dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Popełniłam błąd, którego nie wybaczę sobie do końca życia. Z moim chłopakiem układało się w miarę dobrze, byliśmy zgodną parą, ale moją największą bolączką było to, że on nie chciał pójść krok dalej. Mieliśmy po 25 lat, wszystkie moje koleżanki miały już mężów, zakładały rodziny, a on się nawet nie chciał oświadczyć. Popełniłam błąd, bo w tajemnicy przed nim odstawiłam tabletki. Oczywiście zaszłam w ciążę ekspresowo, w pierwszym cyklu po odstawieniu.

Wmówiłam mu, że tabletki czasem zawodzą, do tej pory nie wie, jak to się odbyło. Nie czułam się źle, bo córeczkę bardzo kocham, on również był zadowolony, no i w końcu miałam, co chciałam - musiał się oświadczyć. Niestety, po pół roku wszystko runęło - oświadczyny zerwane, ślub odwołany, on po prostu odszedł do innej kobiety, bo nie podoba mu się, jak moje ciało zmieniło się podczas ciąży.

I co ja narobiłam? Nie dość, że zostałam samotną matką, to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam przyjaciółkę 10 lat w związku z łobuzem, z małą przerwą, bo nakryła go na zdradzie po 7 latach. Już wcześniej wyzywał ją od najgorszych. Ale te ostatnie 3 lata były coraz gorsze. Najpierw po rozstaniu przyszedł do niej pijany i się rzucił na nią z rękoma, całe szczęście uratował ją ojciec.

Kilka miesięcy spokoju, chciał z nią pogadać o tym, co było między nimi, ona powiedziała mu, że to koniec, ale w chwili jej nieuwagi wykradł numer telefonu do chłopaka, z którym zaczynała coś nowego. Pewne okoliczności losu sprawiły, że wrócili do siebie i co jakiś czas była policzkowana, wyzywana od najgorszych, przeszukiwał jej rzeczy osobiste. Nawet włamywał się na konto na fb. Dosłownie mnóstwo razy musiałem ją wspierać po takim czymś, a zawsze była przerażona.

Teraz on chodzi na terapię i ona wierzy w to, że co złe - nie wróci, w końcu mają być niedługo rodzicami, a on od jesieni nie zrobił awantury. Ja sądzę, że tak jest... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wierzę, że to, co mnie spotkało, to kara za moje grzechy. W wieku 19 lat zaszłam w ciążę z chłopakiem, oczywiście nie chcieliśmy mieć dziecka - tacy młodzi, tyle planów, to była, rzecz jasna, wpadka. Usunęłam tę ciążę bez żadnych wyrzutów sumienia, ot, było i nie ma. Nie sądziłam, że los się na mnie potwornie zemści.

Mam nowego chłopaka, jesteśmy zaręczeni, bo również wpadliśmy, ale teraz mam 25 lat i wiem, że z tym facetem chcę spędzić resztę życia. Nie pomyślałam nawet o usuwaniu ciąży, bo przecież w tym wieku to już nie tragedia, no i się kochamy. Dziecko rozwijało się początkowo prawidłowo, a później trafiliśmy na lekarza-konowała. Nie zlecił dodatkowych badań, nic nie wiedzieliśmy niemal do drugiego tygodnia jego życia. Tzn. po porodzie wiedzieliśmy, że coś jest nie tak, ale nie że aż tak mocno...

Dziecko jest kompletnie niesamodzielne, ma porażenie mózgowe, nigdy nie będzie chodził, mówił. To moja wina. Bóg... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Nie wiem, jak i kiedy to się stało, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że albo żona mnie zdradza, albo wazektomia nie jest jednak skuteczna.

Za miesiąc zostanę ojcem czwarty raz. Pytanie brzmi - mam pecha, czy jestem w oczywisty sposób robiony w konia?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nie wiem, co zrobić, bo wplątałam się w straszne bagno i teraz jestem w takim punkcie, że dosłownie przechodzę załamanie nerwowe. Zbliża się koniec pierwszego semestru studiów, a ja na nie nie poszłam. To największa głupota mojego życia i uwierzcie mi, nie jestem w stanie opisać, jak bardzo żałuję tego, co zrobiłam.

Wpadłam przypadkowo, z chłopakiem, z którym się spotykałam, ale nie byliśmy jakoś specjalnie zakochani, nie mówiąc o tym, żeby wchodzić w poważny związek. Dziecko nie mogło przyjść na świat, po prostu nie mogło, nie jestem wierząca i od razu wiedziałam, że zrobię aborcję na wczesnym etapie. Potrzebowałam jednak pieniędzy, żeby zrobić to za granicą w bezpiecznej klinice, którą znalazłam w necie. Zawiodłam zaufanie mojej mamy, której wkręciłam bez wyrzutów sumienia kit, że dostałam się na wymarzone studia medyczne i musi opłacić mi semestr.

Na studia, rzecz jasna, wcale się nie dostałam. Wynajmuję mieszkanie w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tytuł jest dosyć dziwny... Ale prawdziwy, chciałabym znaleźć mojemu dziecku, które jest w drodze, prawdziwego ojca. Kogoś, kto nigdy nas nie skrzywdzi. 3 lata do tyłu byłam jeszcze w innym związku, ale rozpadł sie przez zazdrość z jego strony i wyciąganie rąk do mnie z myślą, że tak mnie zatrzyma. Związałam się z kolejnym, myślałam, że to jest to, gardził przemocą do kobiet. Zaszłam z nim w ciążę.

Dostałam od niego taki wpier*ol, że myślałam, że się nie pozbieram. Ciąża nie była planowana, on na punkcie seksu miał świra, przez to znienawidzialam to i wpadliśmy. Myślałam, że to ten jedyny, ale mimo to miałam dystans i chciałam jeszcze poczekać, bo wcześniej też wyciągał ręce. Ale ciągle obiecywał, że się zmieni. Nie zaszłabym z nim w ciążę z wyboru.

Dziś chciałabym poznać prawdziwego mężczyznę, który nigdy nie dotknąłby kobiety, nie krzywdził jej. Kogoś, kto stałby się prawdziwym ojcem dla mojego dziecka.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte