.

Czekam, aż trafi się taki śmiałek. I życzę mu... czytaj dalej
dziś
Historię zacznę od samego początku, zawsze, już w gimnazjum, ważyłem za dużo, bo kończąc 3 klasę gimnazjum... czytaj dalej

reklamy ukryte