dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Mój przyszły mąż jest bardzo bogatym człowiekiem. Zarabia około 40 tysięcy miesięcznie, ma ogromną firmę handlową, ja jestem przy nim szarą myszką. Mam co prawda wykształcenie, ale zarabiam 3-4 tysiące maksymalnie, co nadal nie jest małą kwotą, no ale sami sobie porównajcie. Narzeczony ma kilka aut, mamy wielki dom z ogrodem - wszystko to za jego pieniądze, bo sami wiecie, ile można poszaleć za te 3 czy 4 tysiaki na rękę. Nie za wiele.

Problem polega na tym, że on bardzo mocno naciska na intercyzę. Powiecie - spoko, rozdzielność jest w porządku, każdy zabiera to, co wniósł, ale mi się to bardzo nie podoba. Już mówię dlaczego. On co prawda kupuje dom, kupuje auta, utrzymuje nas - jedzenie, restauracje i tak dalej, ale ja praktycznie całą moją pensję wydaję na pniu. A to ubrania, a to jakieś taksówki, muszę przecież żyć na podobnym standardzie. W związku z tym, nie mam jak oszczędzić, bo wszystko wydaję. A jak on mnie rzuci, to z czym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Piszę, bo sama nie wiem co robić. Poznałam chłopaka, spotykamy się już ponad miesiąc. Wszystko niby jest dobrze, ale martwi mnie jego praca. To zwykły kasjer-sprzedawca. Nie wiem, ile zarabia, ale nie za dużo, bo ma już 26 lat, mieszka z ojcem i jeździ rozsypującym się gratem.

Wydaje mi się, że chłopak w jego wieku powinien już mieć własne mieszkanie i trochę lepszą pracę. Nie jestem jakąś materialistką, ale czy wiązanie się z tak mało zarabiającym chłopakiem ma jakiś sens? Zaproponowałam mu wypad w góry, a on, że może w przyszłym miesiącu, bo teraz nie ma pieniędzy. Byłam z nim na zakupach, brał wszystko co najtańsze, czyli pozbawione smaku, lub niedobre.

Jak tak ma wyglądać moje życie, to ja nie wiem, czy go chcę. Mam dopiero 20 lat i chciałabym skosztować życia, a nie siedzieć w domu przed TV i zajadać się chipsami made in Biedronka. Nie wiem czy dalej to ciągnąć, czy znaleźć sobie kogoś lepszego. Żaliłam się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od pewnego czasu seks stanowi dla mnie ważną część życia. Pół roku temu zaczęłam pierwszy raz obcować w ten sposób i przyznam, że na samym początku nie podobało mi się ani trochę. Lecz teraz jest zupełnie inaczej. Mam chłopaka, z którym jestem bardzo szczęśliwa i staramy się to robić często, oczywiście z zabezpieczeniem. Gdzie więc moje wątpliwości?

Chodzi o to, że to ja zawsze proponuję i nalegam. Zawsze chcę mieć kontakt seksualny, a seks po prostu ubóstwiam. Jest czymś zupełnie innym w moim życiu. To zawsze ja mówię "kup gumki" albo "zróbmy to", mój partner sam nigdy z siebie nic nie zaproponuje, a od dłuższego czasu nie chce nawet kupić zabezpieczenia, a na moje propozycje nie przystaje, tłumacząc się, że ma za mało czasu. Martwię się trochę, że za bardzo naciskam i w sumie dziwnie się z tym czuję. Nasze społeczeństwo wykreowało stereotyp tego, iż to właśnie mężczyźni bardziej chcą seksu i zazwyczaj oni zachęcają do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pewnie wielu z was (tak, chodzi mi o tę brzydszą płeć) przeżywało w swoich związkach różne załamania, kłótnie czy rozstania. W moim przypadku (jak i wielu innych z pewnością) takie rzeczy były na porządku dziennym. Niby nic specjalnego, lecz po czasie zaczynało być coraz grubiej w tym temacie, wpierw ciągłe darcie się, następnie rękoczyny, po to, aby przejść na dzień dobry do zniszczeń mienia na kilkanaście ładnych tysięcy, a co najgorsze - do zniszczenia psychiki.

Tak, drogie panie, my, mężczyźni, też mamy swoje granice. Gdy wszystko się zaczynało psuć, mówiłeś sobie: "przecież już nie jesteśmy dziećmi, pracujemy i utrzymujemy się sami, więc to tylko kwestia czasu, aż się dotrzemy". Tak się jednak nie stało, z dnia na dzień było coraz gorzej, ale nadal w głowie miałeś wcześniejszą myśl. Później przeprowadziliście się razem, ty zmieniłeś pracę, styl życia, porzuciłeś zainteresowania, no bo przecież trzeba w końcu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
A więc tak, ostatni okres dla mnie jest bardzo ciężki i przytłacza mnie mój związek. Chłopak, z którym jestem, traktuje mnie jak śmiecia... Przy każdej pierwszej możliwości, zaczyna kłótnie o głupią błahostkę, między innymi o smsy od kolegi z pracy, gdzie zna treść wiadomości i wie, że chodzi o pracę. I tak potrafi mi zrobić awanturę, bo jak on śmie do mnie pisać. Dobra, do rzeczy, po ostatniej kłótni, oczywiście o głupie błahostki i tekściki, że jego byłe chociaż się do czegoś nadawały, nie tak jak ja... Poszedł do baru z koleżankami, nawalił sie jak świnia i zaczął do mnie wydzwaniać mówiąc do mnie, ze jestem pierdo*oną ku*wą, jeba*ym szlaufem i że w tym mieście nie mam już życia, i że nawet na ulicę nie wyjdę, dlaczego?

Bo powiedziałam mu, że to koniec tego związku, bo nie pozwolę na to, aby mnie tak traktował. Na następny dzień przyjechał, zaczął mnie przepraszać, mówić, że mnie kocha i nie chciał, że nie wie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Rodzina ze strony mojej mamy jest dosyć duża i większość mieszka na wsi. Ja i moja rodzina też tam mieszkaliśmy, ale wyprowadziliśmy się kilka lat temu do miasta, bym miała więcej możliwości rozwoju i nauki. Nadal mam kontakt z najlepszą przyjaciółką, którą poznałam kiedy mieszkałam na wsi i chodziłyśmy razem do klasy. Ale przechodząc do sedna problemu...

Od mniej więcej roku gram w Chińczyka na Messengerze z moją najlepszą przyjaciółką, jej chłopakiem i najlepszym przyjacielem tego chłopaka. Obczaiłam jego profil i pamiętam go z czasów, kiedy chodziliśmy do jednej szkoły (on jest starszy 3 lata). Wiem, że to nieco dziwne, ale zauroczyłam się w nim. Jest naprawdę spoko, fajny i da się z nim normalnie pogadać. Podczas rozmowy z babcią, usłyszała dźwięk wiadomości, zapytała kto tam pisze, powiedziałam jej imię tego chłopaka, ona zapytała, czy to ten (nazwisko), który mieszka obok (miasteczko), więc przyznałam, że tak. Wiecie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Często ludzie mówią, że wiara to zabobon, że w XXI wieku trzeba zaufać nauce, a nie wierze. Powiem wam... czytaj dalej
dziś
Moja sytuacja zaczyna już naprawdę mi przeszkadzać. Nie trawię mojej teściowej, to wstrętna, toksyczna kobieta,... czytaj dalej
dziś
Mój mąż przyniósł mi wielki bukiet kwiatów bez okazji. Przyjęłam go z ogromnym uśmiechem i powiedziałam, że to... czytaj dalej
dziś
Mam taki problem, otóż niezależnie od tego, czego bym nie próbowała, moja wagina odstawia numery i nie mogę już... czytaj dalej
dziś
Źle mi się czyta te wszystkie wyznania o tym, jak to kobieta powinna zacząć pracować, zarabiać na siebie, że... czytaj dalej

reklamy ukryte