dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Powiem Wam szczerze, przez ostatnie lata polubiłem swój charakter, zaakceptowałem siebie... Od początku miałem z tym problem, dziwiłem się, dlaczego innym tak łatwo przychodzi komunikacja z nieznajomymi, jakim cudem koledzy bez problemu potrafią rozpocząć rozmowę z dziewczynami. Generalnie wolałem być sam i ciągle niezwykle cenię sobię prywatność oraz spokój, mimo tego, że ciągle szukam "bratniej duszy"...

Przez rodziców uważany byłem za aspołecznego, oczywiście w złym tego słowa znaczeniu i bardzo długo dałem sobie mylnie wmawiać, że jest to prawdą. Ale wiecie co, od około 2 lat staram się zmienić. Przez ponad 7 lat byłem i uważam, że nadal jestem lekko uzależniony od komputera. Zaczynając około rok temu interesować się psychologią, ludzkim umysłem, znużenie swiatem gier pojawiło się u mnie samo z siebie. Zacząłem uprawiać sport hobbystycznie, dokładnie ASG, komputera używam coraz mniej i jeszcze tylko komunikacja z ludźmi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem dziewczyną, która od małego wiedziała, że jest stworzona do wyższych celów, niż wszyscy ludzie wokół. Każdy gadał o wykształceniu, o parciu na dobrą pracę, dobre stanowisko, a mnie to wszystko po prostu nie interesowało. Ja byłam rozmarzoną dziewczyną, której pasją było malarstwo i rzeźba, dlatego wbrew całej rodzinie poszłam do liceum plastycznego. Skończyłam je z wyróżnieniem, miałam świetne oceny, moje prace były wystawiane na aukcjach i już na etapie liceum zarobiłam pierwsze spore pieniądze. Nie były to jednak takie pieniądze, żeby z tego żyć, a bardzo chciałam osiągnąć konkretny poziom.

Nigdy nie chciałam jednak uczestniczyć w tym chorym wyścigu szczurów, nie wyobrażam sobie pracowania na etat, 8 godzin w czyimś biurze, to dla mnie tragedia osobista. Wolę moje pasje, artystyczną duszę, środki ekspresji, pracę w godzinach, w których mi się chce... I znalazłam faceta, dzięki któremu mogę sobie na to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z Warszawy. Mam rocznikowo 19 lat. Ostatnio poznałam na domówce chłopaka, któremu wpadłam w oko. Na początku nie byłam nim zainteresowana, ale jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy się spotykać. Wydaje się naprawdę ułożonym i porządnym chłopakiem. Chodzi do szkoły, ale też pracuje. Mieszka z rodzicami, ale praktycznie wszystko sam sobie funduje. Kręcimy od 2 miesięcy, naprawdę potrafimy gadać ze sobą o wszystkim, na spotkaniach często trzymamy się za ręce i całujemy się, choć oficjalnie nie jesteśmy razem.

Widzę, że jest zakochany, ja chyba też, no ale on ma nieskończone jeszcze 17 lat. Pewnie wyobrażacie sobie teraz takiego dzieciaka, ale on wygląda i zachowuje się na 18/19. Wiem, że 2 lata to nie jest duża różnica, gdy ma się 25/30 lat. Ale na razie on ma 16, a ja prawie 19 i myślę już poważnie o życiu. Jednak wiem, jak zareagują moi rodzice na taką wiadomość. Mama ciągle powtarza, że w tym wieku chłopaki to dzieci i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Dzisiaj mija mi 365 dni bez alkoholu. 365 dni, podczas których czuję smak, czuję zapachy, doceniam moją ukochaną żonę i wspaniałych przyjaciół, którzy nie pozwolili mi się stoczyć na dno. 365 dni trzeźwego osądu, słuchania śpiewu ptaków, głaskania psa, który nie chowa się przed pijanym panem pod łóżko. 365 dni pełnego szczęścia.

To jest nowy dzień reszty mojego życia, które spędzę już bez kropli alkoholu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dzisiaj mija rok, jak na świecie nie ma już mojej mamy. Rok, w trakcie którego zdałam sobie sprawę, jak mało razy w życiu powiedziałam jej, że ją kocham, że ją szanuję i doceniam za wysiłek, który włożyła w moje wychowanie i start w dorosłość. Tak bardzo mam nadzieję, że słyszy, kiedy mówię jej to codziennie przed zaśnięciem...

Proszę was, serio - doceniajcie swoje mamy. Luki po nich nic nie wypełni.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Z moimi rodzicami nigdy dobrze się nie dogadywałam. Nie dlatego, że byłam nieposłuszna, wręcz przeciwnie, starałam się być dobrą córką. Jednak dla mojej matki zawsze coś było nie tak: ktoś miał ładniejsze włosy, uczył się lepiej, miał więcej znajomych, albo zwyczajnie nie był taką pierdolniętą puszczalską kure*ką, jak ja.

Dlatego też po ukończeniu liceum zdecydowałam się na przeprowadzkę do większego miasta. Wynajęłam pokój, ale też dużo pracowałam, dlatego nie mogłam być w domu w każdy weekend. To wystarczyło mojej matce, aby straszyć mnie policją, rzekomą kradzieżą pieniędzy i zmuszeniem do powrotu do domu. Wyjazd do Biedronki i na sumę w niedzielę był tak ważny, że dręczyła mnie w ten sposób przez 2 miesiące. Później jej nieco przeszło, zaprosiła mnie wraz z moim chlopakiem na 1 listopada i, co dziwne, nawet pozwoliła mu u nas nocować. Znowu miała dobry humor i była tą "dobrą" mamą. Żartowała z nami, śmiała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kupiłem mojej dziewczynie kolorowanki antystresowe, bo jest nerwusem i pomyślałem, że takie zajęcie ją... czytaj dalej
0 dni temu
Zamieniłem stukilogramową, nieatrakcyjną żonę na taką, która waży 50 kilogramów, tryska energią i jest... czytaj dalej
0 dni temu
Strajkujecie? Strajkujcie. Każdy chce zarabiać dużo.
Ale podczas tego strajku pokazaliście, że nauczyciele nie... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna powiedziała, że Wielkanoc to święto jak każde inne i zażyczyła sobie prezentu od zajączka.... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj późnym wieczorem napisałam na tej stronie wyznanie o tym, że mam mdłości, boli mnie brzuch, że spóźnia... czytaj dalej

reklamy ukryte