dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
dziś
Jestem z moją dziewczyną od ponad roku. Choć dzieli nas 300 km w linii prostej, to staramy się widywać możliwie jak najczęściej.

Podczas ostatniego spotkania, a w zasadzie podczas pożegnania, powiedziałem bez zastanowienia: "...moja miłość do Ciebie jest wielka jak Twoja pupa".

Dopiero później dotarło do mnie co ja tak naprawdę powiedziałem i już byłem gotowy na przepraszanie i tłumaczenie, ale jedyne co usłyszałem to jej śmiech. Tak, zero focha!

Chyba wygrałem na loterii :)
pozostało 1000 znaków
Od kilku miesięcy jestem z Hanią - dziewczyną z mojego liceum, którą bardzo kocham. Od dawna się o nią starałem i układałem sobie w głowie plan: że razem wyjeżdżamy na studia, wynajmujemy kawalerkę i toczymy wspólne, sielankowe życie. Teraz jesteśmy razem i Hania ma podobne chęci do mnie, chcemy razem żyć po ukończeniu liceum, co nastąpi już za moment.

Jest tylko jedno, małe "ale". Jakiś czas temu przeżyliśmy nasz wspólny, pierwszy raz. Ona była moją pierwszą partnerką, podobnie mówiła o mnie. Wszystko pięknie. Tylko teraz okazuje się, że to wszystko było wielką ściemą. Wczoraj, kiedy Hania sobie troszkę wypiła, przyznała się, że mój penis jest bardzo duży. Powiedziała, że nigdy ni widziała tak wielkiego penisa i że seks ze mną był najlepszy na świecie. No fajnie, tylko skąd ma porównanie skoro niby byłem jej pierwszym?

Otóż moja dziewczyna oznajmiła mi, że miała wcześniej KILKU partnerów. A mówiła mi, że traci ze mną... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznijmy od tego, że jestem ze swoim chłopakiem już półtora roku. Sypiamy ze sobą regularnie. Jest moim drugim partnerem, z którym byłam w łóżku i tak samo, jak pierwszy, pomimo tego, że doprowadza mnie do podniecenia, nie potrafi mnie zaspokoić. Dosłownie niczym.

Potrafimy uprawiać ze sobą seks po parę razy w ciągu doby, jednak nie daje mi to żadnej satysfakcji. Fakt, faktem - podoba mi się sam stosunek, to jest naprawdę bardzo przyjemne i bardzo, bardzo lubię uprawiać z nim seks, ale coraz bardziej dręczy mnie to, że nie potrafię dojść.

Mój chłopak nie umie mnie doprowadzić do orgazmu ani penetracją, ani zabawami oralnymi. Z pierwszym chłopakiem miałam tak samo. Nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nimi? Najgorsze, że boje mu się to powiedzieć, po tylu razach kłamania o jakże cudownym orgazmie. Wiem, ze jego ego by na tym ucierpiało kolosalnie, ale stało się, teraz tego nie odkręcę...
pozostało 1000 znaków
Mój ojciec to bardzo surowy człowiek. Był żołnierzem, całe życie miał twarde zasady i choć wiedziałam, że mnie kocha, to jednak nie słyszałam tego od niego zbyt często. Rzadko się uśmiechał, był stanowczy i wymagający jako ojciec.

Co innego jako dziadek. Wczoraj zastałam go z moją córką - tata był umalowany jak drag queen, miał klipsy, kusą spódniczkę naciągniętą na spodnie, a moja córka była w trakcie malowania paznokci u jego stóp. Miał rozanieloną, cierpliwą minę, choć widziałam, że średnio mu się to podoba. Ale wytrzymał.

Dla wnuczki. Dziadek to jednak najwspanialsza rola na świecie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 28 lat, mój mąż jest ode mnie o 7 lat starszy. Jesteśmy ze sobą 10 lat, doczekaliśmy się już dwójki szkrabów.

Na początku wiadomo, nie mogliśmy się sobą nasycić. Po pierwszym dziecku też było okej. Druga ciąża była zagrożona, więc przez parę miesięcy seks nie wchodził w grę. Wtedy mój mąż prawie co noc oglądał pornole. Nie ukrywałam, że było mi przykro. Musiał sobie jakoś radzić, ale czułam się z tym źle.

Mąż nie był przy porodzie. Po ciąży szybko wróciłam do formy i sądziłam, że wszystko się jakoś ułoży. No faktycznie, było ok, nie chodziłam jakaś wystrojona, bo to oczywiste przy dwójce dzieci, ale dbałam o systematyczną depilację. Problem polegał na tym, że to ja zazwyczaj wykazywałam inicjatywę. Co gorsza, spostrzegłam, że on coraz częściej ogląda pornole. Wiem, wszystko jest dla ludzi. Ja byłam otwarta na takie rzeczy, czasem można, ale gdy seks zaczął u nas gościć raz na miesiąc a pornole były co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Gdy chodziłam do gimnazjum, w mojej klasie był pewien chłopiec. Przeciętny, ale wyróżniało go to, że zawsze po szkole pędził na autobus. Biegł każdego dnia. Ludzie się z niego wyśmiewali, mieli za dziwaka, ale on to olewał.

Pewnego dnia zapytałam o co chodzi z tym bieganiem do busa. Odpowiedział, że śpieszy się do domu, żeby jego siostra nie popełniła samobójstwa.

Któregoś dnia nie przyszedł do szkoły. Wrócił po dwóch dniach, ubrany na czarno. Tego dnia po szkole już nie biegł na autobus.

Tym chłopcem jest mój mąż. Najwspanialszy człowiek na świecie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Może powiecie, że zrobienie w jednym miesiącu prawa jazdy, a także patentu sternika jachtowego i skok na bungee to... czytaj dalej
0 dni temu
Nieraz czytałam o granicach “frywolności” miedzy partnerami w związku i szczerze - nie wierzę w żadne z nich.... czytaj dalej
0 dni temu
Byłam z moim byłym chłopakiem prawie 2 lata, z przerwami. Obiecywał mi wierność po grób. Pewnego dnia przychodzę... czytaj dalej
0 dni temu
Parę tygodni temu, stojąc na peronie i czekając na pociąg, podsłuchałam pewną rozmowę między dwiema... czytaj dalej
0 dni temu
Znacie takie przysłowie "śmierć i sranie gdzie zastanie"?
Dobre kilka lat temu, jeszcze jako nastolatka, ucząc... czytaj dalej

reklamy ukryte