dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Pomimo tego, że zaraz osiągnę wiek 19 lat, moje kontakty z paniami są, hmmm ubogie. Oczywiście, mógłbym się tutaj rozpisać, ile lat nie potrafiłem nawet wyciągnąć ręki do dziewczyny, czy też po prostu porozmawiać bez spiny własnego tyłka, ale nikogo to nie interesuje. Zamiast tego skupię się na tym, co po prostu się dzieje i co mi leży na duszy.

Otóż większość kobiet, na które natrafiam i z którymi buduję relację, zaczynając od znajomości, przez koleżeństwo, po jakiś tam stopień przyjaźni, po moment, gdy zastanawiam się czy nie podbić, to kosmiczne niewypały. Po prostu źle trafiam. Czy to zajęta, czy nie wyrażająca jakiegokolwiek zainteresowania, czy to napastliwa i upierdliwa, albo taka, która mąci ci w głowie dla własnej satysfakcji. Mam dwa jaskrawe przypadki o których mogę coś powiedzieć.

Z Alicją poznałem się przez Internet, wszystko fajnie, gadka szmatka przeszło do utrzymywania stałego kontaktu który potrwał 3... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Dziś minęła 10 rocznica tragicznej śmierci mojego ukochanego narzeczonego. Jak co roku i w każdym miesiącu, płakałam nad jego grobem. Tak bardzo za nim tęsknię.

Wtedy postanowiłam, że będzie moim jedynym partnerem życiowym, do dziś nie mam nikogo - i nie będę miała. Będę Ci wierna, ukochany Marcinie, aż po życia kres.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z dziewczyną od roku w związku na odległość. Generalnie bardzo dobrze się dobraliśmy, super się dogadywaliśmy, wiadomo, że odległość robi swoje - Gdańsk-Kraków jest daleka droga, ale staraliśmy się tak układać nasze plany, by widywać się jak najczęściej.

Niestety, okazało się, że w międzyczasie zbłądziła i zaczęła się spotykać z "kolegą" z pracy. Wpadła na kłamstwie, gdy jej telefon sam zadzwonił. Myślałem, że nie będę w stanie nigdy zdrady wybaczyć ale zbyt mocno ją kocham i postanowiłem dać jej drugą szansę, sama też jej chciała i wiedziała, że źle zrobiła, chciała to naprawić. Poniekąd się udało, wyszliśmy z tego całego dołka, zapomnieliśmy o całej sytuacji i staramy się żyć dalej.

Niestety, od tamtej pory jest jakaś wycofana i niedostępna. Ciężko nam się porozumieć, zwłaszcza że ma bardzo długie godziny pracy, które nie pomagają wcale. Jak do niej dotrzeć? Co zrobić by znów się otworzyła dla mnie?
pozostało 1000 znaków
Umawialiśmy się z moją dziewczyną na starcie naszego związku tak w sumie co do jednej sprawy. Tylko do tej. Chodziło o to, że ja pracuję i zarabiam na nas dwoje, nie żałuję na nią, a ona siedzi w domu i mi dogadza. Chciałem oprócz jej miłości czegoś w rodzaju pracy w domu, czyli że ona gotuje, sprząta na błysk, no i wiadomo, mi dogadza. To nie tak, że ja sobie kupiłem jej miłość, tylko tak ustaliliśmy.

Ona nie musi iść do pracy, ma się tylko zająć domem i mną, ale ogółem to się kochaliśmy, to nie był suchy układ. Kochaliśmy, a nie kochamy, bo ja już nie wiem, czy coś do niej czuję. Od tygodni nie chce mi dawać, próbowałem ją pytać, o co chodzi, ale nic się nie dowiedziałem. Nie i koniec.

Skakałem nad nią, dostała kwiaty, różne akcesoria do domu, gąbki, kupiłem jej nowego mopa, żeby się jej łatwiej sprzątało, takiego drogiego, z aplikacją. A ona dalej nic. Nie i koniec.

Nie wiem już, czy to nie był błąd wchodzić w taki związek z układem...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
3 dni temu
Przyprowadziłam do babci swoją dziewczynę. Byłam cała w nerwach, ale obiecałam, że w końcu przedstawię swoją drugą połówkę - babcia nie miała pojęcia o mojej orientacji, ukrywałam to przez 21 lat. Przyszłam z Anią na kolację. Wiecie, co powiedziała babcia?

"Prześliczna dziewczyna. Bądźcie szczęśliwe".

:)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z moim narzeczonym od trzech lat, ucieszyłam się kiedy w końcu podjął decyzję o kupnie mieszkania, dość już mieliśmy życia z moimi rodzicami. I tyle z naszego szczęścia, zaraz zaczęło się wszystko sypać, narzeczony nie chce wyremontować go tak, żeby było ładnie, tylko robi to po swojemu.

Wiem, że on wziął kredyt na remont i to są jego pieniądze, ale ja też tam będę mieszkała i powinien liczyć się z moim zdaniem. Uprzedzał mnie, że finansowo będzie gorzej i pytał się czy jestem na to gotowa i potrafię zrozumieć, że nagle doszło mu 1500 zł miesięcznego wydatku, ale to jego oszczędzanie to już jest skąpstwo. Nigdzie mnie nie zabiera, przestał robić prezenty, od kilku miesięcy nie kupił sobie nawet czegoś nowego do ubrania, to już nie jest normalne. Czuje się, jakbym straciła faceta, wraca z pracy i od razu jedzie na mieszkanie i siedzi tam do późna. W ogóle nie zwraca uwagi na moje potrzeby. Zapomniał, że ma mnie, a ja... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem wolontariuszką w lokalnym schronisku. Przyszedł do nas ostatnio taki smutnawy dziadek, bo chciał wybrać... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna od pół roku pracowała nad książką. Opowiadała wszystkim wokół, że to będzie prawdziwy hit,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój stary jest mistrzem taktu. Przyprowadziłem swoją dziewczynę do rodziców, żeby mogli się wzajemnie poznać, a... czytaj dalej
0 dni temu
Podjęłam fatalną życiową decyzję i trochę nie wiem, jak ją teraz odkręcić. Dwa lata temu poznałam faceta,... czytaj dalej
dziś
Ostatnio rzuciłem palenie.

W krzaki. Jak w moim kierunku zmierzała policja, żeby mnie wylegitymować.

Ufff.... czytaj dalej

reklamy ukryte