dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Jeszcze dwa lata temu ważyłam 120 kilogramów, miałam depresję, nerwicę i nie wierzyłam, że kiedykolwiek będę szczęśliwa.

Dziś ważę 54 kilogramy, mam męża. Znalazłam szczęście. Wystarczyło się zabrać za spełnianie marzeń :)
pozostało 1000 znaków
Cześć. Jestem zwyczajną dziewczyną, która myślała jakiś czas temu, że udało jej się złapać Pana Boga za nogi.
Jak to związki, mój był nad wyraz okropny. Nie układało się, częste awantury i kłótnie, a ja, niestety, nie potrafię powiedzieć głośno NIE i odejść. Wolałam to przemilczeć z myślą, może się ułoży.

Niestety, tak się nie stało i zaczęłam w tajemnicy spotykać się z innym chłopakiem nie mówiąc mu, że kogoś mam. Po trzech miesiącach obydwoje przypadkiem dowiedzieli się o sobie, miałam nadzieję, że kiedy mój chłopak dowie się o zdradzie, zostawi mnie a nawet będzie kazał się wynosić. Wiecie co?

Zamiast krzyków, przytulił mnie i powiedział, że mam tak więcej nie robić. Bo mnie kocha i nie wyobraża sobie życia beze mnie. Zostałam przy nim, ale nie mam pojęcia, czy dobrze postąpiłam. Może jest tak zdesperowany i boi się samotności... nie wiem sama.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem samotną mamą, mój synek ma 9 miesięcy i to nie jest moja wina, że zostałam samotną matką. Po pierwsze, to ktoś tu kiedyś dobrze napisał - sama się nie zapłodniłam, więc to nie jest TYLKO mój błąd, że dzieciątko się pojawiło na świecie. Może nie tyle błąd, co wypadek, no ale od razu wiedziałam, że urodzę dziecko, trudno, stało się. Liczyłam, że jego ojciec stanie na wysokości zadania, ale nie tylko nie nadawał się na ojca, a nawet na partnera. Rzucił mnie, kiedy byłam w 5 miesiącu ciąży, po prostu uciekł, nie odzywa się do mnie. Podam go o alimenty i być może spotkamy się w sądzie, no ale ja nie o tym.

Jestem samotną matką i dlatego czuję, że nikt się mną nie interesuje. Faceci ze mną rozmawiają do czasu, dopóki nie dowiedzą się, że mam maleństwo. Wszyscy mną gardzą, kiedy powiem, że opiekuję się dzieckiem sama, bo ojciec się zwinął. Nie wiem, z czego to wynika, co to za idiotyczny stereotyp, że co, że będę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cześć wszystkim, jestem Paulina, jestem dziewczyną dbającą o siebie, lubię mieć zrobione paznokcie, włosy czy rzęsy, chyba jak każda dziewczyna. Uwielbiam gotować, chodzić na mecze.

Na co dzień pracuję w biurze, lecz po pracy zajmuję się samochodami (mam swój mały warsztat). Kiedy poznam jakiegoś chłopaka, on od razu się do mnie zniechęca, "jak to, dziewczyna mechanik, przecież to nie pasuje".

Czy naprawdę to taki stereotyp, że kobieta nie może znać się zajmować samochodami? Ma tylko "leżeć i pachnieć"? Czy faktycznie jest coś ze mną nie tak, że wolę siedzieć w garażu, niż latać z gołym tyłkiem po imprezach i siedzieć w domu całymi dniami przed lustrem?

O co tu chodzi?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem facetem, który osiągnął w życiu sukces. Tak powiedziałoby o mnie 90% ludzi, które mnie zna, a pozostałe 10% to ludzie, którzy są miliarderami. Ja jestem na tym odrobinę niższym pułapie, ale to nadal czołówka, jeżeli chodzi o nasz standardowy poziom życia w kraju. Mam więc wymagania, których nie przeskoczę, a to dlatego, że jako człowiek majętny i inteligentny mam prawo wymagać. Jestem również przystojny, więc bałagany o IQ mrówki nie mają u mnie najmniejszych szans. Nawet bym nie splunął na większość bywalczyń dyskotek, mam więc problem ze znalezieniem partnerki.

Zanim zaczniecie mnie hejtować, muszę wspomnieć, że jestem wysportowany i chcę, żeby partnerka dotrzymywała mi kroku, dlatego powinna coś ćwiczyć. Nie może być brzydka, bo niby dlaczego mam się zadowalać przeciętnością? Nie mówiąc o nizinach wyglądu... A co do intelektu - IQ 220 byłoby optymalne, oczywiście nie badam potencjalnych kandydatek na partnerkę żadnym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Lubię sobie czasem zajrzeć na wyznania, wieczorem, w ramach rozrywki. Niestety, ostatnio ciągle bombardowana jestem wyznaniami o tym, że facet za mało zarabia, że pierścionek nie taki, że mama go nie lubi albo że (o zgrozo) koleżanki uważają, że jest brzydki.
No to uwaga, ważna lekcja życia nadchodzi. Z autopsji, żadna tam internetowa ściema.

Mój chłopak chodził za mną bardzo długo. Nie był ani ładny, ani bogaty, ani moja mama nie polubiłaby go od pierwszego obiadu. Miał trafić do friendzonu. Ale adorował mnie tak długo i wytrwale, że zgodziłam się na randkę. Potem kolejną i następną. Czemu? Bo to był facet idealny. Kochał mnie bezwarunkowo, adorował, obsypywał komplementami. Nigdy nie czułam się ładna, a przy nim promieniałam.

Był inteligentny, opiekuńczy, dowcipny i, jak się później okazało, nieprzeciętnie uzdolniony w łóżku. Oczywiście miał swoją porcję wad, inaczej byłby bubkiem z komedii romantycznej. Niemniej jednak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kupiłem mojej dziewczynie kolorowanki antystresowe, bo jest nerwusem i pomyślałem, że takie zajęcie ją... czytaj dalej
0 dni temu
Zamieniłem stukilogramową, nieatrakcyjną żonę na taką, która waży 50 kilogramów, tryska energią i jest... czytaj dalej
0 dni temu
Strajkujecie? Strajkujcie. Każdy chce zarabiać dużo.
Ale podczas tego strajku pokazaliście, że nauczyciele nie... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna powiedziała, że Wielkanoc to święto jak każde inne i zażyczyła sobie prezentu od zajączka.... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj późnym wieczorem napisałam na tej stronie wyznanie o tym, że mam mdłości, boli mnie brzuch, że spóźnia... czytaj dalej

reklamy ukryte