dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Prosto z mostu- mam 17, prawie 18 lat i jestem w ciąży. Wpadłam z moim chłopakiem, z którym jestem od paru lat. Dowiedziałam się, że to już 2 miesiąc. Nie mam pojęcia, co mam robić, nie spodziewałam się tego, gdyż zawsze uważaliśmy z chłopakiem, zabezpieczaliśmy się. Moja rodzina jeszcze nie wie, nie mam pojęcia, co mam im powiedzieć, bo oni zawsze nalegali, żebym skończyła szkołę z wyróżnieniem, poszła na świetne studia i się rozwijała.

Sama chciałam to zrobić, a z resztą chciałam podróżować z moim partnerem po skończeniu studiów, nie planowaliśmy niczego (w przypadku gdybyśmy dalej byli razem, na co się zapowiadało) dopóki nie mielibyśmy blisko z 30 lat lub blisko tego. Nie mam pojęcia, co mam robić, nie wiem czy jestem gotowa na porzucenie marzeń i szkoły i bycie matką, przeraża mnie sama ta myśl, gdyż jako jedynaczka bez młodszej rodziny nie wiem niczego na temat dzieci.

Mój chłopak powiedział że znajdzie pracę i że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pozwolę sobie na niepopularne, ale szczere wyznanie: uważam modę na konkubinaty ("miłość na próbę") za jedną z największych tragedii naszych czasów. Często mówi się, że powstają one, bo "zakochani nie potrzebują papierków (tzn. niby ślubu)", ale myślę, że jest inaczej i wynika to raczej z niezdolności do zawierania trwałych związków, braku zaufania i odpowiedzialności, który sprawia, że nie ma się pojęcia, czym jest miłość.

Za sprawą m.in. nachalnej promocji prymitywnych i próżniaczych wzorców w mediach, popkulturze etc., rozpowszechnienia pornografii wśród młodzieży, bałamutnej edukacji seksualnej uczącej, że "nie jest ważne z kim, jak i gdzie", doszliśmy do punktu, w którym seks traktuje się jak wizytę w McDonald's, a "partnera" jak "obiekt seksualny". Nic dziwnego, że w takiej sytuacji trudno sobie nawet wyobrazić trwały związek.

Śmieszne i tragiczne jest to, że w takim kontekście mówi się o "miłości", a np. ślub uznaje za... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
38 dni temu
Moja kuzynka prawdopodobnie jest słoniem.

Mówi wszystkim, że jest w ciąży, więc nie może się przemęczać, nosić w pracy ciężkich rzeczy (pracujemy razem) i musi o siebie dbać, dlatego często nie przychodzi, bo źle się czuje, jak to w ciąży.

A dlaczego słoniem? Bo jest w tej "ciąży" już półtora roku.
pozostało 1000 znaków
Wiem, że tego typu wyznania już się tu pojawiały, kobiety pisały o swoich przygodach pozamałżeńskich i dopytywały, czy warto powiedzieć mężowi, że dziecko nie jest jego. Otóż z mojej perspektywy absolutnie nie warto. Mój synek jest efektem wpadki w momencie, w którym z mężem przechodziliśmy prawdziwy kryzys, byliśmy w separacji. Ja z desperacji poszłam w ramiona innego, bo rozwód zbliżał się wielkimi krokami i właśnie wtedy zaszłam w ciążę.

Potem, jakimś cudem, zbliżyliśmy się z mężem do siebie na tyle, że miłość między nami odżyła. Przepracowaliśmy problemy i naprawdę, uwierzcie, gdybym wtedy powiedziała, że jestem w ciąży z kimś innym, to wszystko poszłoby na marne. Nie mogłam tego zrobić. Przecież to nie zdrada, byliśmy już wtedy na granicy rozwodu, no a jednak gdybym się przyznała, to wszystko by się popsuło. A marzyliśmy oboje o tym, żeby jednak ze sobą być, żeby nam się udało.

I tyle. Nie przyznaję się i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chciałam poruszyć temat aborcji, która dalej grzeje ludzi, wiadomo, wszystko zależy od poglądów, ale... zwrócę uwagę na jeden aspekt, o którym niewiele się mówi. Ludzie ględzą o tym, czy to życie, czy tylko płód, ale mało kto w ogóle porusza temat kobiet, które dokonały aborcji. Przeciwnicy paplają tylko głupoty o tym, jak to potem kobieta nie może do siebie dojść, jakie ma problemy zdrowotne...

Miałam trzy aborcje na przełomie ostatnich dziesięciu lat. I uwaga - mam dwójkę dzieci. Nie chciałam piątki - chciałam dwójkę i tyle mam. Problemy zdrowotne? Zero. Problemy z zajściem w ciążę? Zero.

Jeżeli powiecie, że jestem jednostkowym przypadkiem, to tu też uprzedzę - moje dwie koleżanki również dokonały tego zabiegu, jedna dwukrotnie i żadna z nich nie ma i nie miała problemów zdrowotnych. Obie później zdecydowały się na dziecko - świadomie.

Dlatego proszę, szczególnie panów, którzy nie mają pojęcia - przestańcie traktować kobiety... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
No to poznałam faceta na GG, który jest po rozwodzie i ma trójkę dzieci, ja tego nie wiedziałam od początku, z czasem po 3 miesiącach znajomości, jakoś się dowiedziałam jednak, zdążyłam już z nim stracić cnotę i się zakochać.

Umie zbajerować, choć do przystojnych nie należy, no i jestem z nim, pomijając fakt, że cały czas mnie kontroluje, bo będąc z nim całowałam się z byłym... Nie wiem, czego mi brakowało - albo sentyment, no i ten facet o tym wie, ma dostęp do moich rozmów i w ogóle, próbuję odbudować zaufanie, ale ostatnio jestem w stresie, bo okres mi się spóźnia kilka dni. A jak miałam płodne, to byłam u niego pierwszy raz i ja mu to mówię, a on zadowolony, że jak będę w ciąży, to musi być jakiś znak bo we mnie nie dochodził. I to prawie niemożliwe, że pierwszy raz do niego przyjeżdżam, no i to musi coś oznaczać, że mam zostać już w tym domu i bym u niego zamieszkała, że rodzice nie mieliby dużo do gadania, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte