dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Hej. Nie mam gdzie się wyżalić i dostać jakiejś porady z boku sprawy.
Jestem w związku z facetem od 4 lat. On 29, ja 23. Przeprowadziłam się do niego po paru miesiącach związku. Tworzymy związek dość dobry według mnie, oczywiście kłótnie są - jak wszędzie. Chciał dziecka po mojej namowie (ja również bardzo chciałam - wręcz pragnęłam), po półtorej roku staraliśmy się, ale poroniłam, wspierał mnie w trudnych chwilach. Miałam problemy ze sobą i alkoholem. Ja chciałam przerwy, ale wróciliśmy do siebie, wylecieliśmy za granicę za Morze Bałtyckie rok temu, do pracy. Okazało się, że jestem w ciąży. Od dwóch miesięcy jestem szczęśliwą mamą.

I tu jest problem. Mój partner "żartował" z mojego ciała. Mówił do mnie grubasek. Nie jestem aż taka przy sobie, waże może 65kg może mniej przy 160cm wzrostu. Mam może ciut większe uda i brzuszek, wiadomo, ale nie jestem wielorybem. Mam rozstępy na brzuchu i na udach. Mam niską samoocenę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Może zacznę od tego, że mam 22 lata. Mam partnera od ponad roku, wszystko dobrze nam się układa. Ostatnio niestety jednak wpadliśmy. Od razu powiem, że zabezpieczenia były nawet dwa. Od 2 lat biorę tabletki, a tego dnia dla pewności użyliśmy gumy, ponieważ wcześniej piliśmy alkohol, który może obniżać działanie tabletek. Los jednak chciał inaczej... Gumka pękła... Miałam nadzieję, że nie zaszłam w ciążę. Jednak nie dawało mi to spokoju.

Poszłam po test, jak możecie się domyślić, zobaczyłam dwie kreski. Było to jak uderzenie w twarz, zamarłam. Załamałam się. Zdecydowałam, że dokonam aborcji. Dlaczego zdecydowałam się na aborcję? Dlaczego nie chciałam mieć maleństwa, zajmować się nim...? Już tłumaczę! Bo to tylko problem.

Nie potrafilabym się poświęcić w taki sposób dla jakiegoś dziecka. Lubię imprezy, wypić raz na jakiś czas, zabawić się jakoś. Z dzieckiem nie mogłabym dotknąć alkoholu dopóki bym nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to, żeby opowiedzieć kobietom, które podejmują takie samo ryzyko jak ja, jakie mogą je czekać konsekwencje. Nie chcę być złym prorokiem, ale pewnie nie tylko mnie spotkał taki los... Zaszłam z mężem w ciążę, planowaliśmy ją i dziecko było wyczekane. Niestety, już na wczesnym jej etapie okazało się, że dziecko będzie skrajnie upośledzone, niesamodzielne, cierpi na poważną chorobę genetyczną. Lekarz powiedział, że możemy je usunąć, ale my uznaliśmy, że może nie, może sobie poradzimy.

A później przyszło otrzeźwienie, ale było już za późno. Nie chcę podawać szczegółów, ale w skrócie - chodzi o to, że aborcja w Polsce jest legalna tylko do pewnego momentu, a dalej to już "zabicie dziecka", choć dla mnie to żadna różnica, dopóki dziecko się faktycznie nie urodzi. I my za późno zorientowaliśmy się, że jednak nie poradzimy sobie psychicznie i emocjonalnie z posiadaniem chorego dziecka. Musieliśmy poszukać aborcji na własną... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 17 lat, chodzę do liceum. W pierwszej klasie zaszłam w ciążę. Byłam przez to gnębiona w szkole, no bo jak można mieć dziecko w tak młodym wieku. Wszyscy mówili, że patologia, że lepiej oddać. Znam dużo dziewczyn które „pozbyły się problemu” i sama miałam taką możliwość, ale nie umiałabym. Nie umiałabym zabić swojego dziecka.

Przez resztę życia myślałabym, jakie by było, jak by wyglądało. Dziś ma 7 miesięcy i jest moim największym szczęściem. Kocham go rozbawiać, patrzeć jaki jest szczęśliwy. Dziecko to największy skarb, jaki możesz dostać od życia. Poświęciłam wszystko dla niego i boli mnie, kiedy ktoś wytyka mnie palcami. Nawet nie wie, jak jest ciężko w tym wieku wychować dziecko, gdy musisz poświęcić wszystko, gdy nie możesz nawet wyjść z domu jak inne nastolatki i świetnie się bawić.

Naprawdę nie rozumiem osób, które potrafią za to, że dałeś drugiemu człowiekowi życie, obrażać cię i krytykować. No i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
115 dni temu
Dzisiaj urodziła się nasza córka. Mnie i mojej żonie. "Kompletnie bez szans" bezpłodnym ludziom, którzy przeszli setki badań i "nie było cienia wątpliwości, że nigdy nie będziemy mieli dzieci".

A jednak :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
117 dni temu
Mój kochany partner, od kiedy zaczęliśmy sypiać ze sobą, zapewniał, że wpadka to nie koniec świata. Że nawet chciał mieć dziecko, lubi i w ogóle, a poza tym kocha mnie. Otóż na święta oznajmiłam mu, że jest możliwość, że jestem w ciąży. Jeszcze nie robiłam testu, właśnie mam zamiar kupić. Reakcja? Nerw, wycofanie.

Dziś mnie zostawił. Darowałam sobie informację, że test wyszedł negatywnie. Nie musi już wiedzieć. Dzięki Bogu nie będę samotną matką, która do tej pory była pewna niedoszłego tatusia...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte