dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Jestem dziewczyną, która doskonale zna swoją wartość. Jestem ładna, wykształcona, mam dużo pieniędzy - zarówno "z domu", jak i dlatego, że mam porządny zawód, dobre wykształcenie, niczego mi w życiu nie zabrkanie. Znam się na wielu rzeczach, nie jestem głupiutką laską, więc zdaję sobie sprawę z tego, że obiektywnie mam dużą "rynkową wartość" jeśli chodzi o rynek matrymonialny. Z chłopakiem jestem od 2 lat, ale nie jestem na ten moment pewna, czy to dobry wybór... Owszem, kocham go, ale dużo rzeczy mi nie pasuje.

Nasz związek jest taki zwykły. Nie robimy niczego szalonego, chłopak mnie nigdy nie zaskakuje. Wszystko musi się dziać z mojej inicjatywy - albo nie dzieje się wcale. Chciałabym, żeby traktował mnie tak, jak partnerzy koleżanek - one też są bogate i piękne, a faceci rozpieszczają je i traktują jak królewny. A mój co? Raz na pół roku kwiatek, czasem nawet i to nie...

Mam wrażenie, że trochę się "marnuję" w związku, bo inny... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jakieś 2 lata temu poznałam mężczyznę. Poznałam go mając zaledwie 16 lat, on jest o 8 lat starszy, między nami była chemia. Pojechaliśmy do niego, żeby lepiej się poznać. Tak, wiem, naiwniara że mnie. Z góry zaznaczam, do niczego między nami nie doszło. Ale sami wiecie, zauroczyłam się, jeszcze nigdy do nikogo czegoś takiego nie poczułam.

Niestety, była to przelotna znajomość, w tym czasie zdobyłam o nim kilka informacji, mianowicie numer telefonu oraz to, że ma dziewczynę. Załamałam sięm bo dlaczego mając dziewczynę flirtował ze mną? Udawał, że jest singlem. 2 miesiące później zaproponował spotkanie. Zgodziłam się, okazało się, że zerwał z dziewczyną, ja również zerwałam z chłopakiem. Przyjeżdżał do mnie około 2 tygodnie. Codziennie spędzalismy razem czas, śmiech, nauka jazdy samochodem. Mimo to, on trzymał mnie na dystans. Po 2 tygodniach stwierdził, że wrócili do siebie z dziewczyną i tak kontakt się urwał.

Mijały... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Niektórzy pomyślą, że jestem szalona, ale cóż, takie moje prawo - żyć po swojemu. Nie jestem najmłodsza, nie jestem urodziwa, nie mam bogatej rodziny ani wspaniałego wykształcenia. Nie jestem interesującą osobą, byłam zakochana raz w życiu, ale facet mnie odrzucił - nic dziwnego, pierwsza lepsza jest ciekawszą partią ode mnie.

W końcu trafił się ktoś, kto szczerze mnie pokochał. Milioner. Tak, brzmi to tandetnie, ale to naprawdę bogaty, sytuowany facet. Starszy ode mnie. Pokochał mnie szczerze, zamieszkaliśmy razem, mamy wziąć ślub. Nie kocham go ani trochę, ale - jak mówiłam - kochałam w życiu raz, dawno temu. Więcej nie będę, to niewykonalne, poza tym nikt mnie nie chce.

A więc co mam? Mam parszywie bogatego faceta, mogę kupować torebki za 15 tysięcy raz w miesiącu, albo i częściej. Mam wszystko, o czym możecie tylko pomyśleć. Od ręki, bez limitu. Mam faceta, który mnie kocha, zrobi dla mnie wszystko, lubię go, lubię z nim... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
20 dni temu
Wiele czasu zmarnowałem na strach. Nie miałem odwagi powiedzieć mojej przyjaciółce, że ją kocham. Odwlekałem to w nieskończoność, wmawiałem sobie, że wciąż jeszcze to nie ten moment.


Jakiś inny chłopak nie miał takich problemów i jej to powiedział.


Nie bądź tak głupi, jak ja. Nie zwlekaj, bierz życie w swoje ręce, bo jest tylko jedno - a czasu nie cofniesz.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Już tłumaczę, dlaczego tak uważam. Zaznaczę, że mówimy tutaj o facetach zarabiających najniższą albo średnią krajową, a nie o milionerach - tam to w ogóle powinien być diament za 100 tysięcy. Jeżeli chodzi o tych biedniejszych, to 9 tysięcy to minimum. Dlaczego?

Otóż jeśli facet nie potrafi oszczędzić na tak ważną, w zasadzie najważniejszą, rzecz, to jak chcecie, żeby umiał odłożyć np. na chorobę? Albo na dziecko, jeśli się pojawi na świecie? Wyprawka, ewentualny lekarz, przecież to są mega grube pieniądze. Dla mnie pierścionek to taki trochę test, jeśli facet przyskąpi z kupnem i da coś, co kosztowało 500zł, a on zarabia 5 tysięcy (czyli nie musiał oszczędzać, tylko kupił z ulicy, bez odkładania), to znaczy, że jest jednak skąpy i ten związek nie ma prawa być udany. No nie ma prawa!

Wszystkie koleżanki, które dostały taniochę, są już albo po, albo w trakcie rozwodu. Ja nadal czekam na pierścionek i mam nadzieję, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 24 lata i jest ze mną coś grubo nie tak, bo jedyne kobiety, jakie zwracają na mnie uwagę, są w wieku minimum mojej matki - albo i starsze. Nie mam pojęcia, dlaczego je ściągam, ale regularnie jestem zaczepiany przez takie ryczące pięćdziesiątki, które puszczają mi oczka, klepią mnie po tyłku, no po prostu obłęd.

W końcu udało mi się umówić na randkę przez neta - dziewczyna śliczna, dwa lata młodsza ode mnie, nareszcie nie stara baba, a jednak się mną zainteresowała. Byłem rozanielony. Przyszedłem na umówione spotkanie i mnie zatkało - przy stoliku w kawiarni siedziała oczywiście emerytka, wymalowana jak na otwarcie Pałacu Kultury, wystrojona i z zalotnym uśmieszkiem. Spytałem, co tu się, do jasnej cholery, wyprawia.

Babka odparła, że jej wnuczka mnie "zwabiła", bo ona sama nie ma jakoś odwagi się na taki portal "zapisać", a skoro spodobała mi się wnuczka, to "pewnie babcia też ci wpadnie w oko". I złapała mnie za tyłek.

Ja chyba jestem uwięziony w jakimś koszmarze, serio.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Często ludzie mówią, że wiara to zabobon, że w XXI wieku trzeba zaufać nauce, a nie wierze. Powiem wam... czytaj dalej
dziś
Moja sytuacja zaczyna już naprawdę mi przeszkadzać. Nie trawię mojej teściowej, to wstrętna, toksyczna kobieta,... czytaj dalej
dziś
Mój mąż przyniósł mi wielki bukiet kwiatów bez okazji. Przyjęłam go z ogromnym uśmiechem i powiedziałam, że to... czytaj dalej
dziś
Mam taki problem, otóż niezależnie od tego, czego bym nie próbowała, moja wagina odstawia numery i nie mogę już... czytaj dalej
dziś
Źle mi się czyta te wszystkie wyznania o tym, jak to kobieta powinna zacząć pracować, zarabiać na siebie, że... czytaj dalej

reklamy ukryte