dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
W liceum spotykałem się z pewną dziewczyną przez pół roku. Miała obsesję na punkcie swojej wagi, jak dla mnie nie była gruba, ale nie należała do tych najchudszych - wyglądała dobrze. Często mówiła, że jest za gruba i musi wrócić do swojej standardowej wagi, miało to być 58 kilogramów, a miała dokładnie 61...

Po miesiącu zakupiła sobie wagę do domu i sprawdzała swoją wagę codziennie. Waga dzień w dzień pokazywała jej 58, czasami nawet 57 kilogramów. Dziewczyna była z siebie bardzo dumna, a ja z niej.

Pewnego dnia z nudów stanąłem sobie na jej nowej wadze i o dziwo wskazała mi ona 5 kilogramów mniej, niż miałem naprawdę. Dobrze wiedziałem ile ważę, ponieważ często nas ważyli do różnych celów podczas zajęć sportowych.

Nie powiedziałem jej. Była taka szczęśliwa, że nie chciałem psuć jej humoru i stwierdziłem, że zostawię tę informację dla siebie.

Niedługo później wyjechaliśmy na kilka dni zwiedzić miasto w Polsce,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Trzy lata temu poznałem dziewczynę. Fantastyczna - inteligentna, z celem w życiu, pracowita, ładna i zgrabna, nie jakaś Miss Universal, normalna POLSKA dziewczyna, czyli piękniejsza od 75% kobiet na tym świecie. Była młodsza o 12 lat, ja byłem krótko po 30-tce, ona jeszcze licealistką.

Spotykaliśmy się przez pół roku, to było najpiękniejsze pół roku w moim życiu. Naprawdę myślałem, że to TA kobieta. Mimo różnicy wieku świetnie się dogadywaliśmy. Miała bardzo dojrzałe spojrzenie na świat, jak na swój wiek. Wspólne plany, marzenia, imiona dzieci, cały świat był nasz.

Niestety pewnego dnia stwierdziła, że to nie to. Nie było kłótni, po prostu przeprosiła, że nie potrafi tego dłużej ciągnąć, że na mnie nie zasługuje, bo jestem świetnym facetem, który powinien znaleźć sobie bardziej odpowiednią osobę. Poza tym za pół roku miała wyjechać na studia na drugi koniec Polski. Chciałem jechać z nią. Nie powiedziała wprost, że nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W tym roku zaczęłam drugą klasę liceum. Przygoda, którą za chwilę opiszę wydarzyła się jakieś pół roku temu, podczas długiej szkolnej przerwy.

Chodzimy z moim chłopakiem do jednej klasy. Zaczęliśmy się spotykać miesiąc po rozpoczęciu liceum. Szybko wpadliśmy sobie w oko, a że nie należymy do nieśmiałych osób, które zanim zaczną ze sobą rozmawiać, robią kilkumiesięczne podchody, już po jakiś czterech tygodniach zostaliśmy parą.

Szybko przekonałam się, że Bartek, podobnie jak ja, nie ma za sobą żadnych doświadczeń w sferze seksu. Spotykał się co prawda wcześniej z jakimiś dziewczynami, ale były to raczej krótkie i mało znaczące związki. Po dwóch czy trzech miesiącach wspólnie zdecydowaliśmy, że nasz pierwszy raz chcemy przeżyć właśnie ze sobą. Zarówno ja, jak i on czuliśmy, że to najwyższa pora, by przekonać się, jak to jest.

Nie jestem osobą, która lubi mieć z góry zaplanowane tego typu akcje. Wspólnie z Bartkiem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1077 dni temu
Spytałam kiedyś chłopaka co by zrobił, gdyby się okazało, że jestem w ciąży.

Bez zastanowienia odpowiedział: "Wychowałbym jak swoje."

Dziękuję, Skarbie!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1077 dni temu
Mam dosyć mojego chłopaka. Jesteśmy razem już długo i myślałam, że przywyknę, ale nie mogę znieść, że jest taki dziecinny. Chciałam z nim ostatnio porozmawiać, a siedział z kolegami zamknięty w pokoju, więc dyskretnie zasugerowałam, że mam ważną sprawę i powinniśmy pogadać na osobności.

Wyprosił mnie z pokoju ze słowami: "Nie możesz tu wejść, bo nie masz siusiaka, a my się nie zadajemy z babami".

Marek ma 32 lata, prowadzi swoją firmę. Ciekawe, czy jego kontrahenci wiedzą, że portfel w Pokemony, z którego rozdaje wizytówki, to wcale nie "awaryjny od chrześniaka, bo swój zgubił", tylko wyszukany w internecie najcenniejszy artefakt świata. Czekał na listonosza w oknie, jak dziecko patrzące na pierwszy śnieg.
Wspomnę może jeszcze, że jego największym sukcesem ostatnich miesięcy jest to, że wspomnianego chrześniaka ograł w jakąś grę na konsolę. Pytacie, dlaczego nie zwróciłam mu uwagi i nie mówię, że coś mi nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1077 dni temu
Mój chłopak obudził mnie rano, łaskocząc mnie po nogach. Wybuchnęłam śmiechem i odruchowo, nie będąc jeszcze w pełni wybudzoną, krzyknęłam, żeby przestał to robić, bo łaskocze.

Otworzyłam oczy i zobaczyłam salę szpitalną. Wszystkie wspomnienia zaczęły do mnie wracać. Mój chłopak siedział obok mojego łóżka i płakał ze szczęścia. Czuwał tak przy mnie od dwóch tygodni, gdy lekarze nie byli pewni, czy dojdę do siebie. Doznałam poważnego urazu kręgosłupa, nie miałam czucia w nogach. Nie było wiadomo, czy kiedykolwiek będę znowu mogła chodzić.

Dziś odzyskałam czucie. Płakaliśmy we dwójkę, a ja błagałam mojego chłopaka, by połaskotał mnie jeszcze raz, i jeszcze raz...

Dzięki niemu odzyskałam nadzieję. Trzymajcie kciuki, może wkrótce wykonam pierwszy krok!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte