dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania fetysz
Nie za bardzo wiem, co się właśnie stało. Czy ktoś z anonimów lub anonimek żył kiedyś w dobrowolnym związku typu pan/niewolnik i może coś poradzić? Od razu mówię, że jeżeli ktoś chce twierdzić, że wyznanie jest bajtem (lub fejkiem, zarzutką, itp.) albo prawić morały to lepiej, żeby zawczasu ugryzł się w język, bo pisząc to tylko zmarnuje czas swój i czytających.

Dla zobrazowania sytuacji: ja 35, mąż 51, dzieci brak, razem od 13 lat, on 54, żona 53, razem od 25 lat, dorosły syn. Z delikatnych względów nie możemy rozstać się z partnerami, u mojego męża występuje dorosła postać Aspergera, postępująca z latami, jego żona jest po wylewie. Poznaliśmy się pare miesięcy temu na tinderze, On miał trochę enigmatyczny opis z zaznaczeniem, że jest żonaty. Od razu powiedziałam, że jestem mężatką i szukam tylko kochanka. Spotkaliśmy się na kawie, zaiskrzyło. Poszliśmy do łóżka, było miło.

Niestety, na następny miesiąc... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 30 lat, żonę, dobrą pracę, poukładane życie. I sekret, nad którym staram się panować.

Mamy teraz piękne ciepłe dni, więc moje zboczenie może się skrycie pojawiać. A mianowicie - obczajam stopy ładnych dziewczyn, oglądam skarpetki i wyobrażam sobie, że mogę przed nimi klęknąć i ucałować. Niestety, jako że jestem żonaty, to nie mogę się realizować tak otwarcie.

Najbardziej kręcą mnie czarne lub turkusowe rajstopy, albo czarne lub białe skarpetki. Albo kabaretki.

Zdarza mi się czasami wąchać buty znajomych koleżanek, gdy wpadamy do kogoś na imprezę.

I tak chodzę sobie po ulicach, w autobusach, i oglądam, oglądam i oglądam. Bardzo bym chciał, by te fantazje stały się prawdą. Chore, prawda?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja historia jest tak koszmarna, że naprawdę to coś tylko dla ludzi o mocnych nerwach.Około roku temu poznałam takiego chłopaka, który był trochę dziwny, ale ujął mnie osobowością no i był bardzo przystojny. Odkąd tylko go poznałam, zapragnęłam go poznać bliżej i tak jakoś się złożyło, że zostaliśmy parą, dość szybko.

Wiadomo, jesteśmy dorośli, więc seks pojawił się też szybko, było nam ze sobą dobrze, choć on był takim raczej skrytym facetem, a o mnie się mówi, że jestem wulkanem energii. Mimo tego nie mieliśmy spięć, a różnica charakterów to nie tragedia, której nie da się przepracować. Wiedziałam, że ma dziwną pracę, nie ukrywał tego, no ale praca to praca, wstyd to kraść. Pracował jako facet od mycia, układania i malowania zwłok w zakładzie pogrzebowym, no brzmi trochę groźnie, ale wiecie, jak to jest. Jestem dorosła, myślałam o tym w kategoriach: "Wow, ale jest odważny, mnie to by załamało".

Wszystko byłoby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cześć wszystkim, w tym wyznaniu chciałbym wam powiedzieć o moim fetyszu i zapytać, czy uważacie to za chore.
Mam 17 lat, jestem bardzo szczupły, często gdy jestem na mieście jakiś człowiek powie, że jestem kobieta, cholernie mnie to podnieca.
Mam dziewczynę, i nie mam żadnych problemów z orientacją seksualną. Ale z jednym dość dużym szczegółem.

Uwielbiam czuć się jak dziewczyna, uwielbiam nosić damskie ciuchy, przebierać się za kobietę i następnie następować szczotką, kocham damskie buty, a najbardziej botki... mam na ich punkcie obsesję, i tylko jak zobaczę jakaś dziewczynę w nich na mieście od razu mi staje.
Chciałbym w tych botkach chodzić, chciałbym nosić szpilki, zakolanówki, pończochy, czuć tę kobietę, która jest w środku mnie.

Często jestem taki podniecony i rozpalony, że szukam po kontenerach na odzież używana właśnie tych botków.
Gdy tylko zakładam buty na koturnie, szpilki, obcasy, damską bieliznę, od razu jestem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ludzie opisują tutaj różne swoje fetysze, to i ja wspomnę o naszym. Od dawna z dziewczyną uprawiamy seks w miejscach publicznych, począwszy od przebieralni w sklepach, kończąc na toaletach, kinach, pociągach itp. Ostatnio upodobaliśmy sobie sauny parowe na siłowniach. Fajne w nich jest to, że zazwyczaj mają szklane drzwi i z wewnątrz widać wszystko, co się dzieje na zewnątrz. Mamy też zawsze jedną zasadę...

I to już chyba można nazwać fetyszem. Otóż zawsze, kiedy kończymy mój ładunek ląduje na miejscach do siedzenia albo na oparciach.

Potem wychodzimy i obserwujemy, kto wchodzi po nas i przyjmuje mój nektar jako dodatkowy balsam dla swojego ciała... :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Skoro jestem tu anonimowa, to chętnie opowiem wam, jakie porąbane istoty chodzą po tej planecie - na przykład ja. Mam 19 lat, mieszkam jeszcze z rodzicami i jestem zbieraniną chorych faz, fetyszy i dziwactw, których normalni ludzie nie tolerują. Zacznę od tego, że masturbuję się codziennie, albo po kilka razy dziennie. Najdziwniejsze, do czego zjeżdżałam, to odgłosy moich rodziców uprawiających seks - nagrałam ich w środku nocy, udało mi się porządnie podsłuchać, co tam wyprawiają.

Poza tym bardzo rzadko się myję. Mój fetysz to zapach spoconych stóp, brudnych majtek, śmierdzącej pachy. Kiedy się masturbuję, lubię się tam wąchać, zapach własnego brudu mnie dodatkowo podkręca. Uwielbiam to. Jeśli mam np. weekend i wiem, że nigdzie nie wychodzę, to potrafię nie myć się od piątku rano do niedzieli wieczór i masturbuję się wtedy wiele razy. Zębów nie myję całymi tygodniami,bo lubię czuć, że zebrał się tam brud - rano czuję taki... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte