dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Od zawsze z żoną chcieliśmy mieć dużą rodzinę, no, przynajmniej trójkę dzieci. Długo czekaliśmy, aż w końcu się udało - żona zaszła w pierwszą ciążę. No i chyba trochę za mocno spełniło się nasze marzenie.

TO BĘDĄ CZWORACZKI.

Pozdrawiamy, pewnie trafimy do lokalnych wiadomości. Będzie grubo.
pozostało 1000 znaków
Moja żona drugą godzinę rozpacza nad tym, że jej nie kocham i nie traktuję poważnie. Kupiłem jej rogala z nadzieniem karmelowym, zamiast czekoladowego, a ona zanosi się szlochem, że nie znaczy już dla mnie tyle, co kiedyś, skoro tak się pomyliłem.

Ach, ciąża. Jeszcze tylko 3 miesiące.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
103 dni temu
Może powiecie, że kilka liter nie jest w stanie zmienić życia, ale ja uważam inaczej. Po dzisiejszym dniu, kiedy trzymałem żonę w gabinecie ginekologicznym, pełną obaw, a lekarz przyszedł z gratulacjami. I wymówił jedno słowo, kilka liter, które uszczęśliwiły nas na zawsze.

CIĄŻA. Udało się.
pozostało 1000 znaków
2 lata temu po 10 godzinach ciężkiego porodu wydałam z siebie na świat swoje pierwsze dziecko. Mąż mi towarzyszył. Niech wie, że to nie jest lekka robota.

Gdy przyjechał po nas do szpitala, nie kupił mi nawet kwiatka. W ogóle mi nie podziękował za ten trud. Było mi przykro, tym bardziej, że każda z koleżanek zawsze wracała po porodzie do domu z bukietem kwiatów. Miły gest. Pomyślałam, może następnym razem...

5 miesięcy temu urodziłam naturalnie drugie dziecko.
Mój mąż jest totalnym hipokrytą, Powiedział tylko, że powinnam się cieszyć, bo trwało to o wiele krócej niż pierwszy poród.
Nadal bez kwiatów.
Nadal zero wdzięczności za zdrowe dzieci.

Mój mąż nie jest w ogóle romantyczny...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Parę dni temu w pracy koleżanka zapytała mnie, czy nie chciałabym mieć dziecka, bo już w moim wieku powinnam myśleć, za późno, choroby - a mam 29 lat, że im kobieta starsza, tym jej trudniej rodzić.

Dziś dowiedziałam się, że już nie przyjdzie, bo jest na zwolnieniu z powodu ciąży - a ma 36 lat.

Gratulacje, Basiu :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam. Jako że w internecie jestem raczej anonimowa, to postanowiłam pod wpływem rozmowy ze znajomymi napisać swoje wyznanie. Wolę być wyśmiana i zrobić z siebie debila w internecie, niż w prawdziwym życiu. Ale do rzeczy.
Ważnym faktem jest to, że jestem antynatalistką - czyli, według wikipedii, "przypisuję negatywną wartość narodzinom".

Wielokrotnie nasłuchałam się, że powinnam mieć w przyszłości dziecko, że to jest główny cel życiowy człowieka (czasem tylko kobiety). Ludzie mówią, że co z tego, że teraz nie chcę (mam 20 lat), jak w przyszłości instynkt macierzyński z pewnością się obudzi i tego brzdąca będę chciała mieć. Cały czas uparcie zaprzeczam i wykłócam się, a takie gadanie doprowadza mnie do szału. Bo nie dość, że jestem antynatalistką, to dzieciaków szczerze nie lubię. Nie uważam ich ani za słodkie, ani za urocze - szczególnie, gdy zaczyna drzeć japę w miejscu publicznym, w którym aktualnie przebywam. Jeśli... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte