dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
1218 dni temu
*** Nasi kochani czytelnicy! Z tej strony administracja Wyznajemy. Pokażemy Wam coś, co zdziwiło nas samych, choć myśleliśmy, że czytaliśmy już wszystko... W ciągu ostatniej doby dostaliśmy dwa szczególne wyznania i kiedy połączyliśmy fakty nie mogliśmy się powstrzymać, żeby nie dodać ich jako jeden post! Spójrzcie na to:

Wyznanie 1:

"Jestem 25-letnią samotną dziewczyną. Niby nic w tym dziwnego, bo samotność dokucza teraz wielu osobom. Jestem normalną, wesołą osobą, pracuję jako kelnerka i mam ciągły kontakt z ludźmi - w tym z facetami. Od dawna obiecuję sobie, że wreszcie do jakiegoś się odezwę, że wreszcie się otworzę, przestanę się wstydzić i przełamię swój lęk. Ostatnio poszłam z takim nastawieniem do pracy i uznałam, że wypróbuję swoje "nowe podejście" przy jakiekolwiek okazji.

Okazja nadeszła bardzo szybko. O wiele za szybko. Chyba jednak nie byłam gotowa. Przyszedł do nas na obiad chłopak, który tak mi się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1218 dni temu
Pamiętam ten dzień, miałam wtedy sześć lat. Mój tata spieszył się na ważne spotkanie i zapomniał pocałować mnie na pożegnanie, co zawsze robił. Wyszedł z domu, gdy biegłam do niego po schodach.

- Zaczekaj! - krzyczałam, ale tata był już przy samochodzie. Wybiegłam na podwórko i krzyknęłam:

- Zapomniałeś pocałować mnie na do widzenia!

- Przepraszam kochanie, bardzo się spieszę.

Tata odjechał, a ja z trudem powstrzymywałam łzy. Usiadłam na schodach przed domem i rozpłakałam się. Już za nim tęskniłam.

Nagle usłyszałam pisk opon. Samochód mojego taty zajechał z powrotem na posesję i zatrzymał się przy garażu. Tata wyszedł i uśmiechnięty rozłożył ręce. Momentalnie poderwałam się z miejsca i rzuciłam w jego ramiona.

- Przepraszam, kotku. Do zobaczenia wieczorem.

Nic wtedy nie powiedziałam. Płakałam ze szczęścia.

Minęło piętnaście lat. Nikt już nie pamięta, że pewnego szarego dnia mój tata spóźnił... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1218 dni temu
Mamy w zwyczaju z moim chłopakiem przynajmniej raz w miesiącu wyznawać sobie miłość w "kreatywny sposób". Już Wam piszę o co chodzi. Na przykład w kwietniu mój chłopak zabrał mnie na piknik do lasu. Rozłożyliśmy koc pod wysokim drzewem. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że na pniu wyryte są nasze inicjały i serduszko. Kilka dni później zagoniłam go do mycia okien. Gdy już miał je spryskiwać płynem, zauważył na szybie odciskający się napis "Kocham Cię". I tak co miesiąc. Pojedynek na to, kto będzie bardziej pomysłowy.

Postanowiłam, że w maju przebiję samą siebie i sprawię, że mój chłopak nie zauważy mojego wyznania. W salonie panował straszny bałagan. Porozrzucane papiery, resztki po jedzeniu. Gdy mój chłopak jeszcze spał, na jednej z karteczek napisałam "Kocham Cię" i złożyłam ją na pół. Obudziłam go, powiedziałam, że wychodzę i poprosiłam, by wysprzątał w salonie.

Po południu, gdy wróciłam z pracy,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1218 dni temu
Mam już swoje lata. Wnuczka pokazała mi tę stronę i zaproponowała, bym napisał coś od siebie.

W zeszłym roku moja ukochana żona zmarła na Alzheimera. Była całym moim światem, żyliśmy razem ponad 50 lat. Możecie sobie tylko wyobrazić, co czułem, gdy nagle przestała mnie poznawać. Nie wiedziałem, czy to wciąż ta sama osoba, która budziła mnie pocałunkiem z rana i jadła ze mną pyszne śniadanie.

Bliscy nie rozumieli, dlaczego wprowadziłem się do niej, do domu opieki. Ja po prostu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym ją zostawić. Ja byłem nią, a ona była mną. Byliśmy jednością. Tak więc mieszkałem z nią, opiekowałem się nią, nawet ją karmiłem.

Dzieci tłumaczyły mi: "Tato, mama Cię nie poznaje. Pozwól lekarzom zapewnić jej opiekę. Odpocznij", ale ja nie zamierzałem jej zostawiać. Wierzyłem, że gdzieś tam w środku wciąż jest ta sama osoba, która uczyniła moje życie lepszym.

Kilka tygodni wcześniej, w ciepły sobotni... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ta historia to dowód na to, że w życiu nie można z niczym zwlekać, bo kiedyś będzie za późno...
Mój jedyny syn od małego ciężko chorował. Gdy miał 18 lat, jego stan się pogorszył i mógł umrzeć w każdej chwili. Rzadko wychodził z domu, a jeśli już, to z moją pomocą. Opiekowałam się nim 24 godziny na dobę. Poświęciłam mu całe swoje życie.

Pewnego dnia spytał mnie, czy może pójść sam na spacer. Martwiłam się, ale pozwoliłam mu. Mój syn szedł ulicą i dotarł do pobliskiego sklepu muzycznego. Gdy tylko ujrzał dziewczynę przy kasie, zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Nieśmiało podszedł do niej i powiedział, że chce kupić płytę CD. Dziewczyna odwróciła się, by mu ją zapakować.

Od tamtej pory mój syn codziennie chodził do tego sklepu i kupował płytę. Zawsze odbywało się to tak samo: dziewczyna pakowała mu ją, a on w tym czasie walczył ze swoim strachem: bardzo chciał ją zaprosić na wspólny spacer, ale nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1254 dni temu
Historia o tym jak dostałam metkę wyrachowanej s*ki bez uczuć.

Na początku liceum, poznałam przypadkowo Tomka. Chodził do równoległej klasy i zobaczył mnie na korytarzu, gdy wypadły mi książki. Pomógł mi, przedstawił się i jeszcze tego samego dnia napisał do mnie na fejsie. Tak zaczęła się nasza znajomość, która później przerodziła się w coś więcej.

Tomek był idealny, Dobrze wychowany, bardzo zabawny, mądry, troskliwy a do tego z pasją - kochał koszykówkę nad życie, mówił, że jest to jego dziewczyna nr 2. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, nawet w dni szkolne - razem wtuleni uczyliśmy się na sprawdziany.

Starałam się chodzić na wszystkie jego mecze i kibicować mu z całego serca.Wiedziałam, że to dla niego ważne, imponował mi tym, tak samo moim rodzicom i znajomym. Nawet nauczyciele uważali, że do siebie pasujemy i zawsze serdecznie się do nas uśmiechali.

Pewnego dnia którego prawdopodobnie nigdy nie zapomnę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam 33 lata i oto dzisiaj dowiedziałem się, skąd się bierze miód.

Zabijcie mnie. Naprawdę byłem pewien, że... czytaj dalej
0 dni temu
Tak jak w tytule, mój chłopak zmusił mnie do pierwszego razu. Mówiłam mu, że mam dopiero 17 lat i nie czuję się... czytaj dalej

reklamy ukryte